• Sobota, 16 maja 2026

    imieniny: Andrzeja, Szymonety

Pod patronatem „Naszego Dziennika”

XI Marsz Świętości Życia przeszedł ulicami Warszawy

Niedziela, 24 kwietnia 2016 (18:51)

Mieszkańcy Warszawy przeszli w niedzielę w XI Marszu Świętości Życia, który zorganizowano pod hasłem „Człowiek miłosierny życiu zawsze wierny”. W manifestacji pro-life uczestniczyli ks. abp Henryk Hoser i prof. Bogdan Chazan, którzy podkreślili, że każde życie jest nietykalne, a udział w marszu jest aktem odwagi oraz wyrazem solidarności „z tym, co słabe i zagrożone, bezbronne i niewinne”.

XI Marsz Świętości Życia poprzedziły Msze św. w archikatedrze św. Jana oraz warszawsko-praskiej katedrze św. Michała Archanioła i św. Floriana Męczennika.

Ks. kard. Kazimierz Nycz podkreślił w warszawskiej archikatedrze, że życie każdego człowieka jest wartością podstawową i nienaruszalną. – Jego obrona jest obowiązkiem wszystkich, niezależnie od światopoglądu – podkreślił.

– Nie dlatego bronimy życia ludzkiego, bo tak nam każe Ewangelia. Nawet nie dlatego, bo tak nam każe piąte przykazanie. Bo ktoś mógłby powiedzieć: „No to chrześcijanie, brońcie sobie, skoro wam tak wiara nakazuje”. Bronimy życia, bo ono jest wartością podstawową dla wszystkich. Ono jest fundamentem godności człowieka – mówił hierarcha.

Przed rozpoczęciem marszu na placu Zamkowym odbył się happening muzyczny z elementami choreografii w wykonaniu członków wspólnoty Woda Życia. Kilka utworów wykonał także chrześcijański raper Tomasz „Hiob” Karenko, który podzielił się także ze zgromadzonymi świadectwem swojego życia. Opowiadał o trudnym dzieciństwie, kryzysie małżeńskim wywołanym poronieniem dziecka przez jego żonę, wreszcie o nawróceniu i zawierzeniu Bogu.

Na placu już godzinę przed początkiem manifestacji gromadzili się członkowie organizacji pro-life, warszawskich parafii i wspólnot katolickich oraz dzieci ze stołecznych szkół katolickich wraz z rodzicami. Dużo było młodych małżeństw z dziećmi.

Wokół placu powiewały transparenty z napisami: „Każdy z nas był zarodkiem”, „Jesteśmy za życiem”, „Chcą być kochane, nie zabijane” czy „Życie jest cudem”.

W trakcie happeningu na placu Zamkowym trwała akcja „Pielucha dla malucha”. Każdy chętny mógł przynieść jednorazowe pieluszki, kosmetyki i mleko dla niemowląt. Dary zostaną przekazane Domowi Samotnej Matki im. Teresy Strzembosz w Chyliczkach, prowadzonemu przez archidiecezję warszawską.

Pod Kolumną Zygmunta przedstawiciele Fundacji Pro-prawo do życia zbierali podpisy pod obywatelskim projektem zakazu aborcji.

Przed godz. 13.00 głos zabrał prof. Bogdan Chazan, były dyrektor stołecznego Szpitala im. Świętej Rodziny.

- Naród, który zabija swoje dzieci, nie ma przyszłości – rozpoczął swoje wystąpienie prof. Chazan. Wyraził nadzieję, że stan, kiedy nasz polski Naród zabija zgodnie z prawem swoje dzieci, nie potrwa już długo. – Pojawiają się szanse na to, że prawo dotyczące tej sprawy już wkrótce będzie zmienione – dodał.

Prof. Chazan powiedział, że przybył na manifestację, by złożyć hołd macierzyństwu, ojcostwu i rodzicielstwu, a zatem całej rodzinie, w której życie powstaje i rozwija się. Jest na marszu także dlatego, by tak jak inni upomnieć się o dzieci, którym nie pozwolono się narodzić.

Poinformował, że liczba aborcji dokonywanych legalnie, czyli zgodnie z zapisami ustawy z 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży – wzrasta. Jego zdaniem, dzieje się tak m.in. dlatego, że wśród dyrektorów warszawskich szpitali panuje „antyefekt Chazana”.

– Lekarze, dyrektorzy szpitala, podobno zachowują się teraz „bardziej racjonalnie”. Wiedząc, co zrobiono ze mną, nie chcą ryzykować utratą pracy. Poddają się bez szemrania nadal wszechobowiązującemu w Polsce aborcyjnemu podejściu. A więc zwiększenie liczby aborcji w Polsce to z pewnością wynik decyzji prezydenta miasta Warszawy sprzed dwóch lat – powiedział prof. Chazan.

Nawiązał w ten sposób do swojego zwolnienia z funkcji dyrektora szpitala Świętej Rodziny przez prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz za to, że odmówił pacjentce przeprowadzenia aborcji.

Ks. abp Henryk Hoser z kolei podkreślił, że każde ludzkie życie jest nietykalne i tego się musimy nauczyć. XI Marsz Świętości Życia – dodał – jest świadectwem wierności życiu oraz „solidarności z tym, co słabe i zagrożone, z tym, co bezbronne i niewinne”.

– Jest również aktem odwagi, bo nie ma wierności bez poświęcenia, nie ma solidarności bez wysiłków. Wierność i solidarność kosztują. Każdy z nas musi być gotowy, by tego odpowiednią cenę zapłacić. Każdy z nas, tak jak prof. Chazan, może być narażony na kpiny, wyśmiewanie i inne konsekwencje. Ale my nie możemy zdradzić Tego, który nas powołał do życia – wyjaśnił ks. abp Hoser.

O godz. 13.15 warszawska i warszawsko-praska część marszu ruszyły wspólnie z placu Zamkowego. Manifestacja przeszła Krakowskim Przedmieściem w kierunku bazyliki Świętego Krzyża, gdzie nastąpiło zakończenie XI Marszu Świętości Życia.

Organizatorami marszu były Archidiecezja Warszawska i Diecezja Warszawsko-Praska.

RS, KAI