Kolejny ubek może stanąć przed sądem
Sobota, 30 kwietnia 2016 (05:26)Do Sądu Rejonowego w Strzyżowie trafił dziś akt oskarżenia przeciwko byłemu funkcjonariuszowi Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Rzeszowie Karolowi W. Prokurator zarzuca mu popełnienie dwóch zbrodni komunistycznych i przeciw ludzkości.
Jak powiedział NaszemuDziennikowi.pl prok. Grzegorz Malisiewicz, naczelnik Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN w Rzeszowie, byłemu ubekowi Karolowi W. prokuratura zarzuca dopuszczenie się marcu 1953 r. w Strzyżowie podczas i w związku z urzędowaniem dwóch zbrodni komunistycznych, będących jednocześnie zbrodniami przeciwko ludzkości.
– Pierwsze przestępstwo polegało na przekroczeniu przez funkcjonariusza UB swej władzy oraz prześladowanie z powodów politycznych i stosowanie represji wobec Stanisława W. ze względu na jego przynależność do Armii Krajowej. Oskarżony groził mu pozbawieniem wolności, jeśli nie sporządzi wykazu wszystkich znanych działaczy tej organizacji – informuje prok. Grzegorz Malisiewicz.
Podobnej natury jest drugi zarzut, jaki prokuratura IPN stawia byłemu ubekowi, dotyczy on również popełnienia zbrodni komunistycznej stanowiącej w świetle prawa także zbrodnię przeciw ludzkości, która polegała na przekroczeniu przez niego władzy i prześladowanie z powodów politycznych i stosowaniu represji wobec Ludwika W. – syna Stanisława W. Celem szykan w tym grożenia zabójstwem było wywarcie wpływu na składane przez Ludwika W. zeznania, które miałyby pogrążyć ojca. Jak dodaje prok. Malisiewicz, oskarżony Karol W. przesłuchiwany w toku śledztwa w charakterze podejrzanego nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów.
– Wyjaśnił, że wprawdzie rozpracowywał członków Armii Krajowej z terenu Lutczy i Żyznowa na Podkarpaciu, natomiast w sposób zdecydowany zaprzeczył, jakoby w jakikolwiek sposób groził przesłuchiwanemu na Posterunku Milicji Obywatelskiej w Strzyżowie Stanisławowi W. Zaprzeczył też, aby kiedykolwiek przesłuchiwał jego syna Ludwika W. – podkreśla prok. Grzegorz Malisiewicz.
W ocenie prokuratury wyjaśnienia oskarżonego Karola W. nie znajdują potwierdzenia w całości zebranego materiału dowodowego, a co za tym idzie nie zasługują na wiarę.
Mariusz Kamieniecki