• Środa, 13 maja 2026

    imieniny: Ofelii, Roberty, Serwacego

Wzór odwagi i wielkiej wiary

Wtorek, 16 sierpnia 2016 (18:08)

Tegoroczne uroczystości odpustowe we wrocławskiej parafii pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego  miały szczególnie podniosły charakter, przede wszystkim ze względu na obchodzoną właśnie 14 sierpnia 75. rocznicą męczeńskiej śmierci patrona tej wspólnoty. Głównej niedzielnej Sumie przewodniczył kanclerz Wrocławskiej Kurii Metropolitalnej ks. dr Rafał Hołubowicz.

 

Zabierając głos na początku Mszy św., proboszcz ks. prałat dr. Czesław Majda podkreślił, że św. Maksymilian Maria Kolbe jest dla nas wzorem odwagi, wielkiej wiary, optymizmu, przykładem, który powinniśmy w naszym życiu naśladować.

– Święty Maksymilian wstawia się za nami zwłaszcza wtedy, kiedy tak jak on tworzyliśmy zręby tej wspólnoty, budowaliśmy obiekty sakralne. Dlatego też dzisiaj chcemy mu podziękować za tę opiekę nad nami, nad parafią, nad rodzinami. On przecież jest patronem rodzin, bo oddał życie za ojca rodziny – podkreślił  ks. prałat Majda.

Dodał, że wymowną przepowiednią wspaniałej opieki św. Maksymiliana nad tą parafią był jego udział w obrzędach kanonizacyjnych w 1982 roku w Rzymie. Właśnie wtedy proboszcz powstającej wówczas wrocławskiej kolbiańskiej świątyni otrzymał kamień węgielny pochodzący z Grobu św. Piotra, przekazany mu pod budowę tego kościoła.       

Nawiązując w homilii do słów Jezusa „To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja Was umiłowałem”,  kaznodzieja wskazał, że  „nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich”. – Święty Maksymilian poznał tą nieskończoną miłość Boga i pełen Bożej mocy potrafił oddać swoje życie za drugiego człowieka. Jego męczeństwo jest dla nas doskonałą lekcją naśladowania Chrystusa aż po przelanie własnej krwi, wspaniałym przykładem miłosiernej miłości, jaką Bóg otacza każdego z nas i jaką my powinniśmy rozsiewać wokół siebie – mówił kaznodzieja.

Odnosząc postawę św. Maksymiliana do trwającego właśnie  Roku Miłosierdzia, podkreślił, że Boże Miłosierdzie jest dla człowieka tajemnicą, której nie jest on do końca w stanie zgłębić bez łaski Bożej.

W dalszej części homilii wskazał m.in., że miejscem, w którym możemy liczyć na samego Boga, jest konfesjonał.

– Prośmy dzisiaj  za wstawiennictwem św. Maksymiliana Marii Kolbego, aby w tym Świętym Roku Bożego Miłosierdzia pomógł nam na nowo odkryć to niewyczerpane źródło miłosiernej miłości Boga. On sam doświadczył w całej pełni tej wielkiej tajemnicy, pojął w głębi serca jej znaczenie. Dzięki temu był w stanie dokonać tego aktu bezgranicznej miłości względem swojego współbrata, współwięźnia. Niech i nas uczy, czym jest Boże Miłosierdzie, abyśmy także i my potrafili stawać się świadkami i prawdziwymi przyjaciółmi miłosiernego Boga w tym dzisiejszym świecie, który tak często jest pełen lęku, bólu, niepokoju o jutro. Wszak mówi nam dzisiaj Jezus wyraźnie „Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję – apelował  ks. dr Rafał Hołubowicz.

Marek Zygmunt