Szczątki z opóźnieniem
Wtorek, 15 września 2015 (18:05)Z kilkuletnim opóźnieniem prokuratura wojskowa przekazuje dwudziestu rodzinom smoleńskim szczątki ich bliskich, które zostały odnalezione na miejscu katastrofy rządowego samolotu.
Prokuratura tłumaczy, że brakowało „ostatecznej” opinii genetycznej Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie, co „uniemożliwiło” wcześniejsze wydanie rodzinom „fragmentów kostnych”. Trafiła ona do prokuratury dopiero w „drugiej połowie maja” i została następnie „poddana drobiazgowej analizie oraz porównana ze wszystkimi opiniami wydanymi dotychczas w tym przedmiocie”.
– Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie potwierdza, że prokuratorzy wojskowi skontaktowali się z poszczególnymi rodzinami ofiar katastrofy smoleńskiej oraz ich pełnomocnikami w zakresie odbioru fragmentów kostnych należących do dwudziestu ofiar tej katastrofy – komunikuje mjr Marcin Maksjan z Naczelnej Prokuratury Wojskowej.
– Rzecz dotyczy niewielkich fragmentów, które zostały ujawnione w toku czynności procesowych na miejscu katastrofy lub zostały przywiezione do Polski przez różnego rodzaju osoby, przebywające w Smoleńsku – najczęściej turystycznie. Wszystkie fragmenty kostne zostały odnalezione w 2010 r., jednakże przekazywano je do prokuratury wojskowej sukcesywnie – ostatnio w 2014 r. Następnie biegli medycy sądowi wykonali szczegółowe badania genetyczne każdego z tych fragmentów – wyjaśnia prokurator.
W ocenie mec. Piotra Pszczółkowskiego, pełnomocnika wielu rodzin smoleńskich, nigdy nie byłoby takiej sytuacji, gdyby na samym początku wykorzystano wszystkie możliwości, w szczególności gdyby w Polsce podjęto czynności sekcyjne.
– Ja nawet upatrywałem możliwości popełnienia przestępstwa w zaniechaniu sekcji zwłok w kraju. Zaniedbania z tego okresu powodują ból u rodzin do dnia dzisiejszego i ta decyzja taki ból również wywołuje – podkreśla adwokat.
Prokuratura zaznacza, iż w „żaden sposób nie należy wiązać obecnie realizowanych czynności (związanych z wydawaniem fragmentów kostnych) z ekshumacjami zwłok ofiar katastrofy”. Na prośbę poszczególnych rodzin ofiar katastrofy prokuratura nie ujawnia także nazwisk osób, których ta sytuacja dotyczy.
Zenon Baranowski