Dziś w „Naszym Dzienniku”
Nie ulegniemy ultimatum
Poniedziałek, 23 maja 2016 (03:17)Sejmowe wystąpienie premier Beaty Szydło, 20 maja 2016 r.
Panie Marszałku, Wysoka Izbo!
Zwracam się dzisiaj do Państwa w sprawie, która dla polskich polityków, zarówno tych, którzy dzisiaj pełnią odpowiedzialność władzy w Polsce, jak i dla tych, którzy są w opozycji, powinna być czymś oczywistym. Niestety, ostatnie wypowiedzi i działania opozycji, wypowiedzi i kroki, jakie podejmujecie, świadczą o tym, że trzeba Państwu przypomnieć o podstawowym obowiązku, jaki ciąży na polskich parlamentarzystach. Ta powinność to działanie na rzecz suwerenności Polski. Polska jest państwem suwerennym, a wy o tym zapominacie. Polacy widzieli już, jak polityczny spór przenosiliście za granicę, jak zabiegaliście w Brukseli, żeby były podejmowane przeciwko Polsce rezolucje. Dzisiaj znowu widzimy, jak politycy Platformy, PSL i Nowoczesnej z nieukrywaną wręcz radością i satysfakcją przyjmują informacje o tym, że niektóre instytucje europejskie podejmują działania przeciwko Polsce. Wczorajsze informacje o działaniach Komisji Europejskiej przyjęliście z uśmiechami na twarzy. Tak troszczycie się o polski interes? Taka jest rola polskiego parlamentarzysty? W ten sposób rozumiecie polską suwerenność? To są reakcje zatroskanych propaństwowców, ludzi, którzy z troską podchodzą do spraw państwa, którzy martwią się tym, że o ich własnym państwie mówi się w negatywnym kontekście? Zawsze zastanawiało, dlaczego wy nie mówicie „Polska”, tylko „ten kraj”. I te wczorajsze uśmiechy na waszych twarzach, kiedy pojawiły się komunikaty z Brukseli, zdaje się, że tłumaczą, dlaczego tak jest. Ale pozwólcie, że przypomnę wam zdanie, które zaledwie pół roku temu każdy z nas obecnych na tej sali, również wy, posłowie opozycji, wygłosiliście tutaj, na tym miejscu. Każdy z was powiedział wówczas: „Uroczyście ślubuję rzetelnie i sumiennie wykonywać obowiązki wobec Narodu, strzec suwerenności i interesów państwa”. To jest uroczysta przysięga poselska, którą złożył każdy z was. Powtórzę: dla suwerenności polskiego państwa. Trzeba w tym miejscu dzisiaj przypomnieć słowa wielkiego Polaka, Prymasa Tysiąclecia Stefana Wyszyńskiego, który powiedział: „Potrzeba nam potężnej woli organizowania sił rodzimych, ojczystych, by nie oddawać się pokusie Targowicy, skądkolwiek by ona miała przyjść”.
Kto ma problem z reputacją
W Państwa wypowiedziach wybrzmiewa wciąż niezrozumiała antyunijna retoryka. Mówicie, że Polska toczy spór z Unią Europejską. Nie ma nic bardziej niemądrego niż takie stwierdzenie. Polska jest członkiem Unii Europejskiej, jest pełnoprawnym członkiem Wspólnoty i ma takie same prawa i obowiązki jak pozostałe państwa. Polski rząd nie prowadzi z instytucjami Unii Europejskiej żadnych negocjacji. Prowadzimy dialog! Prowadzimy dialog z instytucjami europejskimi na takich samych zasadach, jak robią to inne państwa. Dzisiaj to nie Polska ma problem z reputacją i autorytetem, ale Komisja Europejska. Czy jest poważny partner, który dopuszcza do tego, żeby w trakcie dialogu, rozmowy ktoś w złej woli dopuszczał do tzw. przecieków? Bo jeżeli okaże się, że [prawdziwe są – red.] te wczorajsze informacje, te przecieki medialne dotyczące opinii, która miała być wydana w sprawie Polski? Jak to jest? Rozmawiamy, jest dialog, a opinia już wcześniej przygotowana… Komu na tym zależy?
