• Poniedziałek, 18 maja 2026

    imieniny: Jana, Eryka, Aleksandry

Rezerwat zagrożony

Piątek, 5 sierpnia 2016 (10:34)

Z powodu ekspansji korników w Puszczy Białowieskiej zagrożony jest słynny Rezerwat Krajobrazowy prof. Władysława Szafera. Eksperci alarmują, że w rezerwacie masowo zamierają świerki, co negatywnie wpływa również na inne gatunki roślin oraz żyjącą tu faunę.

Takie wnioski płyną z obserwacji rezerwatu, o czym informuje Ministerstwo Środowiska. Ten fragment Puszczy był do niedawna jeszcze jej wizytówką, a teraz stan przyrody znacznie się pogorszył. Grzegorz Bielecki, nadleśniczy z Nadleśnictwa Hajnówka, mówi, że tutejsze świerki miały czasami nawet ponad 50 metrów wysokości, a „przed tym lasem przyjezdni zdejmowali czapki z głów”.

– Na bardzo żyznych siedliskach rosły dęby, jesiony, klony lipy – dodaje Bielecki.

Niestety, rezerwat zanika, gdyż spośród dominujących w nim świerków żywych jest tylko mniej niż 10 proc. drzew, a praktycznie w całości już zamarły najstarsze i największe okazy.

– Dziesięć lat temu trzeba było długo się nachodzić, żeby w rezerwacie krajobrazowym znaleźć jeden zasiedlony przez kornika świerk. Teraz tyle samo szuka się starego, żywego, którego kornik jeszcze nie zabił – zwraca uwagę Dariusz Skirko, nadleśniczy Nadleśnictwa Białowieża.

Leśnicy ostrzegają, że taka sytuacja prowadzi do zmiany puszczańskiego krajobrazu. Grzegorz Bielecki mówi, że miejsce świerka powstają młodniki grabowe, zakrzewienie leszczynowe, a na uboższych siedliskach trzcinnik, który trudno uznać za roślinę cenną przyrodniczo. Ponadto zniszczenie obecnych siedlisk spowoduje, że Puszcza Białowieska zamieni się w zwykły las.

Eksperci są przekonani, że gdyby w odpowiednim czasie podjęto odpowiednie działania pielęgnacyjne, zapobiegawcze, wówczas kornik nie wyrządziłby tak wielkich szkód w Puszczy. Niestety, polityka poprzednich władz państwowych była nastawiona na bierną ochronę PB i kornik miał przez to doskonałe warunki do ekspiacji. Okazuje się, że kolonia tych owadów z jednego drzewa jest w stanie przenieść się na 30 kolejnych i po kilku latach z kilkudziesięciu zamierających drzew robi się ich ponad 90 tys.

Zaniepokojenie stanem Puszczy wyrazili członkowie Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Leśnictwa i Drzewnictwa. Prof. Piotr Paschalis-Jakubowicz, przewodniczący STiTLiD, wskazuje, że działania w PB powinny być oparte na „ugruntowanej wiedzy z wielu dziedzin nauki” oraz na „wiedzy tradycyjnej”, czyli doświadczeniu ludzi opiekujących się lasem.

– Wyjątkowość lasów Puszczy Białowieskiej w decydującym stopniu zawdzięczamy działalności człowieka i jednocześnie wielopokoleniowej i przemyślanie wpisanej w gospodarkę leśną ochronie zasobów przyrodniczych – podkreśla prof. Paschalis-Jakubowicz.

Krzysztof Losz