W obronie polskości
Poniedziałek, 22 sierpnia 2016 (13:27)Na wniosek organizacji patriotycznej Stowarzyszenie Obrońców Orląt Przemyskich Prokuratura Rejonowa w Przemyślu wszczęła śledztwo w sprawie publicznego znieważania Rzeczpospolitej Polskiej oraz propagowania symboli OUN-UPA. Zdarzenie miało miejsce 26 czerwca br. w Przemyślu podczas marszu zorganizowanego przez środowiska ukraińskie.
Oficjalnie pochód ulicami Przemyśla organizowany przez środowiska ukraińskie na Ukraiński Cmentarz Wojenny ma na celu uczczenie spoczywających tam strzelców siczowych Ukraińskiej Armii Galicyjskiej, walczących w latach 1918-1920 r. pod wodzą Semena Petlury u boku marszałka Józefa Piłsudskiego. Po zawarciu pokoju ryskiego w 1921 r. podkomendni Petlury zostali internowani m.in. w Pikulicach nieopodal Przemyśla, gdzie na skutek epidemii tyfusu większość z nich zmarła i została pochowana na przemyskiej nekropolii.
Ponadto kilka lat temu przeniesiono tam doczesne szczątki bojowników UPA, którzy brali udział w ataku m.in. na Birczę, w 1946 r. Doroczne uroczystości oficjalnie mają uczcić ich pamięć i sojusz Petlura – Piłsudski, ale de facto są wykorzystywane przez środowiska ukraińskie do promowania ideologii banderowskiej poprzez symbole i barwy OUN-UPA. – Gloryfikacja rezunów spod znaku tryzuba objawia się noszeniem przez uczestników marszu czerwono-czarnych strojów, wpinek, spinek, medali tudzież używanie słów „Slava Ukrainie”, które były ostatnimi, jakie słyszeli nasi rodacy przed śmiercią z rąk swoich ukraińskich oprawców – oceniają środowiska narodowe, które nie godzą się kolejne akty znieważające pamięć ofiar ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.
Tyle że protesty środowisk narodowych oraz kresowych nie na wiele się zdają, o czym świadczą kolejne doroczne czerwcowe uroczystości organizowane przez środowiska ukraińskie. Podobnie było 26 czerwca br., kiedy w czasie pochodu z udziałem ok. pół tysiąca osób, w tym weteranów UPA, ukraińska orkiestra wojskowa odegrała m.in. hymn UPA, wznoszono też antypolskie okrzyki jak chociażby „Jeszcze Polska nie zginęła, ale zginąć musi”. Co więcej, jeden z uczestników pochodu miał prezentować banderowskie symbole, m.in. medal z wizerunkiem jednego z twórców nacjonalizmu ukraińskiego i kata Polaków, Romana Szuchewycza. Natomiast inny Ukrainiec, jeden z organizatorów manifestacji w Przemyślu, miał na sobie koszulkę w czerwono-czarnych barwach z symbolami OUN-UPA. Wezwania ze strony przedstawicieli środowisk patriotycznych, aby zdjął koszulkę, spełzły na niczym, co więcej, spotkały się z wrogimi gestami. W tej sytuacji narodowcy zdarli koszulkę z Ukraińca.
Na tą przepychankę reagowała policja, ale interwencja dotyczyła tylko kontrmanifestujących Polaków. Zaniepokojony wzmożoną aktywnością środowisk banderowskich w Polsce na różnych frontach i pobłażliwością dla tego typu działań ze strony organów ścigania, które za to są nadaktywne wobec środowisk patriotycznych, które występują przeciwko gloryfikacji UPA jest przemyski politolog dr Andrzej Zapałowski.
– Brak aktywności służb, które powinny stanowić osłonę dla środowisk patriotycznych w każdym niepodległym kraju, jest w tym wypadku zadziwiający – zauważa dr Andrzej Zapałowski. Nasuwa się pytanie, czy coraz częstszym przypadkom lekceważenia Polski i Polaków przez środowiska ukraińskie w tym sprzyjający Platformie Obywatelskiej i Nowoczesnej Związek Ukraińców w Polsce nie powinny się przyjrzeć stosowne organy.
Nic zatem dziwnego, że środowiska patriotyczne w Przemyślu zniesmaczone faktem, że organy ścigania nie wszczęły śledztwa z urzędu – same zawiadomiły prokuraturę. W imieniu Stowarzyszenia Obrońców Pamięci Orląt Przemyskich o zbadanie sprawy znieważenia Polski i propagowania ideologii nacjonalizmu ukraińskiego wystąpił Stanisław Żółkiewicz. I jest odpowiedź, bowiem jak poinformowała Joanna Zalita z Prokuratury Rejonowej w Przemyślu, jest postanowienie o wszczęciu śledztwa.
– Postanowieniem Prokuratora Rejonowego w Przemyślu z dnia 16 sierpnia wszczęte zostało śledztwo w sprawie: – publicznego znieważenia Rzeczpospolitej Polskiej poprzez wypowiadanie obraźliwych słów w czasie procesji w dniu 26 czerwca 2016 r. w Przemyślu, tj. o czyn z art. 133 kk oraz w sprawie: – publicznego propagowania totalitarnego ustroju państwa, poprzez wykonywanie pieśni i prezentowanie symboli popierających Ukraińską Powstańczą Armię w czasie procesji w dniu 26 czerwca 2016 r. w Przemyślu, tj. o czyn z art. 256 § 1 kk – informuje Joanna Zalita.
Mariusz Kamieniecki