Polska poprze Węgrów
Piątek, 8 kwietnia 2016 (20:16)Minister Sprawiedliwości Węgier László Trócsányi gościł ostatnie dwa dni w Krakowie. W trakcie pobytu w Polsce spotkał się z ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym Zbigniewem Ziobrą i wspólnie w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury w Krakowie zorganizowali konferencję prasową, w czasie której poinformowano, że rząd polski zdecydował się wesprzeć skargę strony węgierskiej przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości w sprawie relokacji uchodźców.
– Chciałem powiedzieć, że jest już konkretny owoc naszej współpracy – Polski rząd zdecydował się wesprzeć skargę strony węgierskiej przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości w sprawie relokacji uchodźców – podkreślił Ziobro i dodał: – Mogę państwa poinformować, że polski rząd zdecydował się przystąpić z początkiem marca jako interwenient po stronie skargi rządu węgierskiego, podzielając zasady skargi rządu węgierskiego w tym zakresie. Będzie temu towarzyszyć jeszcze dalsze uzupełnienie strony argumentacyjnej, ale stoimy na stanowisku, że skarga rządu węgierskiego w całym zakresie jest zasadna.
László Trócsányi przypomniał, że Węgry „nie zaakceptowały narzuconej obowiązkowej kwoty dotyczącej przyjęcia imigrantów”.
– Jako Węgrzy jesteśmy winni złożyć podziękowanie władzom Polski, że Polska przyłączyła się do nas i że w ten sposób możemy przekonać się o polskiej solidarności. Słowacja również postanowiła zwrócić się do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości – mówił.
Minister Sprawiedliwości Węgier poinformował, że w ubiegłym roku ponad 300 tys. migrantów przetoczyło się przez Węgry.
– Według naszego stanowiska, decyzja, która narodziła się we wrześniu, dotycząca obowiązkowych kwot migrantów, w wielu punktach narusza prawa wspólnotowe – wskazał Trócsányi. Z kolei min. Ziobro zaznaczył, że „przedstawiciele polskiego rządu konsekwentnie zajmowali publicznie stanowisko, że są przeciwni stałym kwotom uchodźców, którzy mieliby być kierowani do poszczególnych krajów w ramach systemu proponowanego przez Brukselę”.
Małgorzata Pabis