• Sobota, 16 maja 2026

    imieniny: Andrzeja, Szymonety

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Zagrożone ekshumacje

Środa, 13 kwietnia 2016 (22:12)

Proponowane zmiany w działalności Instytutu Pamięci Narodowej mogą spowodować opóźnienie ekshumacji Żołnierzy Wyklętych na Łączce.

 

Tak ostrzega IPN, który w obszernych, ponad 30-stronicowych uwagach do projektu zmian krytykuje m.in. proponowane zmiany odnoszące się do poszukiwań tajnych pochówków ofiar zbrodni komunistycznych.

Instytut złożył w ubiegłym roku kilkadziesiąt wniosków dotyczących Łączki i pierwsze decyzje o przeniesieniu tzw. późnych grobów, pod którymi znajdują się szczątki ofiar terroru komunistycznego, już zostały wydane przez wojewodę mazowieckiego.

Według IPN, w „zakresie dotyczącym ekshumacji wnioski te staną się pod rządami nowej ustawy bezprzedmiotowe, gdyż wojewoda utraci kompetencje do wydania decyzji w tej sprawie”. Poza tym „decyzje o przeniesieniu grobów nie będą mogły zostać przez wojewodę wydane”, ponieważ nowe przepisy przewidują najpierw zarządzenie ekshumacji przez prokuratora, a dopiero potem wydanie takich decyzji. „W rezultacie toczące się postępowania będą zapewne musiały zostać umorzone” – stwierdza IPN. W efekcie może nastąpić „trudne do określenia” spóźnienie poszukiwań prowadzonych na powązkowskiej Łączce. Stąd postulat umożliwienia dokończenia pierwotnej procedury odnośnie do Łączki.

Projekt zmian w ustawie o IPN trafił do specjalnie do tego powołanej podkomisji sejmowej komisji sprawiedliwości liczącej siedmiu członków, czterech posłów z PiS i trzech z opozycji.

Na uwzględnienie przynajmniej części postulatów podczas prac podkomisji liczą przedstawiciele IPN. Szef komisji sprawiedliwości Stanisław Piotrowicz zapewnia, że podczas jej prac swoje stanowiska będą mogły zaprezentować zainteresowane zmianami w działalności Instytutu ministerstwa i inne organy czy organizacje. – Mam nadzieję, że niektóre z naszych postulatów związanych z takim czysto technicznym funkcjonowaniem IPN zostaną także wzięte pod uwagę – stwierdził prezes Łukasz Kamiński. – Z istotnych postulatów wymienię uproszczenie procedury dostępu do naszych zasobów archiwalnych czy sferę współpracy z organizacjami samorządowymi. W związku z projektem połączenia IPN z Radą Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa konieczne zaś jest dostosowanie struktury oddziałów IPN do podziału terytorialnego kraju. Popieramy też koncepcję likwidacji zbioru zastrzeżonego, jednak dyskusji wymagają tu szczegółowe zapisy – dodał.

Słabszy prezes

Projekt przewiduje rozszerzenie zakresu czasowego badań Instytutu. Ściganie zbrodni obejmowałby już okres od 1917 roku, badania historyczne – od 1795, a gromadzenie archiwaliów – od 1939. W ocenie Kamińskiego, „proponowana nowelizacja przewiduje zasadniczą zmianę misji Instytutu Pamięci Narodowej (a przynajmniej jej rozmycie), podczas gdy dotychczasowa misja IPN – określona w preambule – nie została jeszcze wypełniona”.

IPN krytykuje również zmianę trybu wyboru prezesa IPN, którego dokonywałby Sejm, zwykłą większością głosów, za zgodą Senatu, po zasięgnięciu opinii Kolegium IPN. Według Kamińskiego, wprowadzenie takich zapisów „będzie prowadziło do znacznego osłabienia pozycji Prezesa IPN i jego skrajnego uzależnienia od aktualnej większości parlamentarnej”. Zdaniem Instytutu, istnieje „niebezpieczeństwo, że każda zmiana większości sejmowej może prowadzić do zmiany personalnej na stanowisku Prezesa IPN”. Również w przypadku powoływania Kolegium IPN mają być uwzględniane jedynie „kryteria polityczne”, a nie merytoryczne. Instytut ma też szereg szczegółowych uwag co do wewnętrznej organizacji oddziałów IPN, jak np. braku konieczności istnienia w nich pionów archiwalnych czy badań historycznych.

Drogi Czytelniku,

zapraszamy do zakupu „Naszego Dziennika” w sklepie elektronicznym

Zenon Baranowski