Gorszące gry opozycji
Dzisiaj mogę powiedzieć, że w Komisji Europejskiej jest coraz więcej tych, którym zależy na rozbiciu Unii Europejskiej, a nie na tym, żeby ona się rozwijała. Żenadą jest to, że Komisja Europejska nie potrafi uniknąć nacisków politycznych, które wy na nią wywieracie. Jesteśmy zdeterminowani do rozwiązania kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Z jednego tylko powodu: zależy nam na uzdrowieniu sytuacji tej instytucji, która została wmieszana w politykę i gorszące gry opozycji. Siłą Trybunału Konstytucyjnego powinna być jego apolityczność. Próby zdominowania Trybunału Konstytucyjnego przez siły dzisiejszej opozycji doprowadziły nie tylko do jego osłabienia, zinstrumentalizowania, ale przede wszystkim doprowadziły do tego, że dzisiaj opozycja próbuje ostatnim bastionem obrony własnych interesów uczynić właśnie Trybunał Konstytucyjny. Stworzenie scenariusza wyjścia z kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego jest zależne tylko i wyłącznie od dobrego porozumienia, które będzie chroniło przekonania prawne i ustrojowe polskich obywateli. Jest naszą intencją, by były one zgodne z wymogami i standardami prawa, także europejskiego, ale do tego musi być prowadzony dialog i [konieczna jest – red.] chęć porozumienia, porozumienia z waszej strony. Nie oznacza to też, że ktokolwiek poza państwem polskim będzie dyktował nam rozwiązania. To jest nasza polska odpowiedzialność i nikt jej z nas nie zdejmie. I oczekiwałabym od opozycji podobnego stanowiska, bo dotyczy to statusu polskiego państwa i naszej suwerenności.
Europa potrzebuje Polski
W tym miejscu chciałabym coś Państwu wyjaśnić, bo wydaje się, że inaczej niż my postrzegacie rolę Polski w Unii Europejskiej. Warto, żebyście Państwo wreszcie po pół roku zrozumieli i dostrzegli, jaki jest dzisiaj interes Polski. Nasza dobra pozycja w UE powinna być zależna od naszej aktywności, solidarności i wzajemnego poszanowania różnic między naszymi państwami. Łączą nas wspólne cele, idee, wspólne wartości i wiara, że Unia Europejska jest gwarantem spokoju, pokoju i dobrobytu dla mieszkańców europejskiego kontynentu. Odnoszę jednak wrażenie, że Państwo zupełnie inaczej widzicie naszą rolę w Unii Europejskiej. Uważacie, że silną pozycję w UE ma ten, kto pokornie znosi wszystko, co mu się narzuca, i oczekuje tylko na poklepywanie po plecach. I tu warto przypomnieć znowu słowa wielkiego Polaka Stefana Wyszyńskiego, który powiedział: „Żaden naród nie może nigdy kształtować się na modłę innych narodów”. Unia Europejska potrzebuje Polski, tak samo jak Polska potrzebuje Unii Europejskiej. Warto o tym pamiętać, gdy zachęca się polski rząd do rezygnacji z wartości, jaką jest samodecydowanie, samostanowienie, jaką jest suwerenność Narodu – w imię źle rozumianej poprawności politycznej.
Suwerenem jest Naród
Prawo do samostanowienia, przekonanie, że demokratycznie wybrana władza może pochodzić tylko z woli Narodu, są zasadami, za które nasi rodacy oddawali życie. To umiłowanie wolności wynika zapewne z naszej trudnej historii. Przypomnę Państwu: Polska nie zawsze była na mapie Europy. Krwią naszych dziadów i ojców odbudowana była nasza narodowa wspólnota i granica państwowa. Musimy też zrobić wszystko, żeby Europa nigdy nie zapomniała, co Polska zrobiła dla jej wolności, demokracji na naszym kontynencie. „Za wolność waszą i naszą” to nie są puste słowa. Warto, byście Państwo dzisiaj też o tym sobie przypomnieli. Polacy ginęli we wszystkich wojnach. Ginęli za wolność Polski, ale ginęli także za wolność Europy. Trzeba o tym przypominać, nie bać się tego. Trzeba z otwartą przyłbicą, odważnie mówić o tym, że Polska w czynach pokazała, co znaczy słowo „solidarność”. Polacy stworzyli największy w XX wieku ruch wolnościowy. Gdyby nie „Solidarność”, nie upadłby mur berliński. Mówię o tym, abyśmy wszyscy pamiętali, że Polska potrzebuje Europy, ale przede wszystkim Europa potrzebuje Polski. Jesteśmy Europejczykami, ale przede wszystkim jesteśmy Polakami. Chcemy, aby Europa szanowała nasze wybory, naszą wspólnotę, naszą tradycję. Chcemy, żeby Europa szanowała naszą suwerenność, tak jak suwerenność wszystkich innych krajów europejskich.
