• Poniedziałek, 18 maja 2026

    imieniny: Jana, Eryka, Aleksandry

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Bądźmy tacy jak „Inka”

Sobota, 27 sierpnia 2016 (02:07)

Postać sanitariuszki 5. Wileńskiej Brygady AK, zamordowanej w 18. roku życia zbrodniczym wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Gdańsku, wyłoniła się w ostatnich latach z ubeckich archiwów i ze wspomnień żyjących jeszcze świadków jej życia niczym Mickiewiczowski kłos zboża, wyrosły z ziarna rzuconego przez Boga pod nogi nie- świadomego człowieka.

Zakopana pod chodnikiem cmentarnym jak zbrodniarka, została odnaleziona po 68 latach, kilkanaście kroków od ufundowanego jej w latach 90. symbolicznego grobu! Z cierpienia i pohańbienia takich jak ona wyrósł po latach legion Żołnierzy Wyklętych, który niczym szwadron „Żelaznego” idzie dziś tryumfalnie przez Polskę, rozbrajając kolejne placówki postsowieckie, bez jednego wystrzału, zdążając wprost do naszych serc.

Skromna sanitariuszka, szeregowiec „Inka”, stała się postacią najbardziej rozpoznawalną wśród tysięcy Żołnierzy Wyklętych, choć przecież jest wśród nich generał „Nil”, nie brakuje pułkowników, majorów, kapitanów, poruczników. Jaka jest tajemnica naszej fascynacji postacią „Inki”? Dlaczego nowy prezes IPN już w Sejmie przy zaprzysiężeniu ogłasza, że swoją kadencję otwiera symbolicznie 28 sierpnia uroczystością ku czci Danuty Siedzikówny „Inki”? Dlaczego przyjeżdża wraz z zastępcą do historycznej Sali BHP w Gdańsku, by tam ogłosić program uroczystości i przekonać nas, że dzieło Sierpnia 1980 było prostą kontynuacją walki, którą w roku 1946 toczyli żołnierze majora „Łupaszki”? Krótkie i dramatyczne, lecz jakże piękne życie „Inki” jest odpowiedzią na te wszystkie ważne pytania.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym