• Poniedziałek, 11 maja 2026

    imieniny: Lutogniewa, Mamerta

Polacy zasługują na więcej

Sobota, 4 lipca 2015 (01:21)

Z poseł Beatą Szydło, wiceprezesem Prawa i Sprawiedliwości, kandydatem na urząd premiera RP, rozmawia Maciej Walaszczyk

Skąd formuła objazdu po Polsce?

– Bardzo lubię jeździć po Polsce i spotkania z ludźmi. Nauczyłam się tego, pracując w samorządzie. Rozmowy i spotkania z Polakami to bardzo ważna rzecz. Trzeba słuchać ludzi, rozmawiać z nimi. Tylko wtedy można skutecznie i dobrze dla nich pracować.

Nie odnosi Pani wrażenia, słysząc o różnych nierozwiązywalnych od lat problemach, że taka misja to uderzanie głową w mur?

– To są oczywiście problemy bardzo trudne. Czasami ludzie przychodzą ze sprawami, z którymi byli już u wszystkich, i wszędzie słyszeli, że się nie da ich rozwiązać. Dobrym przykładem jest choćby problem mieszkańców gmin nadwiślańskich. Wały przeciwpowodziowe powinny zostać już dawno naprawione. Czasem potrzeba po prostu dobrej woli, a czasami wystarczy ludziom tylko podpowiedzieć, gdzie mają pójść i co zrobić, by sprawę załatwić. Choć oczywiście często są to również problemy tak trudne, że nie jest łatwo od razu znaleźć dobre rozwiązanie. Ogólnie ludzie potrzebują rozmowy. Chcą, by ktoś ich wysłuchał i zainteresował się ich losem. Politycy PiS od wielu lat jeżdżą po kraju, i to nie tylko w czasie kampanii wyborczych.

Propozycje, które zostaną zaprezentowane dzisiaj w Katowicach, to też efekt tych spotkań? Będą miały bez- pośrednie przełożenie na to, czym miałby się zająć Pani rząd?

– Dostrzegam konieczność realizacji potrzeb lokalnych społeczności. Za dużo w Polsce jest politycznego bicia piany i zajmowania się PR-owskimi i partyjnymi rozgrywkami zamiast koncentrowania się na tym, co jest potrzebne na co dzień ludziom. Zadaniem rządu będą z pewnością kluczowe projekty, jak budowanie przemysłu, tworzenie miejsc pracy. Może nie jest to ani proste, ani łatwe. I wiem, że nie zrobi się tego w dwa dni. W Katowicach chcemy pokazać konkretne rozwiązania. Przewidujemy jednak szeroką dyskusję nad nimi i nie zamykamy się na głosy krytyczne. Przecież mamy już program polityczny i moglibyśmy dziś zrezygnować z dyskusji z ekspertami i naszymi partnerami. Wiemy doskonale, że sytuacja się zmienia i pojawiają się nowe potrzeby i priorytety. Wiemy, że możliwości również są ograniczone, ale mając plan i program, chcemy go krok po kroku zrealizować.

Dziękuję za rozmowę.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym