• Niedziela, 17 maja 2026

    imieniny: Brunona, Sławomira

Potrzebujemy prawdy

Sobota, 11 czerwca 2016 (12:15)

Częścią odbudowy moralnego porządku w ojczyźnie musi być prawda o katastrofie smoleńskiej – podkreślił prezes PiS Jarosław Kaczyński, przemawiając w piątek wieczorem przed Pałacem Prezydenckim z okazji 74. miesięcznicy smoleńskiej.

– Częścią tego planu, częścią odbudowy godności, odbudowy siły, moralnego porządku w naszej Ojczyźnie musi być prawda o katastrofie smoleńskiej i musi być uczczenie jej ofiar – powiedział Jarosław Kaczyński.

Prezes PiS mówił także o planach wzniesienia dwóch pomników upamiętniających ofiary katastrofy smoleńskiej.

– Wierzę w to głęboko, tu, między „domem bez kantów” i Hotelem Europejskim, stanie pomnik Lecha Kaczyńskiego, tu zaraz za Pałacem, gdzieś obok kościoła seminaryjnego, stanie pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej – powiedział Kaczyński.

Prezes PiS zaapelował również do uczestników miesięcznicy smoleńskiej, żeby każdego 10. dnia danego miesiąca przychodzili na Krakowskie Przedmieście.

– Pamiętajmy o tym, że choć dobra zmiana trwa, to do zwycięstwa jeszcze daleko, ale to zwycięstwo przyjdzie, przyjdzie na pewno, m.in. dzięki państwu, dzięki tym, którzy w całej Polsce, każdego 10. każdego miesiąca czczą pamięć poległych w katastrofie smoleńskiej, wspominają pierwszego prezydenta RP, który nie miał żadnych związków z poprzednim ustrojem, z PRL-em, z sowiecką okupacją, który był prezydentem wolnej Polski i potrafił być prezydentem wolnej Polski – mówił.

– Spotkajmy się tu za miesiąc, za kwartał, za rok, za kilka lat, nawet wtedy, kiedy będzie się wydawało, że wszystko już załatwione, bo w życiu społecznym, w życiu narodów nigdy nie jest tak, by wszystko było załatwione, trzeba zawsze iść do przodu i zawsze to droga trudna – podsumowywał Kaczyński.

10 kwietnia 2010 roku w katastrofie samolotu Tu-154M pod Smoleńskiem zginęło 96 osób, w tym prezydent RP Lech Kaczyński z małżonką. Delegacja udawała się do Katynia na uroczystości związane z obchodami 70. rocznicy zbrodni katyńskiej.

RS, PAP