Pod patronatem „Naszego Dziennika”
Effatha
Poniedziałek, 7 września 2015 (19:41)Po długim, regeneracyjnym śnie rozpoczyna się ostatnia (w tym roku) typowo wyprawowa niedziela. Od rana w kuchni krząta się Hania z Szymkiem, którzy przygotowują dla całej grupy śniadanie. Pomaga im Filip (!), Sylwia i Kleryk. Dzięki temu o 8.30 wszyscy zasiadają przy stole, by wszamać pyszny posiłek.
Później wszyscy z wolna idą do kościoła na adorację, by o 10.00 w skupieniu wziąć udział we Mszy św. razem z parafianami. Eucharystii przewodniczy ks. Romek, zaś o. Tomek ma okazję podzielić się doświadczeniem Radości Życia w trakcie homilii.
Już pierwsze czytanie rozpoczyna się od słów: „Powiedzcie małodusznym: Odwagi! Nie bójcie się! […]”. Tymi słowami chcą również dzielić się nasi podróżnicy. To oni udowadniają, że odwaga wiary prędzej czy później przyniesie dobre owoce, a często najtrudniejszy jest pierwszy krok. Decyzja, w której musisz walczyć sam z sobą. A gdy już wyruszysz (niekoniecznie w daleką podróż), pamiętaj, że „On wiary dochowuje na wieki, […] chlebem karmi głodnych […]” oraz że „Pan strzeże przybyszów”. Niniwici czują, że cała ich wyprawa odbywa się pod parasolem Bożej opieki. Niezwykle cenne dla grupy są spotkania z ludźmi, szczególnie z rodakami. To oni zgodnie z przesłaniem św. Jakuba, który pisze: „Bracia moi, niech wiara wasza w Pana naszego Jezusa Chrystusa uwielbionego nie ma względu na osoby”, chętnie przyjmują pod swoje dachy brudnych i zmęczonych rowerzystów. Po takim wprowadzeniu o. Tomek, usłyszawszy, że wśród wiernych jest pan z Siedlec, poprosił 5 członków ekipy z południowego Podlasia, by podzielili się swoimi świadectwami. Słowa młodych wprowadziły radość i wzruszenie wśród wszystkich wiernych. A na zakończenie Ojcu Liderowi pozostało już tylko przypomnieć słowa z Ewangelii: „Effatha, to znaczy: Otwórz się!”.
Po Mszy św. rowerzyści mają okazję porozmawiać z rodakami i doświadczyć ich wielkiej otwartości. Dzięki nim dzisiejsza niedziela po raz kolejny staje się niedzielą obfitości, ponieważ parafianie chętnie obdarowują NINIWA Team jedzeniem i słodkościami na dalszą drogę. Dziś wyjątkowo odwróciliśmy kolejność rozmów z uczestnikami wyprawy i kilkoma refleksjami dzieli się z nami Jola. Ostatnia na liście uczestników i zarazem najbardziej doświadczona (5. wyprawa z rzędu) dziewczyna na tegorocznym wyjeździe zdecydowanie podkreśla wartość spotkań z krajanami znad Wisły. Przypomina częste wzruszenia i chwile radości towarzyszące spotkaniom oraz podziwia i docenia otwartość poznanych osób. Jola czuje, że niczym sobie nie zasłużyła na taki ogrom dobroci, i jest ogromnie wdzięczna za otwartość serc wszystkich Aniołów. „Ruda” ma nadzieję, że takimi spotkaniami i nabożeństwami jak dziś dają bliźnim tyle, ile są w stanie: radości, wiary i pozytywnej energii.
O 13.00 36 hardkołowców w towarzystwie przyjemnie grzejącego słońca zebrało się na cotygodniowym spotkaniu. W dalszym ciągu wszyscy podkreślają dobrą atmosferę w grupie i widać, że uczestnicy już odkrywają wartość wyprawy dla siebie i swojego życia. Prosto ze spotkania cała grupa udaje się do pana Mirosława, który zaprosił ich na obiad. Przebywający od 15 lat w Szkocji Polak przygotował 3 gary wypasionej pomidorowej, której mimo pełnych brzuchów zostało jeszcze pół gara. Radości i wdzięczności nie było końca!
Dalsza część dnia przebiega już według indywidualnych planów. Część drużyny korzysta z uprzejmości pana Damiana, który pokazuje im miasto, inni leniuchują i zbierają siły na ostatni tydzień jazdy. Na 18.30 ks. Romek zabiera Ojca Lidera oraz Ninę, Emila i Paulinę do Heysham położonego nad zatoką Morecambe Bay, by tam wzięli udział we Mszy św. i podzielili się swoimi świadectwami. Dzięki temu poznali kolejnych wspaniałych ludzi, którym mogli opowiedzieć o radości, jaką daje im Życie. W drodze powrotnej odwiedzili też ruiny pierwszego kościoła w Wielkiej Brytanii, który budowany był z inicjatywy św. Patryka!
W międzyczasie reszta grupy zgromadziła się na kolacji, którą przygotowała życzliwa Polka. Kolejny spotkany Anioł! Ostatnim akcentem na dziś były modlitwy wieczorne, które przyniosły wyciszenie po pełnym emocji dniu. A przed nami ostatni już tydzień tegorocznej wyprawy…
Podziękowania:
- Dla ks. Romka za przyjęcie, gościnę i ułatwienie spotkania z rodakami.
- Dla pana Adama z Siedlec za ufundowanie sporych zapasów na drogę!
- Dla pana Mirosława za przygotowanie pysznego obiadu!
- Dla pana Damiana za oprowadzanie grupy po mieście!
- Dla pani, która przygotowała całej grupie pyszną kolację!
- Dla wszystkich spotkanych rodaków, z którymi NINIWA Team mogła dzielić radość i wzruszenie!
Bilans dnia:
- 0 km
- Potężna dawka pozytywnych emocji
- Mnóstwo wędlin, warzyw i słodkości
- 3 gary pomidorowej
Nocleg:
Lancaster
Przejechanych do tej pory kilometrów: 4494