Nowy gracz na medialnym rynku
Poniedziałek, 16 marca 2015 (12:00)Od sprzedaży przez ITI i Canal+ większościowego udziału w spółce TVN SA, nadającej telewizję TVN spółce Southbank Media Ltd, należącej do amerykańskiej grupy Scripps Networks Interactive minęło kilka godzin. Ciężko jednoznacznie stwierdzić, co ta transakcja będzie oznaczała dla polskiego rynku medialnego. To wymagałoby dostępu do szczegółowych dokumentów zawierających strategię marketingową firmy.
Teraz przewidzieć bieg wydarzeń ciężko jest nawet pracownikom TVN. Podczas rozmowy prezesa zarządu TVN SA Markusa Tellenbacha i Joe NeCastro, przedstawiciela Scripps Networks, prowadzący rozmowę Marcin Prokop swoimi pytaniami jasno dawał do zrozumienia, że pracownikom stacji towarzyszą pewne obawy co do losów telewizji.
A bierze się to stąd, że takim transakcjom zawsze towarzyszy wielka klauzula tajności. Możemy być pewni, że nowy właściciel z pewnością ma opracowaną strategię, ale nie ujawnia jej, aby nie osłabić konkurencyjności firmy.
Ważne dla naszego rynku medialnego jest to, że jak powiedział Joe NeCastro, nowy właściciel TVN ma wartość 10,5 mld dolarów, a przychody na poziomie 2,7 mld dolarów. Firma Scripps Networks przejęła również długi ITI, które wynoszą 800 mln euro. Natomiast sam TVN został kupiony za 580 mln euro. Po tych liczbach widać, że Scripps Networks jest poważnym graczem i z pewnością zechce rozwinąć TVN. Nowy właściciel zapewnił także, że nie planuje zwolnień. TVN ominie więc rewolucja, a czeka go droga ewolucji.
Pogłoski o sprzedaży ITI pojawiały się od dawna. Sam skrót ITI, a więc International Trading and Investments, świadczy o tym, że jest to firma globalna. Wiele osób używających skrótu ITI nie wiedziało, co on oznacza, a za nim właśnie kryje się międzynarodowość i kosmopolityzm tej stacji. Nie może więc dziwić pochodzenie nowego nabywcy.
Scripps Networks jest stacją lifestyle – zajmującą się stylem życia. Trzeba więc zapytać, jak w tym profilu zmieści się program TVN24? Czy ten kanał dalej będzie istniał? Jak programy polityczne wpiszą się w tę kuchenną telewizję? Nowy właściciel TVN w Stanach Zjednoczonych znany jest z programów o szeroko rozumianym stylu życia. Oczywiste jest, że nie da się porównać stylu życia Amerykanów z naszym. To są dwa światy.
Przy tej transakcji pojawia się wiele pytań, jak nowy właściciel chce połączyć swoją ofertę programową z dotychczasową linią TVN? Do jakiej grupy odbiorców skieruje swoją ofertę? Wiemy już, że część programów zostanie przeniesionych bezpośrednio z rynku amerykańskiego. Jak ten eksperyment przyjmą widzowie? Jak reklamodawcy? Zobaczymy. Ciekawi mnie również, jaką odpowiedź przygotuje drugi potężny gracz, a więc Zygmunt Solorz-Żak – właściciel Polsatu.
Dr Hanna Karp