• Czwartek, 2 kwietnia 2026

    imieniny: Franciszka, Władysława, Arona

Ojciec Święty nam błogosławi

Środa, 14 listopada 2012 (02:10)

Z Magdaleną Buczek, założycielką Podwórkowych Kół Różańcowych Dzieci powstałych przy Radiu Maryja, rozmawia Małgorzata Rutkowska

Uczestniczyła Pani w pielgrzymce Rodziny Radia Maryja do Watykanu, choć ta podróż wiązała się na pewno z dużymi trudami. Co było motywem, który doprowadził Panią na spotkanie z Ojcem Świętym?

- Gdy tylko dowiedziałam się o organizowanej pielgrzymce do Rzymu, od razu chciałam wziąć w niej udział. Nie wyobrażałam sobie, żeby mogło być inaczej. Tym bardziej że pielgrzymka była odpowiedzią Rodziny Radia Maryja na list, jaki Ojciec Święty wystosował z okazji 20. rocznicy powstania Radia. Wspomniał w nim także o Podwórkowych Kołach Różańcowych Dzieci i o ich modlitwie, którą nazwał fenomenem. Chciałam więc w imieniu całej naszej wspólnoty, czyli ponad 150 tys. dzieci, podziękować Ojcu Świętemu za ten list. I to był główny powód, dla którego bardzo pragnęłam uczestniczyć w pielgrzymce do Watykanu. Ponadto przypadała ona w Roku Wiary. Za ten dar dziękuję Bogu. Pielgrzymka była wielkim umocnieniem i niezwykłym przeżyciem. Wiadomo, podróż samolotem w obie strony, w ciągu jednej doby to spory maraton, ale Pan Bóg dał siły i łaskę. Jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa.

Dane było Pani znaleźć się w pobliżu Ojca Świętego?

- W Bazylice św. Piotra, podczas Mszy Świętej pod przewodnictwem ks. kard. Tarcisio Bertonego, byłyśmy z mamą bardzo blisko ołtarza i mogłyśmy przyjąć Komunię Świętą z rąk najbliższego współpracownika Ojca Świętego. Później zostałyśmy przeprowadzone na plac św. Piotra do sektora dla niepełnosprawnych, który mieścił się przed innymi sektorami, a więc blisko ołtarza i trasy przejazdu papieskiego samochodu. Kiedy Ojciec Święty wracał po zakończonej audiencji, zatrzymał się tuż przed nami. Już wcześniej jeden z Włochów, którzy ochraniają Ojca Świętego, zapowiedział nam, że będziemy miały możliwość podejść do Benedykta XVI. To była niezwykle radosna chwila. Nie spodziewałyśmy się nawet, że będziemy miały taką możliwość. Ojciec Święty pobłogosławił mnie i moją mamę.

Jak przebiegało to spotkanie?

- Papieski samochód zatrzymał się przy nas i wtedy mama wzięła mnie na ręce i podniosła wysoko, żeby Ojciec Święty mógł mnie dotknąć swoją dłonią i pobłogosławić. Mogłam też zapewnić Ojca Świętego o modlitwie różańcowej, którą dzieci z Podwórkowych Kół Różańcowych odmawiają w jego intencji. Widać było jego ogromną radość.

Promienny uśmiech Benedykta XVI mówi wiele. Można powiedzieć, że witał Panią jak kogoś bardzo bliskiego.

- To było moje trzecie spotkanie z Ojcem Świętym. Pierwsze miało miejsce po audiencji generalnej na placu św. Piotra 3 maja 2006 roku. Natomiast drugie odbyło się trzy tygodnie później, kiedy Benedykt XVI przybył z pielgrzymką do Polski i nawiedził sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. Tam również miałam możliwość osobistego spotkania z Ojcem Świętym. W czasie tych spotkań zapewniałam Benedykta XVI o naszej modlitwie, powiedziałam też kilka słów o Podwórkowych Kołach Różańcowych Dzieci i jednocześnie prosiłam o błogosławieństwo dla tego dzieła. Ostatnie, trzecie spotkanie jest potwierdzeniem tego. Błogosławieństwo Ojca Świętego dla Podwórkowych Kół Różańcowych Dzieci jest wyjątkowym darem.

