• Piątek, 15 maja 2026

    imieniny: Zofii, Izydora, Berty

Dzielili się chlebem i życiem

Czwartek, 17 marca 2016 (21:22)

Na Podkarpaciu z udziałem prezydenta Andrzej Duda, władz rządowych, delegacji Sejmu i Senatu RP, władz kościelnych, a także zagranicznych gości m.in. z Izraela, Stanów Zjednoczonych i Niemiec odbyły się dzisiaj uroczystości związane z otwarciem Muzeum Polaków Ratujących Żydów im. Rodziny Ulmów w Markowej.

Uroczystej Mszy św. w intencji Polaków, którzy zostali zamordowani za pomoc niesioną Żydom oraz w intencji wszystkich ofiar II wojny światowej w Markowej w kościele parafialnym pw. Św. Doroty, przewodniczył metropolita poznański ks. abp Stanisław Gądecki.

W homilii podkreślił, że ofiara rodziny Ulmów, choć niekoniecznie w tym samym wymiarze – może być przykładem także dla współcześnie żyjących, bo przykazanie miłości Boga i bliźniego jest wciąż aktualne. Z kolei Żydzi zgromadzili się w synagodze w Łańcucie, gdzie modlili się za ofiary niemieckich zbrodni.     

Wcześniej wspólne modlitwy chrześcijańskie i żydowskie odbyły się na cmentarzu wojennym w miejscowości Jagiełła (pow. przeworski), na którym spoczywają doczesne szczątki zamordowanych wraz z Ulmami rodzin Didnerów, Grunfeldów i Goldmanów.

W Sali Balowej Muzeum-Zamku w Łańcucie prezydent Andrzej Duda wręczył odznaczenia państwowe 53 osobom, które zasłużyły się w ratowaniu Żydów, oraz ich potomkom, dziękując za ich świadectwo i za bohaterstwo, jakim się wykazali. Zwracając się do zebranych, podkreślił, że wspólna obecność na tych uroczystościach przedstawicieli dwóch narodów polskiego i żydowskiego jest bardzo znamienna. Przypomniał, że przez stulecia trwała symbioza obu tych narodów, którą przerwała II wojna światowa i polityka okupacyjnych władz niemieckich. Podkreślił, że najeźdźca Polaków uważał za niewolników, ale w stosunku do Żydów okazał się straszny, bo nie tylko poniżał ich godność, ale uważał, że dopuszczalna czy wręcz uzasadniona jest eksterminacja tego narodu. Znaleźli się jednak ludzie, Polacy, którzy nie zamknęli drzwi, choć mieli świadomość, czym to grozi.

– Byli ludźmi od początku do końca, w każdym momencie, dzieląc się schronieniem, dzieląc się chlebem, dzieląc się życiem. Jestem zaszczycony, że mogę o tym mówić w tym miejscu i że mogę w imieniu Rzeczypospolitej wszystkim państwu – tym bohaterom i ich najbliższym i tym, którzy uwieczniają pamięć o tych niezwykłych czynach, dzisiaj podziękować. (…) Daliście państwo, wasze rodziny dowód, świadectwo tego, jakimi ludźmi jesteście i jakie są wasze rodziny. To szlachetność, to godność, którą nosi się w sercu, bo także godnością jest odpowiedzialność za to, by godność zachowali inni. I za to państwu z całego serca dziękuję, bo dzięki temu kim wtedy okazaliście się wy i wasi najbliżsi, także dzięki temu Rzeczpospolita może być dzisiaj dumna – mówił prezydent Duda.

Dodał, że bohaterstwo tych, którzy poświęcili się, ratując życie innym, także Żydom, jest równe tym, którzy walczyli z bronią w ręku o niepodległość z najeźdźcą jednym i drugim i o tych bohaterach – jak stwierdził Andrzej Duda – nigdy nie wolno nam zapomnieć, bo to oni przyczynili się do tego, że byliśmy w stanie przetrwać godnie jako Naród.

Następnie prezydent wraz z małżonką udał się do Markowej, gdzie modlił się przy grobie rodziny Ulmów. W Sadzie Pamięci Andrzej Duda wraz z ambasador Izraela w Polsce Anną Azari, Szajem Segalem najstarszym synem Abrahama Izaaka Segala uratowanego przez rodzinę Cwynarów z Markowej i rabinem zasadził drzewo owocowe, a następnie otworzył Muzeum Polaków Ratujących Żydów im. Rodziny Ulmów, które poświęcił ks. abp Gądecki. 

Swoje pozdrowienie do uczestników uroczystości za pośrednictwem ks. abp. Angelo Becciu z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej na ręce metropolity przemyskiego ks. abp. Michalika skierował Ojciec Święty Franciszek. Papież, dziękując Panu Bogu za bohaterów, którzy aż do męczeństwa dawali świadectwo człowieczeństwa, wiary i miłości, powtórzył Słowa Chrystusa z Ewangelii według św. Jana: „Nikt nie ma większej Miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich”.

Głos zabrał także prezydent Duda, który przypomniał tragiczne wydarzenia z 24 marca 1944 r., kiedy doszło do zabójstwa Józefa i Wiktorii Ulmów, ich dzieci i rodzin żydowskich. Prezydent pytał: co sprawiło, co popchnęło Ulmów, aby mimo zagrożenia przyjąć pod swój dach swoich żydowskich sąsiadów, czy był to ludzki odruch, czy wyraz miłości bliźniego?

– Nikt nie zna odpowiedzi na to pytanie – zauważył Andrzej Duda. – To niezwykle przejmujące Muzeum i dziękuję w imieniu Rzeczypospolitej, w imieniu wszystkich Polaków tym, którzy przyczynili się do tego, aby że to muzeum jest ich wszystkich pomnikiem. Polska takiego pomnika potrzebowała – akcentował prezydent Duda, dodając, że w tragicznej historii to muzeum jest pięknym miejscem przypominającym o braterstwie, miłosierdziu i wspólnocie. Zauważył, że to muzeum to także dowód, że byli w Polsce ludzie, którym nie zabrakło miłości mimo ryzyka kary śmierci, a ich dobre czyny były odpowiedzią na okrucieństwo wojny i nienawiści, jaką za sobą niosła.

– To wielkie miejsce dla Rzeczypospolitej Polskiej, bo tu jak w soczewce skupia się to, o czym możemy powiedzieć, że jest jedną z przyczyn, że my jako Polacy możemy się czuć godnie, że byli  wśród nas bohaterowie, którzy nie bali się nawet za cenę życia być bohaterami, których trzeba postawić na równi tych, którzy z bronią w ręku walczyli o wolność Polski i ginęli – mówił prezydent Duda.  

Przypomnijmy, że wczoraj Sejm RP, w związku z otwarciem Muzeum w Markowej, przyjął przez aklamację uchwałę tym samym oddał hołd Polakom, którzy ratowali Żydów, a szczególnie tych, którzy zapłacili za to życiem. Dzisiaj hołd Sprawiedliwym Polakom oddał również Senat.

Mariusz Kamieniecki