Szpiegował dla Rosji
Poniedziałek, 30 maja 2016 (19:21)Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie skazał oficera Wojska Polskiego ppłk. Zbigniewa J. na 6 lat więzienia za szpiegostwo na rzecz Rosji – dowiedziała się PAP w sądzie. Wyrok jest nieprawomocny, obrońca zapowiada apelację.
Rzecznik prasowy sądu ppłk Tomasz Krajewski powiedział PAP w poniedziałek, że wyrok, który sąd wydał miesiąc temu, zapadł w związku z tym, że oficer dobrowolnie poddał się karze. Wcześniej sąd nie informował o wyroku.
Sąd wymierzył też oficerowi karę 5 lat pozbawienia praw publicznych i zdecydował o przepadku telefonu komórkowego i 16,5 tys. zł, które J. uzyskał w ramach swoich działań.
– Sąd przystał na ugodę sądową w tej sprawie i 26 kwietnia wydał wyrok – powiedział sędzia Krajewski. Zaznaczył, że obrona wystąpiła o pisemne uzasadnienie wyroku i zapowiada złożenie apelacji.
Wojskowy, który pracował w departamencie wychowania i promocji obronności MON, został aresztowany w październiku 2014 r. Od tego czasu przebywał w areszcie. Proces J. trwał w trybie niejawnym od 5 kwietnia tego roku. Sprawa była rozpatrywana w trzyosobowym zawodowym składzie sędziowskim.
Prokuratura zarzuciła mu udział w obcym wywiadzie oraz przekazywanie informacji mogących wyrządzić szkodę Polsce – za co groziło od 3 do 15 lat więzienia. Oficjalnie nie podawano szczegółów sprawy.
Po aresztowaniu posłowie sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych mówili, że sprawa dotyczy współpracy z rosyjskim wywiadem wojskowym GRU. Zatrzymanie zostało przeprowadzone przez ABW; w akcji w MON wzięli udział żołnierze Żandarmerii Wojskowej, a podstawą były materiały zebrane przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego.
Jednocześnie z oficerem ABW zatrzymała cywila Stanisława Sz. – prawnika z podwójnym obywatelstwem, który też miał działać na rzecz Rosji. Akt oskarżenia w jego sprawie trafił do Sądu Okręgowego w Warszawie w maju, nie wyznaczono jeszcze terminu sprawy – powiedziała w poniedziałek PAP rzecznik tego sądu sędzia Ewa Leszczyńska-Furtak. Prokuratura zarzuciła Sz., że brał udział w działalności rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU na szkodę Polski.
Sprawy wojskowego i cywila łączą się, ale związek nie polega na tym, że ze sobą współdziałali – mówił PAP w 2014 r. ówczesny prokurator generalny Andrzej Seremet. Całe śledztwo w obu sprawach było objęte klauzulą tajności, prokuratura nie informowała o jego przebiegu, teraz nie informuje o szczegółach oskarżenia.
W rocznym raporcie ABW za 2014 r. napisano, że „na wysokim poziomie” utrzymywała się aktywność rosyjskich służb wywiadowczych dotycząca Polski. Z raportu wynika, że chodziło głównie o dyskredytację stanowiska Polski i innych członków NATO ws. kryzysu ukraińskiego. W raporcie napisano m.in., że w 2014 r. ABW zatrzymała pod zarzutem szpiegostwa obywatela Polski narodowości rosyjskiej; jest on podejrzany o współpracę z wywiadem wojskowym GRU. Z kolei dwóch rosyjskich dyplomatów zostało uznanych za persona non grata, bo mieli prowadzić działania niezgodne ze statusem dyplomatycznym.
RS, PAP