Weekend bez burz
Czwartek, 14 lipca 2016 (20:05)Od piątku nie będzie burz i intensywnych opadów deszczu, a groźne zjawiska skończą się w nocy z czwartku na piątek – powiedziała Małgorzata Tomczuk, synoptyk IMGW. Zbiorniki przeciwpowodziowe posiadają rezerwę – poinformowano na konferencji w Warszawie.
Synoptyk Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) Małgorzata Tomczuk podczas dzisiejszej konferencji w Warszawie wyjaśniła, że przez Polskę przemieszcza się aktywny niż, z którym związany jest układ frontów atmosferycznych. Rano był w rejonie Śląska, skąd będzie wędrował przez centralną Polskę – Mazowsze w stronę Warmii i Mazur. Na styku dwóch mas powietrza: zwrotnikowego na południowym wschodzie i wschodzie oraz chłodnego na zachodzie, występują gwałtowne zjawiska: burze i intensywne opady deszczu.
– Spodziewany się w dalszym ciągu groźnych zjawisk. Obejmą one przede wszystkim zachodnią i południową część kraju, ale ostrzeżenia są wydane na cały kraj. Ostrzeżenia o intensywnych opadach deszczu z drugim stopniem obejmują większość województw – z wyjątkiem kilku województw na południu – mówiła Tomczuk. Województwa opolskie, śląskie i łódzkie mają takie ostrzeżenia z pierwszym stopniem.
W regionach objętych intensywnymi opadami deszczu – z drugim stopniem – opady mogą dochodzić do 60-70 mm, a lokalnie – zwłaszcza w województwach: lubuskim, wielkopolskim, śląskim, dolnośląskim – mogą dochodzić do 90 mm. – Miejmy nadzieję, że te maksymalne prognozowane przez nas wysokości nie wystąpią. (...) Część prognozowanego deszczu już spadła, więc w dzień miejmy nadzieję, że będą to opady wielkości 40-50 mm – powiedziała Tomczuk.
Na zachodzie Polski może wystąpić dodatkowo silny wiatr. Ostrzeżenia o silnym wietrze wydano dla województwa wielkopolskiego i lubuskiego. Z kolei ostrzeżenia o gwałtownych burzach na razie obejmują województwo podlaskie. – Wszystkie groźne zjawiska skończą się dziś w nocy. Już od jutra sytuacja się uspokoi. Nie będzie burz i intensywnych opadów deszczu – mówiła synoptyk IMGW.
Pełniąca obowiązki prezesa Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej Iwona Koza wyjaśniała, że zbiorniki przeciwpowodziowe, zwłaszcza w Polsce Południowej – na obszarach, gdzie IMGW wydał ostrzeżenia meteorologiczne i hydrologiczne – cały czas posiadają rezerwę powodziową. Zaznaczyła, że posiadane rezerwy pojemności powodziowej są jeszcze do pełnej dyspozycji i ewentualnego wykorzystania.
Tomczuk w rozmowie z PAP zapewniła, że trwające intensywne opady i burze nie są niczym nietypowym. Mogą jednak powtórzyć się z mniejszym lub większym natężeniem. Tomczuk dodała, że do końca wakacji mogą wystąpić potencjalne groźne zjawiska. W przyszłym tygodniu mogą pojawić się kolejne niże. Synoptyk przypomniała, że aby być najlepiej poinformowanym o bieżącej sytuacji pogodowej, należy śledzić siedmiodniowe prognozy IMGW publikowane w serwisie Pogodynka.
Podsekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska Mariusz Gajda podkreślił, że mieszkańcy nie są w stanie ochronić się przed częścią następstw spowodowanych przez burze, związanych z błędami w planowaniu przestrzennym – wymienił np. podtapianie piwnic. Wskazał, że samorządy powinny zapewnić mieszkańcom systemową ochronę przed zjawiskami meteorologicznymi.
Hydrolog IMGW Marianna Sasim powiedziała, że sytuacja hydrologiczna w kraju po wystąpieniu opadów w ostatnich dniach uległa nieznacznej poprawie. „Były to opady bardzo intensywne, ale burzowe i bardzo lokalnie występujące” – powiedziała, odnosząc się do faktu, że w Polsce wystąpiły symptomy zjawiska suszy. Dodała, że w większości rzek stan wód jest niski i średni.
W Polsce mamy nadal do czynienia ze zjawiskiem suszy – przypomniał Gajda. – Odtworzenie poziomu wód gruntowych to nie kwestia jednego lub dwóch opadów. (...) Szczególnie gwałtowne opady nie wpływają pozytywnie na poziom wód gruntowych, ponieważ one natychmiast odpływają dalej do rzek – dodał. Jako obszary, na których trwa susza, wymienił Niż Polski i Podkarpacie.
RS, PAP