POD PATRONATEM NASZEGO DZIENNIKA
Gdy Europa traci rozum
Piątek, 20 maja 2016 (02:17)Zagrożenia cywilizacji Zachodu pochodzą głównie od niej samej, a dopiero wtórnie od czynników zewnętrznych.
Do takiego wniosku doszli filozofowie, teologowie i historycy z Polski i Stanów Zjednoczonych, którzy obradowali na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim w ramach XV międzynarodowego sympozjum z cyklu „Przyszłość cywilizacji Zachodu”.
Według specjalistów, Zachód nie jest w stanie zdiagnozować zagrożeń godzących w jego tożsamość, ponieważ przestał rozumieć sam siebie. Korzenie tej autodestrukcji sięgają filozofii i kultury, a pełna sprzeczności i absurdów polityka migracyjna głównych państw Unii Europejskiej jest konsekwencją przyjęcia błędnych koncepcji antropologicznych.
Tematem tegorocznego spotkania była „Tożsamość Zachodu w obliczu globalnych migracji”, a jego organizatorami – Katedra Filozofii Kultury i Sztuki KUL, Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, Fundacja „Lubelska Szkoła Filozofii Chrześcijańskiej” oraz Adler-Aquinas Institute (USA).
W czasie konferencji wskazano, że zgoda zachodnich społeczeństw na dominujące w polityce unijnej absurdy nosi znamiona daleko posuniętej aberracji mentalnej. W tym kontekście ks. prof. Andrzej Maryniarczyk przywołał przestrogę sformułowaną przez Vittorio Messoriego, że Europie grozi nie tyle zanik wiary, co utrata rozumu. Zdaniem ks. prof. Maryniarczyka, Europa traci rozum i to jest jej główną tragedią. Dlatego istnieje obecnie wielka potrzeba posługi myślenia. – Trzeba dziś budzić rozum, stanąć na straży rozumu ludzkiego – przekonywał.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym