Dziś w „Naszym Dzienniku”
Mojego miasta już nie ma
Czwartek, 25 sierpnia 2016 (02:04)Tymi słowami burmistrz miasta Amatrice wyraził rozpacz z powodu potężnego trzęsienia ziemi, które nawiedziło środkowe Włochy. Pod gruzami zginęło kilkadziesiąt osób. Cały kraj pogrążony jest w żałobie.
Wieczorem media informowały o 73 ofiarach śmiertelnych i setkach rannych, ale ta liczba rosła z godziny na godzinę.
Trzęsienie ziemi o dużej, jak na Europę, sile 6,2 stopni w skali Richtera dotknęło na ranem głównie regiony Umbria, Lacjum i Marche. W ciągu następnych godzin doszło do 17 wstrząsów wtórnych, a przez cały dzień było ich blisko dwieście.
Agencje podawały, że wśród ofiar są małe dzieci. Największe żniwo śmierci żywioł zebrał głównie w miasteczkach Amatrice i Accumoli, które były najbliższe epicentrum wstrząsów.
Setki osób, których trzęsienie zaskoczyło podczas snu, wciąż jest uwięzionych pod ruinami. – Nie ma połowy miasta. Ludzie są pod gruzami – relacjonował włoskim mediom burmistrz Amatrice Sergio Pirozzi.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym