• Piątek, 15 maja 2026

    imieniny: Zofii, Izydora, Berty

Zacznijmy mówić prawdę

Czwartek, 17 marca 2016 (17:44)

Polityka historyczna to mówienie prawdy o własnej historii, w wypadku Polski niestety tak długo prawdy ukrywanej – podkreślił w Warszawie minister obrony narodowej Antoni Macierewicz.

Szef MON mówił dzisiaj w Zespole Szkół im. Michała Konarskiego o założeniach polityki historycznej realizowanej przez jego resort.

– Dzisiaj będziemy mówili o tym, co nazywa się często polityką historyczną. Będziemy o tym mówili dlatego, że tak długo o tym nie mówiono. Czymże jest polityka historyczna? Polityka historyczna to mówienie prawdy o własnej historii – w wypadku Polski niestety tak długo prawdy ukrywanej – podkreślił Macierewicz.

Przypomniał, że prezydent Andrzej Duda bierze dzisiaj udział w otwarciu Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów.

– Jesteśmy w dniu szczególnym, w dniu, w którym prezydent RP otworzy muzeum Polaków ratujących Żydów – bestialsko, ludobójczo mordowanych przez Niemców w czasie okupacji hitlerowskiej. Muzeum tych, którzy byli gotowi poświęcić swoje życie, by ratować bliźniego. Najczęściej sąsiada, najczęściej kogoś sobie znanego i bliskiego, ale przecież bardzo często kogoś zupełnie nieznanego – po prostu człowieka, który był ścigany jak zwierzę, któremu odmawiano ludzkiej godności. Tak jak odmawiano ludzkiej godności wówczas także Polakom – mówił minister.

Jego zdaniem, „dzisiaj, po tylu latach mało kto już wie, jak się rzeczywiście poszczególne narody i poszczególni ludzie w tych straszliwych czasach zachowywali”.

– Niestety my o tym mówiliśmy za mało. Zapominaliśmy o tej regule, zasadzie: „rób dobrze i mów o tym głośno”. Robiliśmy dobrze, wy jesteście tego świadectwem, poświęcaliście swoje życie dla Ojczyzny, poświęcaliście swoje życie dla bliźnich, poświęcaliście swoje życie, ratując innych, ale przede wszystkim ratując własną Ojczyznę – podkreślił Macierewicz.

– Ale państwo polskie nawet wtedy, kiedy już mogło, to nie mówiło o tym głośno. Nie mówiły o tym media, nie mówili o tym urzędnicy – zaznaczył. – Mówię z bólem jako historyk, nie mówiły o tym także podręczniki historii – podkreślił szef MON.

Jak zaakcentował, „przyszedł czas, aby mówić prawdę o wspaniałych czynach Narodu Polskiego, który nie ma podstaw, by wstydzić się własnej historii, przeciwnie – może się nią szczycić, ale nie dla własnej chwały”. „Może się nią szczycić dlatego, że został ukształtowany w takim systemie wartości, które pozwoliły Polakom w najstraszliwszych momentach życia (...) nieść wysoko sztandar godności człowieka i Narodu” – dodał.

– Niewiedza o waszych czynach (...) jest olbrzymią naszą winą. Naszą, państwa polskiego wobec Narodu Polskiego, któremu zabrano dziesięciolecia z własnej historii – powiedział minister obrony narodowej.

Ocenił też, że „jako Naród sprostaliśmy, a świadkiem tego są właśnie Żołnierze Niezłomni”. – Za to wam dziękujemy dzisiaj – podkreślił Macierewicz.

Minister wręczył również akty mianowań na wyższe stopnie wojskowe Żołnierzom Wyklętym, a przyznane pośmiertnie – ich bliskim. Na stopień pułkownika mianowano kapitan Lidię Lwow-Eberle. Na stopień podpułkownika majorów – Henryka Czecha, Waldemara Kruszyńskiego, Waldemara Nowakowskiego i Janusza Sermanowicza. A na stopień kapitana porucznika Ludomira Zawistowskiego. Pośmiertnie na stopień porucznika mianowano podporucznika Ryszarda Widelskiego. 

RS, PAP