Najważniejsze daty z dziejów wydobywać
Sobota, 25 czerwca 2016 (12:53)Z ks. kanonikiem Andrzejem Stopyrą, proboszczem parafii konkatedralnej pw. Św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Lubaczowie, dziekanem Dekanatu Lubaczowskiego, rozmawia Mariusz Kamieniecki
Tegoroczny festiwal organizowany po raz 16. niejako klamrą spina ważne wydarzenia w historii Polski, ale także historii Lubaczowa…
– Festiwal dedykowany jest 1050. rocznicy Chrztu Polski. Ten temat wydobywamy, m.in. wpisując się w ogólnopolskie wydarzenia, ale również dlatego, że podczas obchodów Millenium w 1966 r. w Lubaczowie był Sługa Boży Prymas Polski ks. kard. Stefan Wyszyński, a także ówczesny metropolita krakowski ks. kard. Karol Wojtyła. Chcemy przypomnieć i oddać hołd temu wydarzeniu. Drugim wydarzeniem, które chcemy przywołać w pamięci, jest 360. rocznica Ślubów króla Jana Kazimierza (1 kwietnia 1656 r.) we Lwowie przed obrazem Matki Bożej Łaskawej, której kopia znajduje się w konkatedrze lubaczowskiej. Pragniemy ciągle o tym wydarzeniu przypominać, bo ono jest dla tożsamości naszego Narodu bardzo ważne. Pamiętne śluby, które składał król Jan Kazimierz, obierając Maryję za Patronkę i Królową naszego Narodu, pokazują, że Polacy chcieli być zjednoczeni z wiarą, religią, Kościołem właśnie poprzez ten akt zawierzenia. Obraz Matki Bożej Łaskawej z katedry we Lwowie cieszył się wielką sławą Patronki ludu lwowskiego, dlatego król Polski postanowił właśnie Jej zawierzyć Ojczyznę i jej trudne losy. Główne uroczystości, których akcentem była m.in. Pielgrzymka Samorządowców z Podkarpacia, obchodziliśmy 7 maja, kiedy czciliśmy w szczególny sposób Matkę Bożą Łaskawą, w kolejnym już odpuście nadanym przez Papieża, ale podczas festiwalu chcemy do tego jeszcze raz powrócić, aby te najważniejsze daty z dziejów wydobywać.
W tym roku przypada też 25. rocznica pielgrzymki Ojca Świętego Jana Pawła II do Lubaczowa. Jak to wydarzenie jest przeżywane w tym kresowym mieście?
– Wizyta św. Jana Pawła II była najważniejszym wydarzeniem w ponad 800-letniej historii Lubaczowa. Msza św. pod przewodnictwem Ojca Świętego zgromadziła ponad 250 tysięcy wiernych. Nasi mieszkańcy doskonale pamiętają tamte dni i można powiedzieć, że są dumni, że Następca św. Piotra, największy z rodu Polaków, stąpał po tej ziemi. Wizyta Papieża w Lubaczowie była też niejako krokiem na wschód. Warto przypomnieć, że 10 lat później Jan Paweł II dotarł do Lwowa, co było kolejnym etapem w tej pielgrzymce pragnienia św. Jana Pawła II. Tegoroczny festiwal niejako spina i chce upamiętnić to i wspomniane wcześniej wydarzenia 1050. rocznicy Chrztu Polski oraz 360. rocznica Ślubów króla Jana Kazimierza i oddać im należny hołd.
Jak te wszystkie wydarzenia zostaną odzwierciedlone w tegorocznym festiwalu?
– Program tegorocznego festiwalu, dwudniowy, sobota i niedziela, przedstawia się następująco. Dzisiaj nasza młodzież przygotowała program poezji patriotycznej – konkurs ze szczególnym uwzględnieniem utworów autorstwa lokalnych twórców. W programie dzisiejszego wieczoru jest także Oratorium Roberta Grudnia pt. „Bóg Ciebie Ochrzcił! Bóg dał Ci siłę!” z udziałem aktora Macieja Zakościelnego. Tym wydarzeniem chcemy oddać hołd 1050. rocznicy Chrztu Polski, ale to nie wszystko, bo jutro, w niedzielę, Drużyna Grodu Horodna z Rzeszowa o godz. 17 na lubaczowskim Rynku przedstawi średniowieczną inscenizację „Chrzest Polski”. Będą wojowie, będzie Mieszko I, będzie Dobrawa, zostaną też zaprezentowane te wszystkie fakty, które znamy z historii, związane z tym ogromnie ważnym dla naszych dziejach wydarzeniem. Z kolei akcentem przywołującym 360. rocznicę Ślubów króla Jana Kazimierza będą występy drużyn harcerskich. W programie znajdą się utwory i pieśni religijno-patriotyczne z akcentem na pieśni Maryjne. Będzie też prezentacja wierszy największych wieszczów polskich, wybitnych poetów. I to będzie uhonorowanie tych ważnych rocznic.
