Nie o prawdę tu chodzi
Czwartek, 14 maja 2015 (14:04)Prezydencki projekt nowelizacji ustawy umożliwiający ekshumację i godny pochówek ofiar terroru komunistycznego z lat 1944-1956 trafi do dalszych prac. Tak zdecydowała większość sejmowa. O ile w ocenie wnioskodawcy to postęp, o tyle w środowiskach historyków przeważa opinia, że zmiana w proponowanym kształcie nic nie daje.
Sprawa dotycząca możliwości prowadzenia ekshumacji ofiar terroru komunistycznego, która już dawno powinna być uregulowana, wciąż budzi wiele emocji. Tym samym prace antropologów i historyków IPN są przerywane, miejsca pochówków wielu bohaterów polskiego podziemia niepodległościowego wciąż pozostają nieznane, a ich krewni nadal nie mogą godnie pochować swoich bliskich. Choć zespół pod kierownictwem prof. Krzysztofa Szwagrzyka pełnomocnika prezesa IPN ds. poszukiwania miejsc pochówku ofiar terroru komunistycznego w wielu punktach kraju prowadzi prace archeologiczno-ekshumacyjne, to zanim się one rozpoczną, trzeba spełnić dość skomplikowane procedury i szereg formalności. Sprawę mogłoby ułatwić prawo, które umożliwiałoby prowadzenie w sposób nieskrępowany prac, ale wciąż takiego nie ma.
Brak rozwiązań prawnych sprawił, że w wielu miejscach, jak chociażby kwatera „Ł” na warszawskich Powązkach, gdzie spoczywają szczątki polskich bohaterów narodowych, prace trzeba było przerwać. Okazuje się, że ówczesne komunistyczne władze celowo zezwalały na powtórne pochówki w tych miejscach. I tak w wielu wypadkach mamy sytuację, gdzie często sprawcy czy też zleceniodawcy zbrodni, a przynajmniej osoby, które nie sprzeciwiały się tym mordom, dziś spoczywają dosłownie w tej samej ziemi, co ich ofiary. Obecnie obowiązujące przepisy nie zezwalają na przeniesienie współczesnych grobów, co z kolei uniemożliwia ekshumacje bohaterów narodowych. Sprawę mogłaby załatwić odpowiednia ustawa, o którą w tym Sejmie jednak trudno. Proponowana przez prezydenta daje takie możliwości, ale tylko teoretycznie.
Krytyczne stanowisko co do ustawy w jej obecnym kształcie, ale także po uwzględnieniu nowelizacji zaproponowanej przez prezydenta Komorowskiego, wyrażają historycy. Ich zdaniem, ta ustawa nic nie daje, a jest jedynie wielkim biciem piany. Przewidziany tryb administracyjny oznacza, że właściciele obecnych pomników, pochówków z lat 80. ubiegłego stulecia, będą mogli w nieskończoność odwoływać się od decyzji konkretnego wojewody. To z kolei oznacza, że wbrew temu, co usiłuje wmówić wnioskodawca, nie będzie mowy o żadnych ekshumacjach w tych miejscach. Jest to zatem kolejna inicjatywa, która ma pozorować działania, ale tak naprawdę niczego nie załatwia.
Nie dziwi też zbieżność terminu dyskusji w Sejmie z okresem kampanii wyborczej, co wskazuje jednoznacznie, że ważniejsze było nie to, żeby rozwiązać problem i umożliwić dotarcie do miejsc pochówków polskich patriotów, ale żeby pokazać, iż inicjatywa wyszła ze strony Pałacu Prezydenckiego.
Nowelizacja zaproponowana przez prezydenta nie jest spełnieniem marzeń polityków PiS.
– To nie jest dobra ustawa – podkreśla w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl poseł Józefa Hrynkiewicz z PiS. Mimo to PiS wychodząc naprzeciw oczekiwaniom rodzin ofiar, warunkowo poprze projekt, mając na uwadze prawdę historyczną i konieczność oddania czci samym zamordowanym przez system komunistyczny. Jednocześnie opozycja wniosła poprawkę, która przewiduje, że po roku jej obowiązywania Sejm otrzyma sprawozdanie z jej wykonania.
– Żeby sprawę załatwić kompleksowo, potrzebna jest nie nowelizacja, ale zupełnie nowa ustawa dotycząca zarówno cmentarzy, jak i grobów wojennych, na przygotowanie której trzeba czasu. Mimo zapewnień min. Łaszkiewicza, że procedura odwoławcza, która jest przewidziana, potrwa do trzech miesięcy, mamy spore wątpliwości. Jest duże prawdopodobieństwo, że procedura administracyjna zamieni się w procedurę sądową, co może trwać latami. Biorąc pod uwagę te wątpliwości, zgłosiliśmy poprawkę, aby realizacja tej ustawy była oceniona do 31 marca 2016 r. – uważa poseł Józefa Hrynkiewicz.
Tak czy inaczej w związku ze zgłoszoną przez PiS poprawką projekt prezydencki wróci do komisji administracji. Przeciwna nowelizacji jest SLD, która z oczywistych powodów nie chce odkrywania kart historii, na których krwawy ślad zostawili ich polityczni poprzednicy, dlatego zapowiada głosowanie przeciw.
Projekt nowelizacji ustawy umożliwiający ekshumację i godny pochówek ofiar terroru komunistycznego z lat 1944-1956 prezydent Komorowski skierował do Sejmu w ubiegłym roku. Zakłada on zmiany w ustawach – o grobach i cmentarzach wojennych; o cmentarzach i chowaniu zmarłych oraz o Instytucie Pamięci Narodowej.
Mariusz Kamieniecki