Jedna trzecia nadleśnictw bez ingerencji człowieka
Niedziela, 13 marca 2016 (18:50)Zostawiamy 1/3 nadleśnictw w Puszczy Białowieskiej bez jakiejkolwiek ingerencji człowieka – poinformował minister środowiska Jan Szyszko. Według niego, w pozostałej części puszczy zostaną podjęte działania zmierzające do zahamowania „procesu destrukcji siedlisk”.
– Zostawiamy jedną trzecią nadleśnictw w stanie bez jakiejkolwiek ingerencji człowieka, a pozostała będzie zmierzała w tym kierunku, żeby jak najszybciej zahamować proces destrukcji siedlisk priorytetowych i równocześnie chronić gatunki charakterystyczne dla tych siedlisk – mówił na konferencji prasowej minister środowiska.
Zamieszanie wokół puszczy wywołał ubiegłoroczny aneks do Planu Urządzenia Lasu (PUL) w nadleśnictwie Białowieża, który zakłada zwiększenie pozyskania drewna w tym nadleśnictwie z obecnych 63,4 tys. metrów sześciennych (na 10 lat) do 188 tys. metrów sześciennych. Leśnicy uzasadniają tę decyzję gradacją kornika drukarza. Jednak środowiska naukowe oraz ekolodzy apelują o pozostawienie puszczańskiej przyrody bez ingerencji człowieka. Obecnie dokument znajduje się w dyrekcji generalnej Lasów Państwowych.
W ub.r. w puszczańskich nadleśnictwach zinwentaryzowano ok. 200 tys. świerków zasiedlonych przez korniki. Łączna masa tego drewna to 260 tys. metrów sześc., a rozpad drzewostanów z udziałem świerka, wskutek gradacji korników, nastąpił na łącznej powierzchni ok. 4 tys. ha.
RS, PAP