Połączeni wspólnymi problemami
Czwartek, 9 czerwca 2016 (21:55)Wzmocnienie wschodniej flanki NATO, walka z terroryzmem i wspólne działania w sprawie kryzysu migracyjnego były przedmiotem dzisiejszych rozmów w Warszawie ministrów spraw zagranicznych Polski, Rumunii i Turcji – Witolda Waszczykowskiego, Lazara Comanescu i Mevluta Cavusoglu.
– Polska, Rumunia i Turcja są połączone wspólnymi problemami i wspólnymi propozycjami ich rozwiązań – podkreślił szef MSZ Witold Waszczykowski po dzisiejszym spotkaniu.
– Zakładamy, że flanka wschodnia NATO powinna być wzmocniona – oświadczył.
Waszczykowski zauważył, że w rozmowach w Warszawie uczestniczyli przedstawiciele trzech największych państw wschodniej flanki NATO. Jak poinformował, spotkanie było poświęcone przede wszystkim problemom bezpieczeństwa, w szczególności lipcowemu szczytowi NATO w Warszawie.
– Rozmawialiśmy o zagrożeniu ze Wschodu i Południa. Rozmawialiśmy, jak przeciwstawić się tym zagrożeniom. Tak jak mamy wspólną agendę zagrożeń i wyzwań, tak mamy wspólną agendę odpowiedzi na te wyzwania i zagrożenia – zapewnił Waszczykowski.
– Zakładamy, że flanka wschodnia powinna być wzmocniona, jej bezpieczeństwo powinno być wzmocnione przez rozlokowanie NATO-wskich sił międzynarodowych, jak również sił amerykańskich – dodał szef polskiej dyplomacji.
Jak zaznaczył, Polska, Rumunia i Turcja są „połączone wspólnymi problemami i wspólnymi propozycjami ich rozwiązań”.
Z oceną polskiego ministra zgodzili się szefowie MSZ Rumunii i Turcji. Comanescu podkreślił przy tym znaczenie ścisłej współpracy pomiędzy UE a NATO wobec wyzwań dla bezpieczeństwa regionu.
Cavusoglu zwracał natomiast uwagę, że oprócz agresywnej polityki Rosji m.in. w Gruzji i Syrii wyzwaniem dla NATO jest również walka z terroryzmem. Jego zdaniem, nie powinno się rozróżniać organizacji, dzielić na dobre i złe. Jako przykłady grup terrorystycznych wymienił działającą nielegalnie na terenie Turcji separatystyczną Partię Pracujących Kurdystanu (PKK) i Al-Kaidę.
Szef tureckiej dyplomacji dodał, że wśród tematów czwartkowego spotkania ministrów były także kwestie presji migracyjnej na Europę i porozumienie UE – Turcja dotyczące warunków współpracy w kwestii uchodźców.
Jego zdaniem, postanowienia umowy, obejmujące m.in. odsyłanie nielegalnych imigrantów do Turcji, zasady ich legalnego przyjmowania w UE, a także przekazanie Turcji 3 mld euro wsparcia w sytuacji ponoszonych przez nią obciążeń w związku z przyjmowaniem migrantów, są wdrażane „z dużym powodzeniem”.
Jak dodał, w znaczącym stopniu ograniczona została nielegalna przeprawa przez Morze Egejskie – z ok. 7 tys. do ok. 40 osób dziennie.
Comanescu ocenił, że kryzys uchodźczy powinien być rozwiązany „pomiędzy Turcją a UE”; nawoływał do zapewnienia w związku z tym Turcji „niezbędnych zasobów”.
Waszczykowski podkreślił zaangażowanie Polski w programy pomocowe na rzecz uchodźców w Jordanii i Libanie.
Ministrowie rozmawiali również o zniesieniu wiz dla Turków. Cavusoglu zaznaczył, że Turcja spełniła wszystkie unijne kryteria i stwierdził, że „ruch jest po stronie UE”. Podziękował również za wsparcie Polski w tej sprawie.
Ministrowie odnosili się na konferencji prasowej również do reakcji prezydenta Rosji Władimira Putina na instalację w Polsce i Rumunii elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej. Putin zapowiedział pod koniec maja, że budowa tarczy w tych krajach spotka się z reakcją Kremla, a Polska i Rumunia znajdą się „na celowniku”.
Comanescu zaznaczył, że rumuńska tarcza – która od 12 maja została oficjalnie uznana za operacyjną – jest ważna dla obronności całego NATO. Podkreślił też, że jest ona projektem „wyłącznie obronnym”. Jak ocenił, wypowiedzi Putina stanowią „potwierdzenie obaw o bezpieczeństwo i stabilność w regionie”.
Cavusoglu zwrócił uwagę, że Turcja również posiada tarczę rakietową, której cele są ściśle obronne, i uznał słowa Władimira Putina za „bardzo znaczące”. Dodał, że nie słyszał nigdy o postulatach terytorialnej ekspansji ze strony Polski lub Rumunii i zwrócił uwagę na przykłady agresywnych zachowań Rosji na terenie innych krajów, m.in. Syrii.
Szefowie MSZ Polski, Rumunii i Turcji byli pytani o wspólne działania w sprawie walki z terroryzmem.
Waszczykowski oświadczył, że Polska „deklaruje, iż do rozwiązania problemów, jakie zostały stworzone przez powstanie Państwa Islamskiego na Bliskim Wschodzie, złoży kontrybucję wojskową”. Jak dodał, o szczegółach polskiego udziału w operacji przeciwko IS poinformuje w najbliższym czasie MON.
Cavusoglu mówił o dwuznaczności działań niektórych uczestników wojny z terroryzmem na Bliskim Wschodzie, m.in. Rosji, którzy – jak ocenił – „często działają przeciw cywilom”.
Konsultacje w trójstronnym formacie polsko-turecko-rumuńskim mają być kontynuowane w kolejnych latach. Kolejne rozmowy na szczeblu szefów MSZ mają się odbyć na jesieni br. w Bukareszcie i – jak zapowiedział Comanescu – dotyczyć będą m.in. podsumowania warszawskiego szczytu NATO oraz wdrażania jego postanowień.
RP, PAP