• Sobota, 16 maja 2026

    imieniny: Andrzeja, Szymonety

Koniec zakłamywania historii

Poniedziałek, 16 maja 2016 (05:18)

Wiele wskazuje na to, że pomnik Wdzięczności Żołnierzom Armii Czerwonej w Sanoku zniknie niebawem z przestrzeni publicznej. Wojewódzki Komitet Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa w Rzeszowie w końcu zaakceptował wniosek o usunięcie monumentu.

Z wnioskiem o usunięcie z przestrzeni publicznej sowieckiego monumentu wystąpiły władze Sanoka. W ich ocenie najwyższy czas, aby komunistyczny relikt zniknął z przestrzeni publicznej. Monument jako wyraz wdzięczności dla czerwonoarmistów, którzy – jak głosił napis na pomniku – jakoby przynieśli miastu wolność, został wzniesiony na przełomie 1944 i 1945 r. Wówczas pomnik stanowił integralną część cmentarza Żołnierzy Armii Czerwonej usytuowanego na zboczu wzgórza. Po ekshumacji w latach 50. i przeniesieniu szczątków do utworzonej kwatery na cmentarzu Centralnym w Sanoku pomnik zburzono. W 1977 r. powstała jego obecna wersja. Zarówno idea pomnika, jak i sam napis były mocno naciągane, ponieważ – jak przypominają historycy –niemiecka niewola okupacyjna zmieniła się na sowiecką przyniesioną na bagnetach przez Armię Czerwoną, za którą do Polski wkroczyło NKWD i terror władzy ludowej.

W latach 90. napis „Pamięci żołnierzom Armii Czerwonej poległym w walkach o wyzwolenie Sanoka” wprawdzie został usunięty z cokołu, podobnie jak gwiazda czerwona, ale pomnik jak stał, tak stoi.

W ubiegłym roku inicjatywę przeniesienia go na cmentarz Centralny, gdzie znajduje się kwatera żołnierzy Armii Czerwonej, poparł m.in. Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Rzeszowie. Jednak zgody nie wyraził Wojewódzki Komitet Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa w Rzeszowie, na czele którego stoi wojewoda podkarpacki. Po zmianie władzy w Polsce, kiedy urząd wojewody podkarpackiego objęła dr Ewa Leniart, władze Sanoka ponownie złożyły wniosek do Wojewódzkiego Komitetu Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, który tym razem wyraził zgodę na usunięcie monumentu, pozostawiając władzom Sanoka decyzję co do dalszych jego losów.

Na razie nie jest jeszcze przesądzone, gdzie ostatecznie trafi pomnik – czy na jeden z okolicznych cmentarzy z mogiłami żołnierzy sowieckich, czy może bardziej odpowiednim miejscem będzie park pomników na terenie Muzeum PRL w Rudzie Śląskiej. To jednak wiąże się z kosztami transportu, tym bardziej że monument jest duży. Jak zapowiada burmistrz Sanoka Tadeusz Pióro, wkrótce odpowiedni projekt uchwały w tej sprawie trafi pod obrady rady miasta i to miejscy rajcy zdecydują o dalszym losie po PRL-owskiego spadku. Przypomnijmy, że z wnioskiem do Rady Miasta Sanoka o usunięcie pomnika zwrócili się przedstawiciele organizacji patriotycznych, m.in. Sanockiego Ruchu Narodowego, Klubu Historycznego im. Armii Krajowej, kombatanci Armii Krajowej oraz sybiracy. Ich zdaniem, wszelkie symbole gloryfikacji katów Narodu Polskiego winny zostać usunięte z przestrzeni miejskiej, a żadne prawo nie usprawiedliwia tolerancji dla kultywowania pamięci okupanta, który na wiele lat zniewolił Polskę. O losie pomnika i zagospodarowaniu placu Harcerskiego przy Parku Miejskim w Sanoku zdecyduje rada miasta.

Mariusz Kamieniecki