• Niedziela, 17 maja 2026

    imieniny: Brunona, Sławomira

Bez kalkulacji. O pełną pulę

Wtorek, 21 czerwca 2016 (12:34)

Polscy piłkarze zmierzą się dziś w Marsylii z Ukrainą w trzecim, ostatnim meczu grupy C Euro 2016. – Będziemy walczyć od pierwszego do ostatniego gwizdka sędziego – zapowiedział trener Adam Nawałka.

Biało-Czerwoni na razie zajmują drugie miejsce w tabeli grupy C. Według najbardziej prawdopodobnego scenariusza je utrzymają, ale teoretycznie mogą jeszcze wyprzedzić Niemców, czyli awansować na pierwsze, jak i spaść na trzecie.

Jeśli zremisują z Ukrainą – na pewno grupowe zmagania zakończą na miejscu drugim, niezależnie od toczonego równolegle spotkania w Paryżu. Jeśli z Ukrainą wygrają, mogą pozostać na pozycji drugiej, ale mogą też awansować na pierwszą. Mogą – mówimy tu o drugim wariancie – jeśli zwycięża wysoko, wyżej niż Niemcy z Irlandią Północną (łatwo to obliczyć, na razie nasi mają stosunek bramek 1:0, a podopieczni Joachima Loewa 2:0 – obie drużyny zgromadziły po tyle samo, 4 punkty). Polacy awansują na pozycję lidera, również kiedy dziś zwyciężą, a Niemcy z Irlandią Płn. zremisują albo przegrają. Teoretycznie realny jest też czarny scenariusz – nasi przegrywają z Ukrainą, a Niemcy z Irlandią Płn. – w takim wypadku, tylko takim, Orły Adama Nawałki spadłyby w tabeli na miejsce trzecie, a na pierwsze awansowali Wyspiarze. To wariant, który należy brać pod uwagę, bo jest możliwy, ale chyba mało kto w niego wierzy.

Polacy, co przyznał Nawałka, nie mają jednak zamiaru zastanawiać się nad ewentualnymi rozwiązaniami. Nie będę też nasłuchiwali wieści z Paryża. Skupią się na sobie, a na boisko w Marsylii wyjdą po to, by zwyciężyć.

– Dla nas każdy kolejny mecz jest najważniejszy, tej filozofii się trzymamy od zawsze i zawsze pozostaniemy jej wierni. Nastawiamy się na ciężki pojedynek, bo Ukraina to bardzo trudny rywal. Z racji tego, że straciła już szanse awansu do 1/8 finału, być może wyjdzie na boisko w zmienionym składzie. Oczywiście na razie nie wiemy nic na ten temat, ale jesteśmy przygotowani na każdy wariant. Nasz bank informacji działa bardzo dobrze i dostarczył nam niezbędnych informacji dotyczących strategii gry przeciwnika, jak i indywidualnych analiz poszczególnych piłkarzy. Niczego w tej materii nie zaniedbaliśmy, nic nas nie zaskoczy – powiedział Nawałka. Jak dodał, Polacy zagrają o pełną pulę, bez kalkulacji.

Acz, co wydaje się więcej niż prawdopodobne, selekcjoner również dokona kilku zmian w wyjściowej jedenastce. Mogą one tyczyć tych zawodników, którzy mają na koncie żółtą kartkę i w przypadku otrzymania kolejnej musieliby opuścić mecz w 1/8 finału (potem kartoniki się wyzerowują). W takim położeniu są m.in. Łukasz Piszczek, Krzysztof Mączyński i Kamil Grosicki, a więc kluczowe ogniwa naszej narodowej drużyny. Wiele wskazuje na to, że dziś swą szansę dostanie Piotr Zieliński, mający za sobą wspaniały sezon w Serie A i perspektywę wielkiego transferu do Liverpoolu lub Napoli. Na razie przegrywał rywalizację o miejsce w składzie, teraz, jeśli na boisku się pojawi, będzie mógł pokazać, na co go stać. A stać na wiele, choć do tej pory zdecydowanie lepiej prezentował się w drużynie klubowej niż narodowej.

– Wierzymy we własne możliwości i do wtorkowego meczu podejdziemy ze spokojem oraz chłodną głową. Mamy swoje plany, mamy marzenia, a boisko je zweryfikuje – podkreślił Nawałka.

Mecz Polska – Ukraina, jak i spotkanie Niemcy – Irlandia Płn. rozpoczną się o 18.00.

Piotr Skrobisz