Naprawiamy domy
Poniedziałek, 18 lipca 2016 (02:12)Caritas zbiera fundusze na pomoc dla rodzin, których domy lub budynki gospodarcze zostały uszkodzone podczas ostatnich wichur i nawałnic.
W wielu regionach Polski wiatr i ulewne deszcze spowodowały poważne szkody: z budynków zostały pozrywane dachy, a część z nich ma też uszkodzone ściany, z kolei nadmiar wody deszczowej wdarł się do piwnic i na niższe kondygnacje domów. Niektórzy rolnicy mają też problem z zapewnieniem schronienia zwierzętom, bo uszkodzone zostały obory i chlewnie.
Okazuje się, że wiele rodzin nie miało wykupionych polis ubezpieczeniowych, bo nie było ich na nie stać, gdyż towarzystwa ubezpieczeniowe ustaliły bardzo wysokie stawki za ochronę w przypadku wichur, burz, nawałnic. Część firm wręcz odmawiała sprzedawania takich polis w miejscowościach, które często są nawiedzane przez ekstremalne zjawiska pogodowe. I ponieważ wiele rodzin nie ma oszczędności, aby z nich sfinansować naprawę budynków, Caritas Polska rozpoczyna zbiórkę funduszy na pomoc dla ofiar kataklizmów. – Zwracam się z ogromną prośbą i gorącym apelem do wszystkich ludzi dobrej woli, by w duchu solidarności pomogli poszkodowanym i nie pozostawiali ich samych z problemami – apeluje ks. dr Marian Subocz, dyrektor Caritas Polska.
Jak można wesprzeć akcję Caritas? Można wysłać SMS o treści WICHURA pod nr 72052 (koszt to 2,46 z podatkiem VAT) albo wpłacić pieniądze na konto Caritas Polska (nr 77 1160 2202 0000 0000 3436 4384), również z dopiskiem WICHURA. Wtedy będzie wiadomo, że nasze pieniądze są przeznaczone dla osób poszkodowanych przez ostatnie zjawiska pogodowe.
Z relacji, jakie docierają do Caritas, wynika, że wiele rodzin jest rzeczywiście w trudnej sytuacji. Otrzymały bowiem tylko nieduże zapomogi z budżetu państwa. Pewne fundusze, ale też ograniczone, przyznały im samorządy. I dlatego przyda im się także materialna pomoc Kościoła. Oprócz tego wsparcia Caritas w diecezjach lub poszczególnych parafiach organizuje doraźną pomoc dla rodzin w postaci żywności, środków czystości, odzieży, bo zdarzało się, że wiatr i woda niszczyły i ten dobytek.
Krzysztof Losz