Niewidoczni zabójcy
Poniedziałek, 22 sierpnia 2016 (13:22)We Włoszech rozgorzała ostra dyskusja po tym, jak nowo wybrana burmistrz Turynu Chiara Appendino ogłosiła, że chce wyłączyć w szkołach i budynkach administracji bezprzewodowy internet. Posypały się gromy, niewybredne żarty, głos w tonie prześmiewczym zabrał nawet premier Matteo Renzi. Tymczasem władze metropolii są zaniepokojone coraz częściej pojawiającymi się doniesieniami naukowców o wpływie promieniowania pola elektromagnetycznego (PEM) routerów wykorzystywanych w sieci Wi-Fi. Dlatego chcą ją zastąpić szybkim szerokopasmowym internetem przy użyciu łączy światłowodowych.
Turyn nie jest pierwszym miastem w Italii, które chce ograniczyć bezprzewodowy internet. W styczniu 2016 roku burmistrz niewielkiej miejscowości Borgofranco w Piemoncie zakazał korzystania z sieci Wi-Fi w szkołach podstawowych i średnich. Livio Tola powołał się na raport wskazujący na szkodliwe skutki pola elektromagnetycznego dla zdrowia, zwłaszcza dzieci i młodzieży. – Nie jestem przeciwnikiem technologii, naszą decyzję podjęliśmy, kierując się ostrożnością – tłumaczył burmistrz.
A sygnały są alarmujące. W ostatnich latach nastąpił na świecie trzykrotny wzrost liczby nowotworów mózgu u młodych ludzi. Specjaliści z 39 krajów przyczynę wzrostu chorych przypisują promieniowaniu elektromagnetycznemu, jakie emitują urządzenia bezprzewodowe. W maju 2011 roku Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem podczas konferencji w Lyonie uznała, że pola elektromagnetyczne wytwarzane przez elektroniczne urządzenia przenośne o częstotliwości radiowej mogą wywoływać u ludzi nowotwory. Szczególnie zwiększają ryzyko wystąpienia glejaka oraz złośliwego raka mózgu.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym