O klauzuli sumienia
Sobota, 14 maja 2016 (11:04)Z Dorotą Jarczewską, lekarzem rodzinnym, jednym z wykładowców na sympozjum „Wolność sumienia jako fundament demokratycznego państwa”, jakie odbywa się dziś w Krakowie, rozmawia Małgorzata Pabis.
Klauzula sumienia w różnych krajach to temat, jaki dziś Pani podejmuje. Jak wygląda wolność sumienia lekarzy w krajach europejskich?
– Każdy kraj ma z jednej strony własne problemy z klauzulą, ale z drugiej debata toczy się o jej zakres, i to wszędzie jest gorąca i bardzo dynamiczna. W narodach europejskich główny front walki o klauzulę jest związany z aborcją; klauzula jest w ostatnich latach zawężana do ścisłego jej wykonywania. W Hiszpanii wprowadzono obowiązkowe wpisywanie się na listę imienną ginekologów-położników, którzy nie chcą dokonywać aborcji. Ci mają być zwolnieni z jej obowiązku, a reszta musi raportować ilość aborcji i konsultacji na ten temat. Nie ma dyskusji na tematy innych procedur medycznych; nie ma też możliwości wpisywania się innych lekarzy czy w ogóle innych zawodów. W Wielkiej Brytanii podobnie. Wprawdzie można swobodnie odmawiać wykonywania aborcji, jeśli jest się lekarzem lub asystującą pielęgniarką, ale już pielęgniarki oddziałowe, delegujące personel do poszczególnych zabiegów, nie mogą odmówić rozpisywania koleżanek do aborcji – w tej sprawie był wynik skazujący dwie katolickie położne w 2013 r. Lekarze specjalizujący się muszą konsultować pacjentki w związku z selektywną aborcją, aby zaliczyć specjalizację. Również sekretarki pracujące w szpitalach muszą procedować dokumentację dotyczącą aborcji. Z drugiej strony, trzeba przyznać, że w Wielkiej Brytanii na przykład lekarze rodzinni mogą dość swobodnie odmawiać przepisywania recept na doustną antykoncepcję. W Stanach Zjednoczonych klauzula jest procedowana odmiennie w każdym stanie. Jednak debata na ten temat jest tam w pewnym sensie bardziej dojrzała – istnieją przepisy państwowe zapewniające możliwość korzystania z klauzuli nawet całym instytucjom. W Meksyku zalegalizowanie w 2007 r. aborcji na życzenie do 12. tyg. ciąży spowodowało lawinę protestów – obecnie 85% lekarzy zgłasza tam sprzeciw sumienia. W Stanach Zjednoczonych co do wykonywania aborcji sprzeciw sumienia zgłasza – według Guttmacher Institute – 86% lekarzy. Ciekawym przykładem są Filipiny, gdzie temat klauzuli sumienia nie dotyczy w ogóle aborcji, która jest tam prawnie zabroniona. Po wprowadzeniu w 2012 r. Resposible Parenthood and Reproductive Health Act każdy lekarz ma obowiązek zapewniania dostępu do antykoncepcji, co budzi duży opór społeczny. W debatę włączył się Episkopat. Obecnie przyjęte jest, że na drzwiach gabinetu musi wisieć imienna lista procedur, co do których dany lekarz zgłasza sprzeciw sumienia.
Jakie problemy pojawiają się z klauzulą sumienia?
– Są to przede wszystkim ciągłe naciski tak zwanych środowisk pro-choice, które dążą do przestawienia medycyny z relacji głęboko humanistycznej, w której lekarz kierując się dobrem pacjenta, jako wektor działań przyjmuje określone normy etyczne (z których najprostszą i najważniejszą jest hipokratejska: primum non nocere). Obecnie upragniony model tych środowisk to zdehumanizowane spotkanie biznesowe, w którym pacjent-klient to nasz pan i może żądać dowolnych świadczeń. Naciski wszędzie są i te zmagania nigdy ostatecznie nie będą wygrane. Wiele osób niebędących ginekologami – lekarze innych specjalności, pielęgniarki, farmaceuci, pracownicy administracyjni, a nawet władze samorządowe, jak na Filipinach – chce również móc zgłaszać klauzulę sumienia.
Jaką lekcję możemy wyciągnąć my, Polacy?
– Wprowadzenie tematu klauzuli do debaty społecznej powoduje, że staje się ona akceptowalna (przykład Filipin i USA). Pisemne powiadomienie przełożonych oraz pisemna akceptacja pacjenta eliminują konfliktowe sytuacje na przyszłość (przykład Wielkiej Brytanii, Filipin, USA).
Klauzula sumienia dotyczy różnych zawodów związanych z szeroko rozumianą służbą zdrowia. W każdej z tych grup są osoby o wrażliwym sumieniu, które chcą mieć możliwość odmowy sumienia (przykład Wielkiej Brytanii). Współpraca z przedstawicielami innych zawodów może przynosić efekty – wzmacniać pozycję klauzuli, pomagać tworzyć środowiska, gremia, lobby (USA – klastry: przychodnie ginekologiczno-położnicze razem z aptekami i doradztwem NPR; Wielka Brytania – problem sekretarek i pielęgniarek; Filipiny – władze samorządowe).