• Piątek, 15 maja 2026

    imieniny: Zofii, Izydora, Berty

Błaszczak zostaje

Środa, 16 marca 2016 (18:22)

Sejm odrzucił wniosek PO o wotum nieufności wobec ministra SWiA Mariusza Błaszczaka. Premier Beata Szydło zapewniła podczas debaty, że ma do ministra „pełne zaufanie”. Jej zdaniem, wniosek PO był „wyrazem bezradności opozycji”.

Wniosek PO miał związek m.in. z dymisją komendanta głównego policji insp. Zbigniewa Maja i zmianami kadrowymi w policji. Debata nad nim trwała dwie godziny. Ostatecznie za wotum nieufności wobec ministra Błaszczaka zagłosowało 177 posłów (z PO, Nowoczesnej, PSL i 4 posłów Kukiz'15), przeciw było 239 (wszyscy posłowie PiS, sześciu posłów Kukiz'15, dwóch niezrzeszonych). Wstrzymało się 27 posłów – wszyscy z klubu Kukiz'15.

– Szef MSWiA Mariusz Błaszczak to jeden z najlepszych ministrów tego resortu po 1989 roku; mam do niego pełne zaufanie – mówiła podczas debaty premier Beata Szydło. Zapewniła, że Polacy mogą się czuć bezpiecznie, ponieważ – przekonywała – Błaszczak „świetnie prowadzi resort”. Premier podkreśliła, że rząd nie da się wciągnąć w konflikt polityczny, który – jej zdaniem – opozycja próbuje wywołać w Polsce i za granicą.

– Do końca będziemy wierni zobowiązaniom wobec Polaków, bo po to tutaj jesteśmy. Szkoda czasu na rozwiązywanie zamętu, który wy siejecie. Jesteśmy tutaj po to, żeby zrealizować program, na który czekają Polacy, a wasza bezradność, chęć burzenia, zła energia, którą bez przerwy żywicie sami siebie i próbujecie zaszczepić ją coraz bardziej, jest naprawdę niepotrzebna – oceniła premier.

Jej zdaniem, wniosek PO „jest tylko i wyłącznie wyrazem bezradności opozycji, która nie potrafi dzisiaj znaleźć pomysłu na samą siebie”. – Jest wyrazem bezradności opozycji, która w konflikcie, w podsycaniu złych emocji, szuka samorealizacji – mówiła premier. – Utrzymywanie argumentów przez wnioskodawców o bezpieczeństwie najważniejszych osób w państwie, powoływanie się na wypadek samochodu, którym podróżował pan prezydent, pokazywanie tego jako zaniedbania, jako powód, który ma być podstawą do wyciągania konsekwencji wobec ministra Błaszczaka, jest hipokryzją – dodała.

Nawiązała także do katastrofy smoleńskiej. – W 2010 roku zginął prezydent RP i osoby, które mu towarzyszyły w drodze do Smoleńska. Szef BOR-u, który z waszego nadania wtedy był odpowiedzialny za bezpieczeństwo tych osób, po tej katastrofie otrzymał generalskie gwiazdki – powiedziała. – Taka jest różnica między nami. Jesteście cyniczni i jesteście hipokrytami. Tylko i wyłącznie żywicie się konfliktem. To jest wasz pomysł na politykę – mówiła szefowa rządu, zwracając się do posłów PO.

Z kolei Arkadiusz Czartoryski (PiS) przekonywał, że wniosek PO jest bezzasadny. – Policja pracuje prawidłowo. Zmiany są merytoryczne i rzeczowe. Sukcesy policji są niewątpliwe i oczywiste. Wasz wniosek pogłębia chaos, ponieważ wy, a nie rząd, dajecie sygnał na cały świat, że w Polsce dzieje się coś złego i obywatele mogą czuć się niebezpiecznie – mówił, zwracając się do autorów wniosku o odwołanie szefa MSWiA.

Po głosowaniu prezes PiS Jarosław Kaczyński, dopytywany o wniosek PO, powiedział jedynie, że „jest to wilcze prawo opozycji”. Z kolei szef MSWiA Mariusz Błaszczak, pytany przez dziennikarzy, powiedział jedynie, że „gadanie jest wrogiem działania”. – Moim zadaniem jest działanie, a więc idę do pracy – dodał.

W ocenie ministra, koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego, jeśli chodzi o służby mundurowe, to sprawy idą w dobrym kierunku. – To jest sytuacja przejściowa, dokonujemy wymiany kard. Dokonujemy też przede wszystkim oceny i analizy tego, co zastaliśmy, i krok po kroku idziemy do przodu – powiedział dziennikarzom w Sejmie.

Odnosząc się do sprawy inwigilacji dziennikarzy, powiedział, że „wbrew temu, co twierdzą politycy PO”, działy się w tym zakresie rzeczy bardzo niepokojące i opinia publiczna zostanie o tym poinformowana. Przypomniał, że w tej sprawie informacja została już przekazana do posłów ze wszystkich ugrupowań. – Mają [posłowie – PAP] listę 52 nazwisk dziennikarzy, którzy byli inwigilowani, a w części przypadków mamy zasadnicze wątpliwości co do legalności tych działań – mówił.

RS, PAP