Kampania obłudy
Wtorek, 31 marca 2015 (03:14)Redaktor Tomasz Lis na antenie radia Tok FM powiedział, że w prawdziwej kampanii po publikacjach o SKOK-ach ludzie Komorowskiego byliby na etapie „domordowywania” politycznego Dudy. Dodał także, że to zaniechanie sztabu prezydenta w sprawie SKOK jest przykładem amatorszczyzny.
Nie widzę potrzeby wchodzenia w polemikę z red. Tomaszem Lisem, gdyż jest to osoba, która bardzo emocjonalnie łączy się ze sztabem prezydenta Komorowskiego. A jak wiemy, dziennikarz powinien być niezależny. Jednakże red. Lis już wielokrotnie udowodnił, że niezależność jest dla niego mało znanym słowem.
Gdybym miała się pokusić o komentarz wobec kampanii prezydenta Komorowskiego, to bym stwierdziła, że jest to kampania obłudy. Jeżeli na sztandarach wypisana jest „zgoda”, a prezydent Komorowski i jego wierny pomagier Janusz Palikot stosują brudną kampanię, to coś jest nie tak ze zgodą?
Prezydent dąży do podzielenia Polaków. Opowiada niestworzone rzeczy o jakiejś „Polsce radykalnej”, buduje bariery, i to jest prezydent, który mówi, że chciałby być prezydentem zgody, a z drugiej robi coś zupełnie odwrotnego. Dla mnie jest to kampania obłudy, która w żaden sposób nie przypomina merytorycznej dyskusji.
Ze słów red. Lisa można jednak wyczytać prawdziwe powody rozpętania afery SKOK. Jest to kampania wyborcza!
Bez satysfakcji muszę stwierdzić, że od samego początku nie miałam wątpliwości, że to, co dzieje się wokół SKOK-ów, jest elementem brudnej gry politycznej, elementem strategii, która ma uderzać w oponentów politycznych. Chciałabym po raz któryś podkreślić, że Prawo i Sprawiedliwość chce wyjaśnienia tej sprawy. Jako jedyni chcieliśmy odtajnienia posiedzenia sejmowej Komisji Finansów Publicznych w sprawie SKOK. Jeżeli komuś również zależy na wyjaśnieniu tej sprawy, to zapraszam do merytorycznej dyskusji i wspólnie podjętych działań nakierowanych na prawdę, a nie na kampanię. Bo na dzień dzisiejszy nie mam wątpliwości, że sprawa SKOK ma na celu wykorzystanie instytucji finansowej w wyborach.
Beata Szydło