• Poniedziałek, 18 maja 2026

    imieniny: Jana, Eryka, Aleksandry

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Arsenał tortur

Czwartek, 4 sierpnia 2016 (02:14)

Przedmioty codziennego użytku więźniów i podziemna bibuła trafiły do powstającego muzeum w areszcie na ul. Rakowieckiej w Warszawie.

 

Służba Więzienna przekazała szereg rzeczy dotyczących zarówno więźniów, jak i funkcjonariuszy. – To muzeum robimy wspólnie – podkreślił dyrektor Jacek Pawłowicz, dziękując szefowi więzienia na Rakowieckiej za przekazane eksponaty. – To jest prawdziwa relikwia, kajdanki z Rawicza, z więzienia, gdzie mordowano naszych bohaterów. Te kajdanki mogli mieć na rękach Żołnierze Wyklęci. Mamy je teraz w muzeum, także klucze z Rawicza – powiedział Pawłowicz, przedstawiając pamiątki historyczne.

– Fotografie, dokumenty, legitymacje, odznaki, które funkcjonariusze otrzymywali, rzeczy, które nierozerwalnie wiążą się z Rakowiecką i więziennictwem, krótkofalówka, która była wykorzystywana przez milicję w terenie, godło z orłem bez korony z MBP z 1947 r., to prawdziwy orzeł, który wisiał gdzieś tutaj w gabinecie, wiąże się to z historią Żołnierzy Wyklętych, którzy tutaj byli mordowani – opisywał kolejne dary dyrektor.

Do muzeum trafiło wiele przedmiotów codziennego użytku więźniów, a także elementy wyposażenia więzienia czy aparatu represji PRL. – Dla nas liczy się absolutnie wszystko. To jest nasza historia, to jest nasze życie. Należy pokazywać to naszym dzieciom, naszym wnukom, bo oni poniosą życie naszej Ojczyzny – zapewniał Pawłowicz.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Zenon Baranowski