• Sobota, 16 maja 2026

    imieniny: Andrzeja, Szymonety

Brakuje dobrej woli

Piątek, 20 maja 2016 (18:28)

Brak dobrej woli opozycji jest powodem przedłużania się konfliktu wokół Trybunału Konstytucyjnego; kompromis będzie możliwy, gdy „zjednoczona opozycja uzna, że utrzymanie konfliktu wokół TK nie jest racją jej bytu” – uważa prezydencki minister Krzysztof Szczerski.

Prezydencki minister w piątkowej rozmowie z PAP podkreślił, że do tego, aby kryzys wokół TK rozwiązać, potrzebna jest dobra wola wszystkich stron sceny politycznej.

– Brak dobrej woli ze strony opozycji, żeby zamknąć tę sprawę, jest źródłem impasu i przedłużania się tego sporu – podkreślił Szczerski. Według prezydenckiego ministra, „najwyraźniej jest tak, że częścią taktyki opozycji jest podtrzymanie tego konfliktu”.

– Narodzinom ruchu, który dzisiaj zjednoczył opozycję w Polsce, towarzyszyła kwestia Trybunału Konstytucyjnego; de facto to jest dzisiaj racja bytu zjednoczonej opozycji. Nie jednoczy jej program gospodarczy czy polityczny, nie jednoczy jej nic poza kwestią Trybunału Konstytucyjnego, a tym samym zjednoczona opozycja nie jest zainteresowana, żeby ten problem zniknął – ocenił Szczerski.

Wyraził nadzieję, że „dialog z Komisją Europejską przekona partnerów europejskich, że Polska jest niezbędnym uczestnikiem polityki europejskiej; że jest krajem stabilnym, przewidywalnym i demokratycznym członkiem UE”. Jak podkreślił, „spychanie w jakikolwiek sposób Polski przez KE poza centrum polityki europejskiej będzie się działo ze szkodą dla samej Unii Europejskiej”.

– Polska z euroentuzjastycznym społeczeństwem, z przywiązaniem polskich elit politycznych do członkostwa w UE jest ważnym zasobem integracji europejskiej – powiedział Szczerski. Według niego, obecnie „narasta fala sceptycyzmu europejskiego w społeczeństwach Europy Zachodniej i dlatego głos oraz obecność Polski w UE wzmacnia projekt europejski, a nie go osłabia”.

Krzysztof Szczerski podkreślił, że dialog z Komisją Europejską powinien być prowadzony „w duchu tego, że Polska jest istotnym elementem tworzenia jedności europejskiej, napędu całego mechanizmu europejskiego”. – Utrata entuzjazmu Polaków, utrata zgodnej opinii Polski, że integracja europejska jest wartością, byłaby ogromną szkodą dla projektu europejskiego – ocenił prezydencki minister.

Według niego, „dzisiaj potrzebna jest, także po stronie KE, refleksja na temat tego, jaki jest strategiczny cel dialogu z Polską; czy tym celem jest pokazanie roli, miejsca, kompetencji KE wobec państw członkowskich”. – Gdyby to szło w tym kierunku, byłoby to ze szkodą dla projektu integracji europejskiej, bo to byłoby krótkotrwałe wzmocnienie roli KE, za cenę utraty entuzjazmu Polski do projektu europejskiego – powiedział.

Jak mówił, drugim rozwiązaniem jest wspólne ustalenie, że strategicznym celem dialogu KE z naszym krajem jest, by Polska jako ważny kraj członkowski Unii była współuczestnikiem decyzji europejskich i wnosiła swój wkład do integracji.

Według Szczerskiego, zręby kompromisu z KE „są na stole”. – Dynamika kontaktów z Komisją w ostatnich miesiącach pokazała, że kompromis jest możliwy – powiedział.

Jego zdaniem, by zakończyć konflikt wokół Trybunału, konieczne są trzy elementy. Po pierwsze – uznanie roli KE i jej wkładu w ten konsensus. – Tu jest pełna zgoda, że to jest do osiągnięcia – podkreślił Szczerski.

Po drugie, potrzeba woli ze strony większości parlamentarnej, by przedstawić projekty kompromisowe. – Jak rozumiem z deklaracji polityków, także parlamentarnych, taka gotowość jest – stwierdził. Po trzecie, mówił Szczerski, konieczna jest wola zjednoczonej opozycji, by budować swoją przyszłość na czymś innym niż konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego.

– Jeżeli opozycja uzna, że jest takie pole, na którym nadal może pracować razem; że nie rozpadnie się bez tego spoiwa, jakim jest spór wokół TK, to wtedy ona także zgodzi się, żeby do tego trójkąta wejść i konflikt zakończyć. Jeśli tego nie będzie, to albo konflikt będzie się przedłużał, albo trzeba będzie szukać innych metod zakończenia tego sporu – ocenił prezydencki minister.

Premier Beata Szydło przedstawiła w piątek w Sejmie informację rządu w sprawie komunikatu Komisji Europejskiej dotyczącego sytuacji w Polsce. KE zapowiedziała, że do poniedziałku przyjmie opinię w sprawie praworządności w Polsce, jeśli do tego czasu polskie władze nie poczynią znaczących działań zmierzających do usunięcia zastrzeżeń przedstawionych przez KE dotyczących zmian w prawie w odniesieniu Trybunału Konstytucyjnego.

– Rząd nigdy nie będzie ulegał żadnemu ultimatum, tylko woli obywateli – powiedziała premier. Zarzuciła opozycji podważanie polskiej suwerenności. Oświadczyła też, że to KE, nie Polska, ma problem z reputacją i autorytetem.

RS, PAP