Pod patronatem „Naszego Dziennika”
Bądźmy odpowiedzialni za siebie
Niedziela, 12 czerwca 2016 (13:27)W sobotę w Łomiankach odbyło się czwarte już spotkanie w ramach kursu pedagogii katolickiej. Organizują go Fundacja Dobrej Edukacji Maximilianum oraz Wydział Filozofii Chrześcijańskiej UKSW.
Spotkania w Kolegium Świętej Rodziny to okazja do podjęcia pracy nad sobą i zdobycia mądrości w miłości. Kurs adresowany jest do tych wszystkich, którzy chcą pogłębić wiedzę w zakresie filozofii i teologii podstaw wychowania katolickiego. Nauczenie się rozumienia rzeczywistości, prawd wiary, jak również rozpoznawanie zagrożeń moralnych bezsprzecznie pomogą rodzicom, nauczycielom i wychowawcom wspomóc dziecko w jego drodze do stawania się wolnym, prawym i odważnym człowiekiem.
Sobotnie wykłady poprowadzili naukowcy związani z Wydziałem Filozofii Chrześcijańskiej i Wydziałem Studiów nad Rodziną Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Wśród nich m.in.: dr Izabella Andrzejuk, dr Anna Kazimierczak-Kucharska, dr Andrzej Mazan, ks. Łukasz M. Kadziński, dr Michał Zembrzuski i dr Urszula Wolska.
W swoim wykładzie „Sprawności i władze człowieka – poznawanie, postępowanie, uczucia” dr Izabella Andrzejuk próbowała odpowiedzieć na pytania: Jakim poznaniem dysponuje człowiek? Czym są władze ludzkie i jakie władze posiadamy? Czym jest cnota, sprawność i nawyki? Zaznaczyła, że źródłem wiedzy o bycie jest sam byt, a skutkiem zetknięcia z nim jest budowanie wiedzy o nim. –To spotkanie (zetknięcie) dostarcza nam wiedzy na różne tematy. Poznajemy zmysłowo i intelektualnie. Poznanie zmysłowe dostarcza nam wyobrażeń, wyzwala uczucia, a poznanie intelektualne dostarcza pojęć i stanowi podstawę do podjęcia decyzji – mówiła dr Andrzejuk, która przypomniała też o specyficznych typach poznania: kontemplacji i doświadczeniach mistycznych, które trudno wyrazić werbalnie.
Kontrolować rozum
Prelegentka wiele miejsca poświęciła też na omówienie istoty władzy pożądliwej i gniewliwej. – Władza pożądliwa to ta, gdy dążymy w prosty sposób do dobra lub unikania zła, a gniewliwa, kiedy dążymy do dobra, ale po drodze napotykamy na trudności – wyjaśniała dr Andrzejuk. Do uczuć pożądliwości zaliczamy m.in.: miłość, niechęć, pożądliwość, wstręt, przyjemność, ból. Do uczuć gniewliwych: nadzieję, rozpacz, odwagę, bojaźń czy gniew. – Jeśli brakuje panowania nad tymi wszystkimi uczuciami, to pojawia się problem rozpadu życia emocjonalnego. Przyczyną nerwic jest to, że przeciwstawne uczucia się ścierają. Nie ma kontroli rozumu, co w konsekwencji prowadzi do różnych chorób – dodała dr Andrzejuk. Natomiast to, co odróżnia nas od świata zwierząt, to fakt, że potrafimy rozumnie dążyć do prawdy i dobra, co jest przejawem wspólnego działania intelektu i woli.
Dr Andrzejuk w ostatniej części swojego wykładu przedstawiła też definicję sprawności, czyli dyspozycji, dzięki której ktoś lub coś jest dobrze lub źle przysposobione w stosunku do innego bytu. – Ta dyspozycja jest dobrowolna, tzn. posługujemy się sprawnością wtedy, kiedy chcemy. To daje nam zadowolenie, a podmiotem sprawności są władze intelektualne duszy. Sprawności są więc usprawnieniem władz do wykonywania czynności dobrych, ale też złych – zaznaczyła.
Szukać sensu
W trakcie sobotniej sesji Kursu Pedagogii Katolickiej dr Anna Kazimierczak-Kucharska wygłosiła wykład nt. „Sens życia i godność człowieka”. – Życie bez celu rozbija nasze codzienne funkcjonowanie. To cel, który nam przyświeca w działaniu, przenika całego człowieka, wpływa na jego decyzje – podkreślała. – Trzeba uczyć dzieci wyboru właściwych celów. Natomiast wybór naszych celów ma wpływ na wybór celów innych ludzi. To oznacza, że ludzie są odpowiedzialni za siebie – dodała dr Kucharska. – O sensie życia decyduje stan relacji osobowych. Przejawem istnienia jest właśnie to, że nawiązujemy relacje: wiary, nadziei i miłości – podkreślała podczas spotkania w Łomiankach. – Osoba jest podstawą wspólnoty, bo wchodzi w relacje osobowe. Każdy jest w tej możności, by w te relacje wchodzić. Już tylko to decyduje o pełni człowieczeństwa – wskazywała dr Kucharska.
Wiele miejsca w swoim wykładzie dr Kucharska poświęciła na omówienie relacji: myślnych i realnych. – Relacje realne oparte są na realnych podmiotach, które tworzą realne wspólnoty np. rodzinę, naród. Są to związki, które kontaktują ze sobą rzeczywiste byty, ze względu na to, czym są. Z kolei relacje myślne (społeczeństwo, państwo) pozwalają na dostrzeżenie różnic między wspólnotami – tłumaczyła. Relacje myślne służą relacjom osobowym. –Trudno jest dążyć do czegoś, jeśli mamy do czynienia z jakimś bezwładem, jeśli nie ma harmonii i przede wszystkim autorytetów. W etyce musi być troska o to, by określone relacje były na właściwym miejscu. Gdy porządki się mylą, to zatracamy sens w życiu – konkludowała.
Ostatnie spotkanie w ramach kursu już w najbliższą sobotę, 18 czerwca.
Aneta Przysiężniuk- Parys, Łomianki