• Sobota, 16 maja 2026

    imieniny: Andrzeja, Szymonety

Śledztwo będzie dłuższe

Piątek, 8 kwietnia 2016 (21:36)

Prokuratura Regionalna w Katowicach do końca czerwca przedłużyła śledztwo dotyczące byłego parlamentarzysty, szefa Klubu Parlamentarnego PSL Jana Burego.

Katowicka prokuratura postawiła Janowi Buremu sześć zarzutów, głównie o charakterze korupcyjnym. Dotyczą one m.in. przyjmowania łapówek na łączną kwotę ponad 900 tysięcy złotych za wpływy w instytucjach państwowych, do czego miał wykorzystywać pozycję parlamentarzysty i wiceministra Skarbu Państwa. Miał on również nakłaniać urzędników i przedstawicieli instytucji do działań niezgodnych z prawem.

Były polityk PSL utrzymuje, że jest niewinny, a działania prokuratorskie nazywa polityczną zemstą. Mimo wniosku prokuratury o tymczasowe aresztowanie Jana Burego Sąd Rejonowy Katowice-Wschód uznał, że nie ma przesłanek do zastosowania tak surowego środka. Po zażaleniu prokuratury na tę decyzję sąd ustalił kaucję w wysokości stu tysięcy złotych i nakazał założenie hipoteki na nieruchomości byłego parlamentarzysty. Na razie prokuratorskie zarzuty nie dotyczą wpływania Jana Burego na obsadzanie kluczowych stanowisk w rzeszowskiej delegaturze Najwyższej Izby Kontroli – czyli wątku, w który zamieszany jest m.in. prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski, o czym było głośno jeszcze w poprzedniej kadencji Sejmu.

Przed postawieniem zarzutów polityka Platformy chronił immunitet, którego się sam nie zrzekł, a poprzedni Sejm zwlekał z jego uchyleniem i w efekcie nie zdążył tego zrobić. Prokuratura czeka, że uczyni to obecny Sejm.

Na uchylenie immunitetu czeka też zamieszany w sprawę jeden z rzeszowskich prokuratorów. O tzw. podkarpackim układzie czy podkarpackiej sitwie ludowej, w której prym wiódł Jan Bury, nazywany w środowisku „baronem”, oraz osoby z nim blisko związane mówiło się od dawna. Część osób, jak chociażby były szef biura poselskiego, jeden z prominentnych działaczy PSL na Podkarpaciu, kilku przedsiębiorców czy chociażby była prokurator okręgowa w Rzeszowie, usłyszała zarzuty. Niewykluczone, że w związku z prowadzonym śledztwem, które ma wiele wątków, lista podejrzanych, którzy nadużywali swojej władzy czy stanowisk w zamian za korzyści majątkowe, się wydłuży.  

Mariusz Kamieniecki