• Sobota, 16 maja 2026

    imieniny: Andrzeja, Szymonety

Szydło prosi o komisję w sprawie Amber Gold

Czwartek, 12 maja 2016 (19:45)

Wicemarszałek Sejmu Joachim Brudziński (PiS) poinformował, że o kształcie wniosku w sprawie powołania komisji śledczej w sprawie Amber Gold zdecydują w najbliższym czasie władze klubu PiS i kierownictwo partii. Do marszałka Sejmu trafiło pismo premier Beaty Szydło z prośbą o powołanie komisji.

W środę w Sejmie premier Szydło, przedstawiając wyniki raportu oceniającego rządy PO – PSL, zapowiedziała m.in., że zwróci się o powołanie komisji śledczej w sprawie Amber Gold.

Rzecznik rządu Rafał Bochenek poinformował w czwartek na konferencji prasowej w Sejmie, że szefowa rządu złożyła już do marszałka Sejmu pismo z prośbą o powołanie komisji śledczej. Jak zastrzegł, decyzja o powołaniu takiej komisji należy do parlamentarzystów.

Zgodnie z regulaminem Sejmu projekt uchwały w sprawie powołania komisji śledczej może być wniesiony przez prezydium Sejmu lub co najmniej 46 posłów. Do projektu dołącza się uzasadnienie wskazujące potrzebę i cel powołania komisji.

– W aferze Amber Gold zostało poszkodowanych wiele tysięcy Polaków, wiele tysięcy polskich rodzin, poprzednia władza nie zrobiła nic, aby tę aferę wyjaśnić – powiedział rzecznik rządu. Jak dodał, ktoś musi ponieść odpowiedzialność za aferę Amber Gold.

O to, kiedy w Sejmie zostanie złożony wniosek o powołanie komisji śledczej, kto może stanąć na jej czele i ilu członków może liczyć, pytany był w czwartek wicemarszałek Brudziński.

– Zapowiedziała to premier Beata Szydło. Przed nami kierownictwo klubu, kierownictwa partii. Te decyzje będą zapadały w możliwie szybkim terminie – powiedział. Według informacji PAP z kierownictwa partii, takie decyzje mogą zapaść jeszcze w tym tygodniu. Ale – jak mówi PAP źródło w PiS – głosowanie w Sejmie nad powołaniem komisji to kwestia kilku najbliższych tygodni.

Po środowej zapowiedzi premier przedstawiciele Platformy i Kukiz'15 deklarowali, że są za powołaniem komisji śledczej w sprawie Amber Gold, choć Platforma chce rozszerzyć wniosek o sprawę SKOK-ów. PSL nie podjęło jeszcze decyzji, a Nowoczesna będzie za, jeśli w tej sprawie pojawią się „wątki polityczne”.

Rzecznik rządu, pytany o propozycję Platformy, aby rozszerzyć wniosek o powołanie komisji śledczej o sprawę związaną ze SKOK-ami, ocenił, że „to jest pewna zagrywka polityczna, aby poszerzyć zakres działania komisji o kwestię SKOK-ów, ponieważ polskie przepisy nie przewidują takiej możliwości”.

– Komisja śledcza musi być powołana do zbadania określonej sprawy i zakres jej działania musi być bardzo wyraźne określony – zaznaczył Bochenek. Jak dodał, „komisje śledcze są powoływane do badania funkcjonowania instytucji publicznych, a SKOK-i nie są instytucją publiczną”.

Amber Gold to firma, która miała inwestować w złoto i inne kruszce. Działała od 2009 r., a klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji – od 6 do nawet 16,5 proc. w skali roku – które znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych. 13 sierpnia 2012 r. firma ogłosiła likwidację, tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich.

W marcu przed Sądem Okręgowym w Gdańsku rozpoczął się proces w sprawie afery Amber Gold, w którym oskarżeni są b. prezes spółki Marcin P. i jego żona Katarzyna P. Byłemu prezesowi Amber Gold i jego żonie prokuratura zarzuca m.in. oszustwo znacznej wartości i pranie brudnych pieniędzy

Według śledczych, Marcin P. i jego żona oszukali w latach 2009-2012 w ramach tzw. piramidy finansowej w sumie niemal 19 tys. klientów spółki, doprowadzając ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł. Prokuratura ustaliła, że spółka Amber Gold była tzw. piramidą finansową, a oskarżeni bez zezwolenia prowadzili działalność polegającą na gromadzeniu pieniędzy klientów parabanku. Marcin P. nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień.

RS, PAP