• Sobota, 11 kwietnia 2026

    imieniny: Filipa, Leona

Jesteśmy po to, by pomagać

Niedziela, 25 listopada 2012 (07:39)

„Ziarenko do ziarenka, a kamyczek do kamyczka, a cegiełka do cegiełki na nasz wspólny dom” - są to słowa przyświecające internetowej akcji prowadzonej na rzecz Domu Pomocy Społecznej dla Dorosłych w Nysie (woj. opolskie). Każdy może dołożyć swoje „ziarenko” i pomóc siostrom boromeuszkom w dokończeniu remontu ośrodka.

Internetowa akcja – SOS dla nyskiego domu pomocy rozpoczęła się w maju zeszłego roku. Zakończy się wtedy, gdy uda się zebrać odpowiednią ilość środków finansowych, które pozwolą na dokończenie projektu pod nazwą: "Modernizacja Domu Pomocy Społecznej dla Dorosłych w Nysie".

- Na realizację projektu pozyskaliśmy środki unijne, jednak nie wystarczą one na całość projektu. Teraz musimy dokończyć rozpoczęte remonty. W przeciwnym razie będziemy musieli zwrócić otrzymaną dotację unijną wraz z odsetkami. 80 proc. projektu zostało już zrealizowane, pozostało tylko 20 proc. – wyjaśniła w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl s. Pia Daniela Dybek.

Jak dodała, to, jak długo akcja będzie trwała, zależy od darczyńców, którzy ją wesprą. - Wszystko zależy od darczyńców. Mamy jednak ogranicznik czasowy. W ramach umowy o dofinansowanie  projektu ze środków unijnych „mamy czas” do lipca przyszłego roku – podkreśliła.

Siostra Daniela, pytana o inspirację do hasła akcji „Ziarenko do ziarenka”, wyjaśniła, że pochodzi ono od słów piosenki „Ziarenko do ziarenka, a kamyczek do kamyczka, a cegiełka do cegiełki na nasz wspólny dom”. - Odzwierciedlają one możliwości każdego dobrego człowieka. Każdy człowiek poprzez mały datek może nam pomóc. Bo wiemy, że tylko nieliczni mają dużo, ale oni też nam już pomogli. Dziękujemy serdecznie wszystkim, którzy już zaangażowali się w naszą akcję – powiedziała.

Akcja „Ziarenko do ziarenka” zyskała już uznanie wśród wielu osób, które zainteresowały się nią i wsparły. - Na naszej stronie internetowej umieszczona jest miarka, pokazująca, ile udało nam się zebrać. Na dzień dzisiejszy na nasze konto wpłynęło 1100 wpłat. Uzbieraliśmy 127 007 zł, z 270 000 zł, które zbieramy. Nie jesteśmy w stanie pozyskać środków z budżetu państwa, dlatego ratujemy się w przeprowadzaniu akcji polegającej na dobrowolnej jałmużnie – wyjaśniała s. Daniela.

W Domu Pomocy Społecznej w Nysie mieszkają obecnie 63 kobiety przewlekle psychicznie chore w wieku od 33 do 90 lat. Jak zaznaczyła s. Daniela Dybek, „praktycznie wszystkie mieszkanki mają orzeczony stopień niepełnosprawności”.

- Znaczna część naszych mieszkanek to osoby umieszczone na podstawie decyzji sądu bądź rodziny, która nie była w stanie zapewnić opieki i bezpieczeństwa swojej krewnej. Były to bolesne decyzje i chwile  dla wszystkich. Ale jesteśmy po to, by pomagać - podkreśliła. Jak dodała, siostry prowadzące dom dokładają wszelkich starań, aby jego mieszkanki odnalazły swoje miejsce w tym ośrodku. - Nawet kolor domu - „radosna oliwka” temu służy. Cieszy nas fakt, że wielu osobom udało się już pomóc. I doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, jak dużą rolę odgrywają także warunki socjalno-bytowe – zaznaczyła s. Dybek.

Jednocześnie wyjaśniła, że „wiele podopiecznych wcześniej mieszkało w skrajnych warunkach, więc poprawa warunków mieszkalnych pozytywnie wpłynęła na ich stan psychiczny”.

- Zaczęły traktować nasz ośrodek jak swój własny dom. Poprzez różne formy aktywności ze strony personelu domu mieszkanki zaczęły dbać o swój wygląd, „swoje mieszkanie”. Pracownicy domu pukają do pokoju mieszkańca, to też wzmocniło ich poczucie własności i intymności. Zaangażowanie w rożne formy terapii podnosi jakość życia naszych mieszkańców. Staramy się łamać stereotypy - człowiek psychicznie chory - niebezpieczny. Wychodzimy do świata, np. mieszkanki codziennie „chodzą z kijkami” – podkreśliła siostra.

Dodała, że nie jest możliwe krótkie ocenienie pomocy, jaką przynosi praca ośrodka dla jego podopiecznych. - Nie sposób w krótkim czasie opisać, ile udało się zrealizować dzięki wielu, wielu dobrym ludziom i instytucjom o ludzkiej twarzy, nie tylko pod kątem sfery materialnej, ale dzięki ogromnemu ciepłemu, zaangażowaniu pracowników domu pomocy. Za co im serdecznie dziękuję. Naszą główną ideą jest niesienie holistycznej pomocy kobietom psychicznie chorym – wyjaśniła s. Daniela.

Każdy, kto zechciałby wesprzeć mieszkańców i pracowników domu, angażując się w akcję, szczegółowe informacje na jej temat znajdzie na stronie internetowej http://www.ziarenkodoziarenka.pl/

Izabela Kozłowska