Najbardziej poinformowany obywatel
Czwartek, 19 marca 2015 (18:29)Z Andrzejem Maciejewskim, ekspertem w obszarze polityki z Instytutu Sobieskiego, rozmawia Rafał Stefaniuk
Marszałek Radosław Sikorski poinformował o 7 polskich ofiarach zamachu w Tunezji. Liczba to okazała się przesadzona…
– Za każdym razem jak słucham Radosława Sikorskiego, to zastanawiam się, czy on jeszcze jest dziennikarzem, czy nie. Może jest teraz ministrem spraw zagranicznych, a może marszałkiem Sejmu? Są takie momenty, kiedy Sikorski mówi rzeczy dziwne, które świadczą, że nie umie się odnaleźć w rzeczywistości bycia drugim obywatelem Rzeczpospolitej. Co innego wypada studentowi dziennikarstwa, co innego ministrowi, a co innego może marszałek. Widać, że Sikorski dusi się w Sejmie, a jego temperament próbuje go nosić po świecie. Marszałek lubi błyszczeć.
Lubi także wchodzić w kompetencje innych…
– Jest to z pewnością wychodzenie przed szereg. Jest to też dowód na brak lojalności wobec ministra spraw zagranicznych, który jest od takich rzeczy. To Grzegorz Schetyna ma cały aparat dyplomatyczny pod sobą i to on jest w stanie podać informacje najbardziej zbliżone do prawdziwych. Chyba że marszałek wykonał telefon i zbierał informacje, aby kreować się na tego pierwszego w państwie, który jest najbardziej poinformowany.
Przenieśmy się na moment do Tunezji. Jest to początek zamachów w tym kraju?
– Bez wątpienia ten błogi tunezyjski spokój został zakłócony. Kraj, który do tej pory był w najmniejszym stopniu dotknięty rozruchami w Afryce, stracił na opinii. Ilość osób, a także miejsce zamachu jednoznacznie świadczy o tym, że mieli to być obcokrajowcy. To nie był zamach w budynki mieszkalne, to nie był zamach na rynku, to był zamach tam, gdzie są turyści. Tak więc to nie był przypadek. To początek większej całości.
Kto mógł strzelać w Tunisie?
– Jak wiemy, na tym obszarze działania Państwa Islamskiego są intensywne. Szczelność granic również pozostawia wiele do życzenia. Jest to także uderzenie w gospodarkę, bo turystyka jest tam numerem jeden. Wszystko musiało być więc zaplanowane.