Dziś w „Naszym Dzienniku”
Arsenał tortur
Czwartek, 4 sierpnia 2016 (02:14)Przedmioty codziennego użytku więźniów i podziemna bibuła trafiły do powstającego muzeum w areszcie na ul. Rakowieckiej w Warszawie.
Służba Więzienna przekazała szereg rzeczy dotyczących zarówno więźniów, jak i funkcjonariuszy. – To muzeum robimy wspólnie – podkreślił dyrektor Jacek Pawłowicz, dziękując szefowi więzienia na Rakowieckiej za przekazane eksponaty. – To jest prawdziwa relikwia, kajdanki z Rawicza, z więzienia, gdzie mordowano naszych bohaterów. Te kajdanki mogli mieć na rękach Żołnierze Wyklęci. Mamy je teraz w muzeum, także klucze z Rawicza – powiedział Pawłowicz, przedstawiając pamiątki historyczne.
– Fotografie, dokumenty, legitymacje, odznaki, które funkcjonariusze otrzymywali, rzeczy, które nierozerwalnie wiążą się z Rakowiecką i więziennictwem, krótkofalówka, która była wykorzystywana przez milicję w terenie, godło z orłem bez korony z MBP z 1947 r., to prawdziwy orzeł, który wisiał gdzieś tutaj w gabinecie, wiąże się to z historią Żołnierzy Wyklętych, którzy tutaj byli mordowani – opisywał kolejne dary dyrektor.
Do muzeum trafiło wiele przedmiotów codziennego użytku więźniów, a także elementy wyposażenia więzienia czy aparatu represji PRL. – Dla nas liczy się absolutnie wszystko. To jest nasza historia, to jest nasze życie. Należy pokazywać to naszym dzieciom, naszym wnukom, bo oni poniosą życie naszej Ojczyzny – zapewniał Pawłowicz.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym