Pewność i spokój Adama Nawałki
Piątek, 24 czerwca 2016 (22:51)– Jestem przekonany, że sobotni mecz będzie przebiegał pod nasze dyktando – powiedział dziś Adam Nawałka, trener piłkarskiej reprezentacji Polski. Czy i jak pewność selekcjonera przełoży się na jego podopiecznych, przekonamy się jutro.
Po Nawałce nie było widać dziś napięcia związanego z sobotnim meczem. Był spokojny, o celach i marzeniach opowiadał z pewnością w głosie.
– Mamy konkretny plan i będziemy starać się wprowadzać go od początku meczu. Drużyna idzie do przodu, robi postępy, z meczu na mecz prezentuje się coraz lepiej. Przed mistrzostwami dużo pracowaliśmy nad organizacją gry i są tego efekty. Oczywiście doceniamy przeciwnika, to rywal z najwyższej półki. Wiemy, że przed nami ciężkie spotkanie, ale wierzymy we własne umiejętności. Piłkarze są świadomi, że stoją przed szansą osiągnięcia historycznego wyniku. Takie mecze jak ten jutrzejszy wiążą się zawsze z dużym stresem, jednak jestem spokojny o to, w jakiej dyspozycji piłkarze wyjdą na boisko. Także pod względem mentalnym, emocjonalnym, są bowiem bardzo dobrze przygotowani – powiedział selekcjoner.
Polacy przed sobotnim meczem mieli o dwa dni mniej na odpoczynek niż Szwajcarzy. Swój ostatni mecz w fazie grupowej rozegrali bowiem we wtorek, rywale w niedzielę. Wielu zwracało uwagę na ten fakt, podkreślając, iż może okazać się wielkim atutem Helwetów. Nawałka tak jednak nie uważa.
– Po meczu przeciwko Ukrainie regeneracja przebiegała bardzo dobrze. Cztery dni to wystarczający czas. Jesteśmy świetnie przygotowani fizycznie, nikomu nie zabraknie sił – podkreślił „boss”.
Jakiego meczu spodziewa się zatem Nawałka? Czy otwartego, pełnego emocji, strzałów, bramek, czy może taktycznej wojny, piłkarskich szachów, w których o wyniku może przesądzić jeden gol?
– Całe francuskie mistrzostwa stoją na wysokim poziomie pod względem taktycznym. W ćwierćfinałach spodziewam się, że w tej materii będzie jeszcze lepiej. Szwajcaria ma świetnie zbalansowaną drużynę, doskonale radzi sobie w ataku i obronie. Ale przypomnę, iż my w ostatnim czasie też wiele miejsce poświęciliśmy taktyce, i jestem zadowolony, jeśli chodzi o ten element – przyznał selekcjoner.
Nawałka raz jeszcze dziś zaznaczył, iż nie istnieje dla niego „problem” Roberta Lewandowskiego.
– Nie boli nas głowa z tego powodu, iż Robert nie strzela bramek. On wykonuje inną, ogromną pracę dla drużyny i wcale nie musi wpisywać się na listę strzelców, by wpływać na wynik spotkań. Stanowimy team, który świetnie się rozumie. Liczy się dobro drużyny i Robert w takiej roli odnajduje się fantastycznie – powiedział trener Biało-Czerwonych.
Piotr Skrobisz