• Niedziela, 17 maja 2026

    imieniny: Brunona, Sławomira

Bronili godności

Niedziela, 19 czerwca 2016 (21:23)

Robotnicy Płocka, Radomia i Ursusa stanęli w obronie swojej godności, która polega na możliwości godziwego życia i pracy – powiedział w niedzielę prezydent Andrzej Duda podczas płockich obchodów 40. rocznicy wystąpień robotniczych z czerwca 1976 r.

Mówił też, że w państwie, które chce być prawdziwie silne i nowoczesne, „nie może być tak, że ciężka praca warunkuje dobrobyt społeczny”. Dobrobyt społeczny – podkreślił – „warunkuje wydajność tej pracy”.

Podczas wizyty w Płocku prezydent złożył kwiaty przy Pomniku Ofiar Protestów Robotniczych i bł. ks. Jerzego Popiełuszki, a następnie uczestniczył we Mszy św. w intencji uczestników Czerwca '76.

Mówiąc o wydarzeniach sprzed 40 lat, prezydent przypomniał, że w 1976 r. doszło do drastycznej podwyżki cen żywności, co do której „nie prowadzono żadnych konsultacji społecznych i wprowadzono ją z zaskoczenia”. Dodał, że robotnicy widzieli ponadto „wokół siebie cały czas roztaczającą się propagandę sukcesu, która opowiadała im o państwie, w którym tak naprawdę nie żyli”.

– Nawoływano do tego, aby budować Polskę Ludową nie poprzez unowocześnianie przemysłu, nie poprzez zwiększanie wydajności pracy i wprowadzanie nowych technologii, tylko poprzez pracę coraz cięższą i coraz bardziej ponad siły – mówił prezydent.

– Robotnicy powiedzieli: nie, bo uznali, że władza depcze ich godność. (...) Dla zwykłego człowieka godność ta polega na możliwości godziwego życia w sensie jego warunków materialnych i szans na utrzymanie rodziny na jakimś przyzwoitym poziomie, a po drugie na tym, co tak mocno zawsze podkreślał nasz Ojciec Święty Jan Paweł II – na pracy, która stanowi element godności życia człowieka – mówił Duda.

Przeciwko wprowadzanym przez władze PRL podwyżkom cen żywności zaprotestowało 25 czerwca 1976 r. ok. 80 tys. osób z 97 zakładów w 24 województwach. W Radomiu, Ursusie i Płocku odbyły się manifestacje, które przerodziły się w starcia z Milicją Obywatelską i ZOMO. Za udział w proteście osądzono łącznie 272 osoby, wobec których zapadły wyroki od kilku miesięcy nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Wielu protestujących było aresztowanych, a następnie represjonowanych, w tym zwalnianych z pracy.

Wydarzenia Czerwca '76 w Radomiu, Płocku i Ursusie, a także w innych miastach przyczyniły się do wzmożenia działalności opozycyjnej wobec władz komunistycznych i powstania Komitetu Obrony Robotników, pierwszej w PRL, jawnej organizacji opozycyjnej.

– To była polska inteligencja w tamtym czasie, która stanęła w obronie robotników. To była taka mała solidarność, żeby pomagać tym, których rodziny znalazły się bez środków utrzymania, bo mężowie znaleźli się w więzieniu – powiedział prezydent, nawiązując do KOR.

Prezydent podkreślił, że wydarzenia Płocka, Radomia i Ursusa 1976 r. były jednym z kolejnych etapów „wielkiego polskiego przebudzenia”. „Stało się wreszcie to, że nastąpił sojusz pomiędzy robotnikami i inteligencją” – zaznaczył Duda.

Organizatorem płockich obchodów wystąpień robotniczych sprzed 40 lat jest tamtejszy region NSZZ „Solidarność”. Prezydent podziękował „Solidarności” za to, że „cały czas stoi na straży tych samych wartości: uczciwości pracy, uczciwości relacji między państwem a obywatelami, pracodawcą i pracownikiem oraz godnych i bezpiecznych warunków pracy”.

Podkreślił też, że „w państwie, które chce być państwem prawdziwie silnym i chce być państwem nowoczesnym – a to dziś warunek silnego państwa – nie może być tak, że ciężka praca warunkuje dobrobyt społeczny; dobrobyt społeczny warunkuje wydajność tej pracy”.

– Wydajność pracy to jej bezpieczeństwo, to rozsądne godziny pracy, to odpowiednie traktowanie pracownika, to czas dla pracownika do wypoczynku, to pracownik, który ma poczucie bezpieczeństwa nie tylko w znaczeniu samych warunków pracy, ale także i tego bezpieczeństwa socjalnego, pewności pracy, która jest uczciwie wykonywana i wtedy wiadomo, że jest pewna – powiedział Duda.

Zaznaczył, że od 1976 r. nieprzerwanie trzeba dbać o te elementy i jest to warunek budowania dobrobytu w przyszłości. – Wierzę w to, że jesteśmy w stanie razem budować dalej silną, wolną i suwerenną Polskę, korzystając z tego wielkiego osiągnięcia, jakie dali nam bohaterowie 1976 roku – podkreślił prezydent.

RS, PAP