O Polsce decydują Polacy
Polski rząd nigdy nie będzie ulegał żadnemu ultimatum. Polski rząd nigdy nie będzie pozwalał, by Polakom była narzucana wola kogokolwiek. Polski rząd będzie ulegał tylko i wyłącznie woli polskich obywateli. O Polsce będą decydowali Polacy i ich suwerenne decyzje. Ja nigdy nie podpiszę się pod apelem, który dzisiaj krąży w kuluarach brukselskich, że oto niektórzy premierzy zbyt ulegają własnym obywatelom. Nigdy! Jestem premierem polskiego rządu i zdanie moich rodaków jest dla mnie i zawsze będzie nadrzędne. Jeszcze raz powtórzę: jestem Europejką, ale przede wszystkim jestem Polką. Jestem dumna z Polaków i z Polski. Bez wstydu i z podniesioną głową reprezentuję w Europie moich rodaków. Reprezentuję Polskę – duży, suwerenny kraj w sercu Europy. Pytacie dzisiaj Państwo, co zamierza zrobić polski rząd, namawiacie, by się podporządkować tym płynącym z Brukseli pouczeniom. A ja zapytam was, czego chcecie: Czy chcecie, żeby decyzje dotyczące Polski zapadały tutaj, w Warszawie, czy gdzie indziej? Czy chcecie, ażeby o swoich sprawach decydowali Polacy, czy aby decydował za nich kto inny? O co Państwo apelujecie, zastanówcie się! Podważacie Państwo polską suwerenność. Z satysfakcją przyjmujecie fakt, że Polska jest atakowana, że się źle mówi o Polsce. A ja wam przypomnę: Polska to jest wielka rzecz.
Próby szantażu
Kiedy rządziliście, zgodziliście się na przyjęcie tysięcy uchodźców – bez refleksji, bez uszanowania głosu Polaków. Dziś kolejny raz atakujecie polską suwerenność, tak jak ci, którzy chcą na nas wymusić, ażeby Polska przyjęła złe decyzje w sprawie migrantów, próbując nas straszyć konsekwencjami. Dzisiaj Wspólnota Europejska to jest wyzwanie dla nas wszystkich. Dzisiaj Europa jak nigdy dotąd potrzebuje przede wszystkim współpracy i solidarności. Ale ta współpraca i solidarność musi się odbywać na zdrowych zasadach – na poszanowaniu suwerenności i zdania każdego członka Wspólnoty. Kryzys migracyjny i presja, jaka jest wywierana m.in. na Polskę, pokazuje najdobitniej, że UE przeżywa dziś głęboki kryzys, który my musimy rozwiązać. Wszystkie te działania i również to, że wy podburzacie w Komisji Europejskiej i w Europie do takich działań przeciwko polskiemu interesowi, prowadzi do tego, że coraz częściej, coraz więcej ruchów antyeuropejskich pojawia się w Europie. Tego chcecie? W obliczu takich zagrożeń, w obliczu takich wyzwań wszyscy polscy politycy powinni być razem i powinni ramię w ramię rozwiązywać te problemy, które są, a nie zajmować się szczuciem na własne państwo.
Palący wstyd opozycji
To, że dzisiaj polski premier musi wam przypomnieć o przysiędze poselskiej, o waszych obowiązkach wobec Polaków i Polski – to powinien być wasz wstyd. Dlatego chcę się zwrócić również do Pana Marszałka i do całej Izby o to, abyśmy solidarnie wyrazili stanowisko wobec tego, jak w tej chwili jest atakowana Polska. Ale jednak zanim to uczynię, przypomnę Państwu pierwsze wersy preambuły polskiej Konstytucji. Tej Konstytucji, o której wy tak dużo mówicie, a której my bronimy. „W trosce o byt i przyszłość naszej Ojczyzny, odzyskawszy w 1989 roku możliwość suwerennego i demokratycznego stanowienia o Jej losie, my, Naród Polski…”. Tak tutaj napisano!
Polityka to służba
Suwerenność Polski jest zapisana w Konstytucji. Jest zapisana w jej preambule, ale też w wielu innych artykułach. Ale suwerenność Polski powinna być też zapisana w sercu każdego polskiego obywatela, a szczególnie polityków. Ochrona suwerenności i dbanie o interes Narodu jest podstawą przysięgi poselskiej. Służba Polsce i Polakom to nasz obowiązek. Wobec ostatnich wydarzeń Sejm powinien jeszcze raz przypomnieć, po co i dla kogo wszyscy tutaj jesteśmy. Warto, Panie i Panowie Posłowie, Polki i Polacy, w tym momencie przypomnieć jeszcze raz słowa Stefana Wyszyńskiego: „Na każdym kroku walczyć będziemy o to, aby Polska Polską była, aby w Polsce po polsku się myślało”. Dzisiaj, jak nigdy w ciągu ostatnich 27 lat, nasza Ojczyzna potrzebuje naszej wierności, jedności i niezłomności w zachowaniu jej suwerennych praw do samostanowienia o sobie. Myślenia po polsku właśnie. Polska, nie „ten kraj”, tylko Polska!