Dziś w „Naszym Dzienniku”
Wielka Sobota 966
Wtorek, 12 kwietnia 2016 (18:35)Poznań, Gniezno, a może Ostrów Lednicki gdzie odbył się chrzest Mieszka?
W połowie X wieku największe i najsilniejsze państwa w Europie były już chrześcijańskie, ale Polskę wciąż jeszcze otaczały głównie kraje i ludy pogańskie. Wiary w Chrystusa nie wyznawali sąsiadujący z Polanami Prusowie, Wieleci, a także Ruś i Węgry. Tylko na południu graniczyliśmy z chrześcijańskimi Czechami, jednak opanowana przez nich ziemia Wiślan z Krakowem i Śląsk nie były jeszcze schrystianizowane.
Mieszko, zagrożony bezpośrednio przez Wieletów, postarał się o rozbicie ich sojuszu z Czechami przez porozumienie się z czeskim władcą Bolesławem I Srogim i poślubienie jego córki Dobrawy. Ponieważ Czechy podlegały zwierzchnictwu Cesarstwa niemieckiego, nasz książę musiał zacieśnić stosunki z cesarzem Ottonem I i panami saskimi. Mieszko widział, że państwa pogańskie uważane są już w Europie za gorsze. Władcy tacy jak on nie mogli się równać nie tylko z cesarzem, ale i z niemieckimi książętami, a także np. z księciem Czechów. Chrześcijaństwo niosło ze sobą nowe wartości i tradycje.
Dobrawa przybyła do Mieszka w 965 roku, przywożąc ze sobą katolickich księży, pierwszych misjonarzy, którzy przekazali księciu i jego otoczeniu prawdy wiary. Akcję chrystianizacyjną poprzedziły specjalne przygotowania. W każdą środę i sobotę władca brał udział w Mszach Świętych odprawianych tylko dla niego i słuchał nauk o zasadach chrześcijaństwa. Duży wpływ na poznanie przez niego Ewangelii miała sama Dobrawa.
Wielki dzień
Miejsce i dzienna data chrztu Polski nie zostały zapisane w źródłach. Prawdopodobnie Mieszko i wybrani członkowie jego otoczenia zostali trzykrotnie zanurzeni w wodzie święconej w chrzcielnicy 14 kwietnia 966 roku, w Wielką Sobotę, bo właśnie w tamtych czasach był to dzień, w którym udzielano sakramentu chrztu św. Stało się to albo w Poznaniu, albo w Gnieźnie, albo na Ostrowie Lednickim, gdzie archeolodzy i historycy sztuki odkryli dwa wapienne baseny chrzcielne (baptysteria), choć niektórzy twierdzą, że powstały one dopiero za Bolesława Chrobrego.
Nie można też całkowicie wykluczyć, że Mieszko został ochrzczony w Pradze lub w Ratyzbonie, stolicy biskupstwa, któremu podlegały Czechy. Możliwe, iż ojcem chrzestnym księcia był jego teść Bolesław Srogi, którego imię nosił pierworodny syn Mieszka.
Sakramentu mógł udzielić Jordan, który w 968 roku został pierwszym ustanowionym przez Stolicę Apostolską biskupem misyjnym w Poznaniu, podległym bezpośrednio Rzymowi. Jak zapisał kronikarz biskup Thietmar: „Ich pierwszy biskup Jordan ciężką miał z nimi pracę, zanim niezmordowany w wysiłkach nakłonił ich słowem i czynem do uprawiania winnicy Pańskiej”. Kilka wieków później Jan Długosz przekazał nam opowieść o tym, że Papież Jan XIII przy konsekracji Jordana dał mu na drogę do Poznania niezwykłą relikwię: miecz św. Piotra, ten, którym Apostoł, broniąc Chrystusa przed pojmaniem w Ogrodzie Oliwnym, odciął ucho Malchusowi. Miecz jest do dzisiaj przechowywany w Muzeum Archidiecezjalnym w Poznaniu.
Ustanowienie biskupstwa zaledwie dwa lata po chrzcie było niewątpliwie dużym sukcesem Mieszka, w którym zapewne znaczący udział mogła mieć siostra Dobrawy Mlada-Maria, ksieni praskiego klasztoru Benedyktynek, która przebywała wtedy w Rzymie. Czesi uzyskali własne biskupstwo dopiero w roku 974, a przecież byli ochrzczeni jeszcze przez Metodego, przed 885 rokiem.
„To było coś więcej”
W dziele chrystianizacji poddanych z dużym zaangażowaniem brał udział także sam Mieszko, który zaczął stawiać krzyże i budować kamienne kościoły oraz kaplice w polańskich grodach i wyposażać je w potrzebne naczynia, szaty i księgi liturgiczne, konieczne do sprawowania kultu i głoszenia Ewangelii. Sprowadzał również duchownych. Książę, którego władza dzięki religii chrześcijańskiej zyskała sakralny wymiar, szczerze się nawrócił i nie szczędził sił, aby szerzyć wiarę, która jego ludowi otwarła drogę do zbawienia.
O autentycznym nawróceniu Mieszka mamy piękne świadectwo zapisane w tzw. miraculach, czyli rejestrze cudów zdziałanych za wstawiennictwem świętego Udalryka z Augsburga. W 985 lub 986 roku, kiedy książę walczył po stronie Ottona III przeciwko Słowianom połabskim, którzy powrócili do pogaństwa, został ciężko zraniony w ramię zatrutą strzałą. Za radą otoczenia modlił się o uzdrowienie za przyczyną zmarłego niedawno w opinii świętości Udalryka i doznał cudu. Wysłał potem do Augsburga jako wotum srebrne ramię.
Dr Joanna Wieliczka-Szarkowa