Amerykanie rozpoczęli działalność w Łasku
Piątek, 9 listopada 2012 (18:16)Pierwszy pododdział amerykańskich sił zbrojnych rozpoczął oficjalnie swoją działalność w Łasku.
Inauguracja odbyła się w 32. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku. To właśnie tam będą działali żołnierze Aviation Detachment, pododdziału naziemnego przygotowującego rotacyjne ćwiczebne pobyty amerykańskich samolotów w Polsce.
Według Tomasza Siemoniaka, Ministra Obrony Narodowej, jest to jeden z najważniejszych dla naszego kraju dni po wstąpieniu do NATO, po potwierdzeniu "naszego sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi". Przypomniał on, że od piątku w Łasku stacjonować będzie stały posterunek amerykańskich żołnierzy. - Na co dzień będzie ich dziesięciu, ale co kwartał na dwa tygodnie będzie ich przybywało 250 wraz ze sprzętem - samolotami F16 i herkulesami, aby ćwiczyć, aby pogłębiać naszą sojuszniczą współpracę - mówił.
Obecny na uroczystościach ambasador USA w Polsce Stephen Mull powiedział, że właśnie w Łasku Stany Zjednoczone i Polska tworzą nową historię. Zwrócił uwagę, że jeszcze kilkanaście lat temu takie spotkanie byłoby niemożliwe.
Zadaniem pododdziału jest przygotowanie rotacyjnych pobytów samolotów F-16 i C-130 Hercules w Polsce. Ma być on odpowiedzialny za logistykę i administrację.
Aviation Detachment (Av-Det) stanowi "przyczółek" stacjonującej w bazie w Spangdahlem w Niemczech 52. Grupy Operacyjnej, lotniczego komponentu 52. Skrzydła Myśliwskiego, należącego do zgrupowania Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych w Europie. Jej 10-osobowym pododdziałem w Polsce dowodzi major Matthew Spears, pilot F-16, który w latach 2009-2012 służył w bazie na Krzesinach jako instruktor polskich pilotów.
Av-Det ma wzmacniać m.in. współpracę wojskową sił powietrznych obu krajów poprzez organizację pobytów rotacyjnego komponentu lotniczego Rotational Detachment (RD). Pododdział ten, składający się z maksymalnie 250 żołnierzy, eskadry myśliwców F-16 lub klucza herculesów, będzie się szkolił według własnych programów oraz wspólnie z polskimi pilotami i technikami.
Zgodnie z polsko-amerykańskim porozumieniem Amerykanie będą przybywali na ćwiczenia raz na kwartał - dwa razy w roku mają przylatywać bojowe F-16, które będą korzystać z baz w Łasku i na poznańskich Krzesinach; dwa razy transportowe C-130 Hercules, które będą stacjonować w Powidzu. Pierwszy taki pobyt jest przewidziany na pierwszy kwartał przyszłego roku. W ramach wymiany szkoleniowej polscy oficerowie w USA będą ćwiczyć w bazach Luke (Arizona) i Pope (Północna Karolina), gdzie też stacjonują F-16 i C-130.
IK, PAP