• Piątek, 15 maja 2026

    imieniny: Zofii, Izydora, Berty

Kolejne zobowiązanie zrealizowane

Sobota, 19 marca 2016 (10:10)

Wczoraj Sejm zdecydowaną większością głosów (blisko 300 głosów za) uchwalił ustawę nazywaną 75+, dotyczącą darmowych leków dla osób, które ukończyły 75. rok życia (blisko 130 posłów Platformy wstrzymało się od głosu).

Wygląda na to, że Platforma, która przez 8 lat rządzenia nie wykonała nawet najmniejszego gestu wobec osób starszych, po przegranych wyborach ciągle jeszcze nie zdiagnozowała przyczyn swej porażki i zachowuje się tak, jakby obraziła się na swoich wyborców.

Z kolei Prawo i Sprawiedliwość konsekwentnie realizuje swoje zapowiedzi wyborcze i zaledwie 4 miesiące po powstaniu rządu został przegłosowany w Sejmie jeden z ważniejszych punktów programu.

Minister Konstanty Radziwiłł wyjaśnił, że ustawa pozwalająca mu na ogłoszenie wykazu leków, które będą dostępne bezpłatnie dla osób po ukończeniu 75. roku życia, będzie obowiązywała od 1 września tego roku.

Wykaz ten będzie zmieniany co dwa miesiące podobnie, jak wykaz leków refundowanych, i z każdą nową publikacją będzie on powiększany o kolejne medykamenty najczęściej używane przez ludzi starszych.

Jedynymi upoważnionymi lekarzami, którzy będą mogli wypisywać recepty na bezpłatne leki dla osób po ukończeniu 75. roku życia, będą lekarze rodzinni (a także pielęgniarki posiadające takie uprawnienia) wskazani przez pacjenta w deklaracji wyboru.

Pierwsza lista będzie wprawdzie ograniczona, ale będzie dotyczyła podstawowych leków używanych przez osoby starsze, które do tej pory były sprzedawane z 30- i 50- procentową odpłatnością.

Na realizację programu w tym roku przewidziano kwotę około 125 mln zł (na cztery miesiące) w roku następnym już kwotę 564 mln zł, i będzie ona rosła o 15 proc. w każdym kolejnym roku budżetowym, co oznacza, że w całym najbliższym dziesięcioleciu, tj. w latach 2016-2025, budżet przeznaczy na ten cel kwotę 8,3 mld zł (a więc źródłem finansowania tej ustawy będzie budżet państwa, a nie NFZ).

Minister zwrócił uwagę, że osoby powyżej 75. roku wydały w 2015 roku na wszystkie leki refundowane około 800 mln zł, więc wsparcie tej grupy pacjentów kwotą blisko 600 mln zł rocznie już w pierwszym roku funkcjonowania ustawy jest współfinansowaniem znaczącym i będzie pozwalało na wydanie tym pacjentom za darmo większości leków, jakich używają.

W tym miejscu należy przypomnieć, że w konsekwencji obowiązywania ustawy refundacyjnej przyjętej przez koalicję Platformy i PSL w 2011 roku, już w 2012 roku odnotowano wyraźny wzrost współpłacenia pacjentów za leki na receptę (refundowane i nierefundowane) aż o 5,2 punktu procentowego (z 52,5 proc. do 57,7 proc.), a w przypadku tylko leków refundowanych o 2 punkty procentowe (z 36,7 proc. w roku 2011 do 38,7 proc. w roku 2012).

Korzystanie więc ze swoistych „dobrodziejstw” ustawy, spowodowało konieczność dodatkowego wydatkowania przez pacjentów w roku 2012 około 0,4 mld zł, podczas gdy – jak donosiły media – NFZ zaoszczędził wtedy na refundacji leków blisko 2 mld zł.

Według tych danych współpłacenie pacjentów za leki w 2013 roku znowu wzrosło z 38,7 proc. w 2012 roku do aż 42 proc. (chodzi o leki refundowane sprzedawane na recepty z częściową i 100-procentową odpłatnością), ponieważ aż 12,2 proc. leków refundowanych pacjenci wykupują na recepty ze 100-procentową odpłatnością.

Z kolei wydatki NFZ na refundację spadły w stosunku do planowanych aż o 1,2 mld zł, a razem ze zmniejszonymi wydatkami do programów lekowych i chemioterapii były mniejsze w roku 2013 o ponad 1,7 mld zł.

Podobnie w roku 2014, znowu oszczędności NFZ na refundacji leków wynoszące ponad 1 mld zł i wzrost współpłacenia pacjentów o kilkaset milionów złotych, niestety ta tendencja była kontynuowana także w roku 2015.

Ustawa o darmowych lekach dla osób powyżej 75. roku życia została więc uchwalona w zupełnie dramatycznym momencie, kiedy odpłatność za leki w Polsce przekroczyła 40%, co wg kryteriów ONZ oznacza, że leki są w naszym kraju trudno dostępne, ze wszystkimi tego negatywnymi konsekwencjami, w tym z coraz częstszym odchodzeniem przez pacjentów od okienka aptecznego z niewykupionymi receptami.

Dr Zbigniew Kuźmiuk