Dziś w „Naszym Dzienniku”
Kornik mści się za błędy
Sobota, 6 sierpnia 2016 (03:29)Z prof. Janem Szyszko, ministrem środowiska, rozmawia Krzysztof Losz
Panie Ministrze, aktywiści ekologiczni twierdzą, że Ministerstwu Środowiska zależy na tym, aby Puszcza Białowieska została skreślona z Listy Światowego Dziedzictwa Przyrodniczego UNESCO. Mówią, że rząd dąży do tego, aby można było w niej przeprowadzać swobodnie wszystkie prace leśne, a przede wszystkim wycinkę drzew.
– Chcę podkreślić, że wcale nie zależy nam na tym, aby puszcza została wykreślona z Listy Światowego Dziedzictwa Przyrodniczego UNESCO. Ale przy składaniu wniosku o wpisanie jej na listę w 2014 roku popełniono podstawowy błąd. Puszcza Białowieska jest pomnikiem dziedzictwa przyrodniczo-kulturowego i w związku z tym powinna być wpisana na listę dziedzictwa kulturowo-przyrodniczego UNESCO, a nie przyrodniczego, jak to zostało uczynione.
Dlaczego taka zmiana byłaby wskazana?
– Dlatego, że człowiek odgrywał wielką rolę w historii Puszczy Białowieskiej. Tym ludziom, którzy tam gospodarowali, należą się słowa uznania. Chcemy pokazywać całemu światu, jak należy dbać o zasoby przyrodnicze, że są one unikatem w skali globalnej. Ten unikat udało się zachować dla współczesnych pokoleń dzięki racjonalnym działaniom ludzi, a nie dzięki biernej ochronie przyrodniczej, co postulują dzisiaj niektóre środowiska. Dlatego będziemy wnioskowali do UNESCO, aby uznać puszczę za dziedzictwo kulturowo-przyrodnicze, bo to przecież nie jest las niezamieszkały. Chcemy naprawić błąd, jaki popełniony został przez poprzednie kierownictwo Ministerstwa Środowiska w 2014 roku.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym