Pod patronatem „Naszego Dziennika”
Noc Muzeów z płk. Kuklińskim
Piątek, 15 maja 2015 (10:02)Z Filipem Frąckowiakiem, dyrektorem Izby Pamięci Płk. Kuklińskiego, rozmawia Rafał Stefaniuk.
Zbliża się kolejna Noc Muzeów. Skąd pomysł na przystąpienie do akcji?
– Izba Pamięci Płk. Kuklińskiego to bardzo ważne warszawskie muzeum, a wydarzenie Nocy Muzeów angażuje muzea w całej Polsce. Ten pomysł jest bardzo popularny na świecie. Dlatego Izba jest zaangażowana w tę akcję.
Chcę, by Izba rozwijała się i by jak najwięcej ludzi poznało rolę Ryszarda Kuklińskiego w upadku Związku Sowieckiego, a także to, czym była sowiecka okupacja Polski i Europy.
Który już raz Izba bierze udział w Nocy Muzeów i jakie było dotychczasowe zainteresowanie?
– To już trzeci rok z rzędu. Za każdym razem było wiele atrakcji. Wykłady o bezpieczeństwie Polski, galeria mundurów marszałków i generałów Związku Sowieckiego oraz Ludowego Wojska Polskiego, a także film dokumentalny Telewizji Trwam poświęcony Żołnierzom Wyklętym i ich katom „Katownia na Oczki, tu mordowano Polskę”. W minionych latach w tę jedną noc przyszło po pół tysiąca ludzi. To było wielkie zaskoczenie i ogromny tłum.
Jakie atrakcje w tym roku czekają na zwiedzających?
- W tym roku przygotowane są szczególne historyczne atrakcje. Wraz z Archiwum Akt Nowych przygotowaliśmy dokumenty niemieckiego okupanta podrobione przez Oddział II Komendy Głównej Armii Krajowej dla agentów Polskiego Państwa Podziemnego. Nazistowskie Kenkarty, Ausweisy przygotowane przez Wydział Legalizacji kierowany przez Stanisława Jankowskiego „Agatona”. Te dokumenty, z własnym zdjęciem i nazwiskiem, będzie można otrzymać w Noc Muzeów w Izbie. Trzeba tylko przynieść zdjęcie do legitymacji. To o 21.00. To akcja edukacyjna pokazująca, że Polacy jak nikt inny stworzyli podziemny wywiad, konspiracyjne państwo rozpracowujące niemieckiego okupanta. Dokumenty będą wypełniane na oryginalnych maszynach do pisania z II wojny światowej. Pracujemy także nad naprawą niemieckiego powielacza, którego nazistowska administracja używała w ratuszu w Łodzi. Mam nadzieję, że zdążymy do soboty. Zaprosiłem także do współpracy rekonstruktorów historycznych z Grupy Historycznej Niepodległość oraz Stowarzyszenia Historycznego Kobiecego Oddziału Bojowego DiSK (Dywersja i Sabotaż Kobiet). Będą też strzelcy, czyli umundurowana młodzież z warszawskiego liceum im. Jakuba Jasińskiego, których w listopadzie odwiedziłem z prezentacją poświęconą płk. Ryszardowi Kuklińskiemu. W programie także o 23.00 zaprezentowane zostaną niepublikowane dotąd zdjęcia Ryszarda Kuklińskiego. Noc Muzeów zacznie się jednak o 20.00 od prezentacji planów Związku Sowieckiego na zachód Europy przekazanych Stanom Zjednoczonym przez płk. Kuklińskiego.
W czym Pan upatruje źródła niesłabnącego zainteresowania życiem płk. Kuklińskiego?
– Jego życie i samotna misja są jak najlepszy film. Ale to żywa historia i wspaniały przykład ogromnej roli Polski w XX w. Polakom wmawia się, że mają siedzieć cicho, bo są od nas więksi w Europie, a tu taki bohater nam się trafił. Na dodatek pułkownik przestrzegał przed powstaniem z kolan rosyjskiego niedźwiedzia po tym, jak upadł komunizm. To najlepszy moment na wyciąganie wniosków z samotnej misji Ryszarda Kuklińskiego.
Komu szczególnie poleciłby Pan odwiedzenie Izby w tę sobotnią noc?
– Zapraszam tych, którzy zbierają pamiątki z okresu II wojny światowej, bo te dokumenty i ich kopie w jednym miejscu nie powtórzą się szybko. Wszystkich, którzy pragną Polski wolnej i w tym duchu chcą wychowywać następne pokolenia. Nie zapomnijcie zdjęć do legitymacji, do zobaczenia!