Przetarg do powtórki?
Poniedziałek, 11 maja 2015 (13:14)Krajowa Sekcja Przemysłu Lotniczego NSZZ „Solidarność” odpowiada na słowa wypowiedziane przez rzecznika Ministerstwa Obrony Narodowej w sprawie przetargu na śmigłowiec wielozadaniowy dla polskiej armii.
Rzecznik MON płk Jacek Sońta 3 maja na stronach resortu obrony polemizował ze słowami europosła Zbigniewa Kuźmiuka, który wyraził opinię, że w sprawie zakupu śmigłowców resort obrony wprowadza w błąd opinię publiczną. W ocenie rzecznika MON, tezy postawione przez europosła PiS nie mają podstaw w rzeczywistości, a o wyborze do testów sprawdzeniowych śmigłowca EC-725 Caracal decydowały „jedynie aspekty taktyczno-techniczne i formalna analiza złożonych ofert”.
Sońta zarzucił też Kuźmiukowi, że ten oparł się na spekulacjach medialnych. Jego zdaniem, odrzucenie ofert złożonych przez firmy Sikorsky i AgustaWestland wynika z niespełnienia przez te firmy wymogów formalnych.
Krajowa Sekcja Przemysłu Lotniczego NSZZ „Solidarność” nie zgadza się z takim tłumaczeniem i polemizuje ze stwierdzeniami rzecznika MON. Roman Jakim, szef Krajowej Sekcji Przemysłu Lotniczego NSZZ „S”, przypomina, że decyzja rządu jest szkodliwa dla polskiego przemysłu. Podkreśla, że nie dość, że francuska firma nie ma zakładu w Polsce, to już wcześniej podczas rozstrzygnięcia przetargu na śmigłowce dla Lotniczego Pogotowia Ratunkowego (występując pod nazwą Eurocopter) obiecywała nowe miejsca pracy w Polsce, czego zresztą nie dotrzymała. Jego zdaniem, wiele wskazuje, że podobnie będzie i teraz, dlatego konieczne jest ujawnienie wszystkich szczegółów, również dotyczących zamierzeń offsetowych.
„Podjęta decyzja będzie skutkowała uszczerbkiem dla interesu polskich pracowników, a jednocześnie będzie wsparciem dla budżetu obcego państwa. Dlatego uważamy, że jest to policzek wymierzony polskiemu przemysłowi, zakładom produkującym sprzęt w naszym kraju, polskim pracownikom i jest to zagrożenie dla miejsc pracy w tych zakładach” – czytamy w stanowisku Krajowej Sekcji Przemysłu Lotniczego NSZZ „Solidarność”.
Związkowcy uważają, że wybór śmigłowca francuskiego do kolejnej fazy testów, a tym samym odrzucenie ofert zakładów PZL Mielec i PZL Świdnik, jest dowodem na lekceważenie polityki obronnej Polski, polityki gospodarczo-ekonomicznej, a także polityki społecznej państwa.
Związkowcy wytykają też MON marginalizowanie roli obserwatora społecznego, co sprawiło, że strona związkowa nie miała wglądu w procedurę przetargową, co budzi dodatkowe obawy zarówno co do argumentów za takim, a nie innym wyborem oraz co do rzetelności przekazu informacyjnego. „S” odniosła się także do słów wypowiedzianych niedawno przez prezydenta Komorowskiego w Lublinie, że nie można zmuszać armii do kupowania sprzętu obronnego w Polsce, co w ich ocenie – zwłaszcza w obecnej sytuacji geopolitycznej – jest niezrozumiałe, irracjonalne i nieodpowiedzialne z punktu widzenia bezpieczeństwa naszego państwa, a także ze względów ekonomicznych.
– Lokowanie zamówień sprzętu służącego do obrony Ojczyzny poza granicami powinno następować tylko i wyłącznie w przypadkach, kiedy potrzebny sprzęt nie jest produkowany w Polsce – uważają związkowcy, podkreślając, że takimi racjonalnymi kryteriami posługują się wszystkie szanujące się armie na świecie, tylko nie polska armia.
Mariusz Kamieniecki