USA szykują się na huragan Sandy
Poniedziałek, 29 października 2012 (13:40)Ewakuacja mieszkańców, pozamykane szkoły i urzędy, tysiące odwołanych połączeń lotniczych – to tylko niektóre zabezpieczenia Amerykanów przed zbliżającym się do Wschodniego Wybrzeża USA huraganem Sandy, który na Karaibach zabił co najmniej 65 osób. Skutki wichury mogą według szacunków rządu dotknąć 50 milionów osób.
Tropikalny huragan Sandy kieruje się ku Wschodniemu Wybrzeżu USA i według meteorologów dotrze do lądu w nocy z poniedziałku na wtorek (czasu miejscowego). Wichura, która porusza się już ze średnią prędkością 140 km/godz., wcześniej na Karaibach zabiła co najmniej 65 osób. Ośrodek huraganu znajduje się obecnie ok. 615 km na południowy wschód od miasta Nowy Jork. Wczoraj władze Nowego Jorku ogłosiły zamknięcie szkół, ewakuację części mieszkańców oraz zawieszenie kursowania metra, autobusów i kolei.
Tysiące odwołanych lotów
Największe amerykańskie linie lotnicze – American Airlines, JetBlue, Delta – zamierzają odwołać wszystkie odloty i przyloty na trzech lotniskach w okolicach Nowego Jorku, gdzie zazwyczaj jest najintensywniejszy ruch lotniczy. JetBlue i American Airlines już odwołały swoje kursy do środy włącznie.
Według portalu monitorującego połączenia lotnicze FlightAware wczoraj i dziś łącznie odwołanych zostanie blisko 7,5 tys. lotów.
Tysiące pasażerów zmuszone są koczować na lotniskach często przez wiele godzin lub decydują się na własny koszt przeczekać w hotelu. Z powodu przeciążenia infolinii osoby, które próbują zwrócić bilet lub uzyskać informacje o innych możliwych połączeniach, skazane są na wielogodzinne oczekiwanie.
Zakłócenia w ruchu lotniczym na wschodzie USA odczuwalne są w innych miejscach na całym świecie. Połączenia z tym obszarem odwołał m.in. francuski przewoźnik Air France i niemiecka Lufthansa. Również PLL LOT odwołał dzisiejszy rejs z Warszawy do Nowego Jorku i lot powrotny. Polski przewoźnik zapowiedział w komunikacie, że jeżeli sytuacja pogodowa w USA się nie poprawi, to również jutrzejszy rejs z Warszawy do Nowego Jorku LO 6 oraz rejs powrotny LO 7 nie odbędą się. Wiele lotów anulowano lub opóźniono z lotnisk w Japonii, Chinach, Korei Południowej i Indii.
Kolejne stany ogłaszają stan wyjątkowy
W związku ze zbliżającym się do Wschodniego Wybrzeża USA huraganem Sandy Barack Obama ogłosił wczoraj wieczorem czasu miejscowego stan wyjątkowy w stolicy kraju, Waszyngtonie.
O wprowadzenie stanu wyjątkowego zwrócił się do prezydenta burmistrz Waszyngtonu Vincent Gray. Dzięki temu władze miasta będą mogły korzystać ze środków federalnych na walkę z żywiołem.
Dziś w Waszyngtonie będą zamknięte urzędy i szkoły. Podjęto także decyzję o zawieszeniu wczesnego głosowania w nadchodzących wyborach prezydenckich, które miało rozpoczynać się w Waszyngtonie właśnie dziś.
Wcześniej stan wyjątkowy ogłosili na terenie swoich stanów gubernatorzy Nowego Jorku, New Jersey, Connecticut, Massachusetts, Wirginii, Maryland i Pensylwanii.
Na przejście huraganu Sandy, porównywanego do niszczycielskiej Katriny z 2005 roku, przygotowują się mieszkańcy i władze zagrożonych obszarów. W większości zagrożonych stanów zamknięte są szkoły i urzędy. W kilku miastach wstrzymano kursowanie metra, autobusów i kolei, zaś w Nowym Jorku nieczynne są giełdy. Na terenach przybrzeżnych zarządzono obowiązkową ewakuację mieszkańców.
Meteorolodzy ostrzegają, że może być to jeden z najgroźniejszych kataklizmów ostatnich dziesięcioleci, zdolny siać spustoszenie na obszarach położonych nawet 1000 km w głąb lądu. Sandy towarzyszą silny wiatr oraz intensywne opady deszczu i śniegu, które mogą wywołać powódź. Rząd ostrzega, że nawet 50 mln Amerykanów może odczuć skutki huraganu.
Gotowe mapy huraganu
Dostępne są już specjalne wersje map Google, na których użytkownicy śledzić mogą aktualny zasięg i trasę huraganu Sandy. Na mapach znaleźć można też m.in. lokalizację miejsc, które mogą posłużyć za schrony.
Zmiany wprowadzone w Google Maps obejmują przede wszystkim północno-wschodnie obszary Stanów Zjednoczonych. Oprócz tego powstała również specjalna „kryzysowa” wersja mapy Nowego Jorku. Korzystający z nich użytkownicy śledzić mogą aktualne warunki pogodowe, sprawdzić, na których obszarach spodziewane jest największe zachmurzenie czy zagrożenie sztormowe. Dodatkowo znaleźć tam można położenie publicznych schronów, stref ewakuacyjnych czy placówek prowadzonych przez Czerwony Krzyż.
IK, PAP, Reuters