Ojciec Święty czeka na modlitewne wsparcie w obliczu ataków, z jakimi spotyka się jego nauczanie.

- Takie spotkania, jak pielgrzymka Rodziny Radia Maryja, kiedy wszyscy wyrażają swoją solidarność i modlitwę w intencji Ojca Świętego, na pewno są dla niego wielkim umocnieniem i radością. To było widać w tym dniu na placu św. Piotra i tego również mogłam osobiście doświadczyć - Ojciec Święty bardzo się uśmiechał i był radosny.

W ilu krajach działają Podwórkowe Koła Różańcowe Dzieci?

- Obecnie w 33. Kolejny kraj, który dołączył do naszej wspólnoty, to Ghana w Afryce, gdzie we wrześniu powstało Podwórkowe Koło Różańcowe. 30 dzieci w sierocińcu odmawia codziennie Różaniec. Zostały zachęcone przez grupę wolontariuszy z Polski, którzy tam przebywali przez miesiąc. Jest tam katechista, który zaopiekował się tą grupą i razem z nimi się modli. Dzieci otrzymały też legitymacje w języku angielskim i materiały na temat PKRD. Ostatnio dostałam też e-maile z informacjami o powstaniu kół w Czechach i na Ukrainie, a także o tym, że tworzy się koło w Chicago. Oczywiście jest wiele kół, które powstają w naszej Ojczyźnie. Tak dynamiczny rozwój zaobserwowałam zwłaszcza w październiku - miesiącu modlitwy różańcowej.

Dlaczego modlitwa dzieci ma szczególną moc?

- Matka Boża zawsze, kiedy się objawiała, swoje orędzie i wezwanie do modlitwy różańcowej przekazywała przez dzieci, bo dzieci mają czyste serca, głęboką wiarę i ufność. Ich modlitwa ma szczególną moc. Tej modlitwy bardzo potrzebują teraz Kościół i nasza Ojczyzna. Jest to zadanie dla rodziców, dziadków, katechetów, wychowawców, by zachęcali dzieci do modlitwy różańcowej i wraz z nimi się modlili, aby dzieci wzrastały w atmosferze wiary, bo to przecież od dorosłych zależy przyszłość tych dzieci. Jeżeli będą żyły blisko Pana Boga, to On będzie je prowadził, chronił, aby nie poddawały się złu, które z każdej strony czyha na młodych ludzi i chce odciągnąć ich od Boga, wiary, Kościoła. Gdy dzieci będą zakorzenione w Bogu, otoczone opieką Matki Bożej przez Różaniec, dalej poniosą wiarę, dadzą odważne świadectwo.

Nasza Ojczyzna potrzebuje dziś wytrwałej modlitwy, by zło nie zatriumfowało.

- To jest jedna z naszych intencji: modlimy się szczególnie za Ojca Świętego, za Kościół i Ojczyznę. Czujemy się odpowiedzialni za Polskę. Dzieci niewiele mogą uczynić, nie mogą podejmować decyzji tak jak dorośli, uczestniczyć w głosowaniu, ale najważniejsza jest modlitwa. Wierzymy, iż słowa o tym, że zwycięstwo w naszej Ojczyźnie przyjdzie przez Maryję, są aktualne i prawdziwe. Maryja jako Królowa Polski zawsze chroniła nasz Naród i zawsze będzie go ochraniała, tylko potrzebna jest nasza modlitwa, modlitwa różańcowa, zwłaszcza wspólna, w rodzinach. To jest naprawdę ogromna siła. Maryja z pewnością wstawia się za nami, abyśmy wytrwali, dawali świadectwo swojej wiary, swojego patriotyzmu - mimo trudności, jakie spotykamy z różnych stron.

Dziękuję za rozmowę.

Małgorzata Rutkowska