Tradycją festiwalu jest honorowanie osób zasłużonych w krzewieniu patriotyzmu. Kto w tym roku otrzyma statuetkę „Bogu i Ojczyźnie” im. Kardynała Władysława Rubina?
– Statuetka „Bogu i Ojczyźnie” im. Kardynała Władysława Rubina wybitnej postaci, człowieka wielce zasłużonego dla Kościoła, Polski, polskiej emigracji, przyjaciela św. Jana Pawła II i ojca Soboru Watykańskiego II, który pragnął spocząć możliwie najbliżej swojej rodzinnej, ziemi lwowskiej, co stało się w 1990 r. i dziś spoczywa w naszej lubaczowskiej konkatedrze ma honorować osoby, które życiem i swą postawą służą Bogu i Polsce. Statuetka przyznawana jest od siedmiu lat. W tym roku kapituła pod przewodnictwem metropolity częstochowskiego, ks. abp Wacława Depo w kategorii osoba uhonorowała prof. Wanda Półtawska za jej niezłomną postawę w obronie rodziny, życia ludzkiego, ale także za krzewienie wartości patriotycznych, które stanowią o tożsamości naszego Narodu. Natomiast w kategorii instytucja statuetkę otrzyma Instytut Prymasowski Stefana Kardynała Wyszyńskiego z Warszawy. W ten sposób chcemy niejako spłacić dług wdzięczności Słudze Bożemu kard. Wyszyńskiemu za Jego udział w obchodach Milenijnych w Lubaczowie, ale także chcemy przypomnieć to wydarzenie, którego 50. rocznicę obchodzimy w tym roku. Pragniemy podkreślić, jak ważną rolę w dziejach Narodu Polskiego odegrał Prymas Wyszyński, a także modlić się o Jego rychłe wyniesienie do chwały ołtarzy.
Proszę powiedzieć, jaką rolę odgrywa Polski Festiwal Pieśni, Piosenki i Poezji Patriotycznej „Bogu i Ojczyźnie” im. Kardynała Władysława Rubina dla Lubaczowa, ale także dla diecezji zamojsko-lubaczowskiej?
– Festiwal dla miasta kresowego, jakim jest Lubaczów, jest wydarzeniem – myślę, że takie jest również odczucie całego naszego społeczeństwa – pokazującym, że jesteśmy miastem polskim, miastem, które stoi na straży wartości narodowych i patriotycznych, ale także jest wydarzeniem przypominającym, że kiedyś Lubaczów był centrum naszej Ojczyzny... Dlatego przywołujemy także te wszystkie fakty związane z wydarzeniami historycznymi, o tym mówimy i przypominamy. Zresztą jest to nasz obowiązek i nasza Polaków powinność. Festiwal trwale wpisał się w kalendarz corocznych, ważnych wydarzeń kulturalnych Lubaczowa, jest także zakorzeniony w świadomości mieszkańców, którzy na tą imprezę czekają przez cały rok. Natomiast w wymiarze diecezjalnym festiwal jest wydarzeniem znanym, ważnym o czym świadczy chociażby fakt, że nasz pasterz, ks. bp Marian Rojek, obejmuje je swoim honorowym patronatem i w miarę możliwości także w tym wydarzeniu uczestniczy.
Wspomniał Ksiądz o odczuciach mieszkańców związanych z festiwalem, na ile te tradycje kresowe są wciąż żywe w Lubaczowie?
– Lubaczów ciągle ma w sobie tą świadomość własnej tożsamości i tego dziedzictwa, które tutaj zostało złożone chociażby poprzez przygarnięcie 70 lat temu arcybiskupa Lwowa, ks. abp. Eugeniusza Baziaka, który właśnie wtedy przybył ze Lwowa do Lubaczowa. Przybył, niejako przywożąc ze sobą całe dziedzictwo kresowe właśnie do Lubaczowa. I tutaj do 1991 r. była siedziba biskupów lwowskich. I choć formalnie mieli status Administratorów Apostolskich w Lubaczowie, to jednak zawsze mieli sukcesję biskupów i arcybiskupów lwowskich. Kiedy w 1991 r. struktury Kościoła się tworzyły we Lwowie, a Papież Jan Paweł II ustanowił nowe diecezje, to właśnie ks. kard. Marian Jaworski z Lubaczowa poszedł do Lwowa. Był to zarazem bardzo symboliczny gest powrotu stolicy biskupiej tam, skąd ona do Lubaczowa przywędrowała. Lubaczów ma dziś tę świadomość i pamięć kresową w sobie, czego dowodem może być chociażby działające Muzeum Kresów w Lubaczowie.