• Piątek, 10 kwietnia 2026

    imieniny: Michała, Makarego

PO boi się debaty o aborcji

Środa, 24 października 2012 (13:56)

Mariusz Dzierżawski, członek Fundacji PRO - Prawo do Życia:

Kierownictwo PO boi się debaty na temat aborcji. Pokazało to jasno wczorajsze posiedzenie połączonych komisji Zdrowia i Polityki Społecznej.

Już podczas pierwszego kwadransa obrad jeden z posłów Ruchu Palikota zgłosił wniosek o zamknięcie dyskusji, bo „przecież nikt tu nikogo nie przekona, a wszyscy wszystko wiedzą".

Prowadzący obrady poseł Sławomir Piechota poddał wniosek pod głosowanie, choć dla zachowania pozorów uznał, że kilkunastu posłów zapisanych wcześniej do głosu będzie mogło przedstawić swoje stanowisko. Wniosek o zamknięcie debaty został poddany pod głosowanie i przyjęty głosami posłów PO, Ruchu Palikota i SLD.

Wśród tych, którzy mieli możność się wypowiedzieć znalazł się poseł Jarosław Katulski z PO. Z pewnością siebie zapewnił, że zespół Downa nie jest przesłanką do dokonania aborcji eugenicznej, choć media (z "Gazeta Wyborczą" na czele) pełne są informacji, że jest wręcz przeciwnie.

Poseł Katulski przedstawił się jako ginekolog, trudno więc podejrzewać go o ignorancję, było to raczej świadome kłamstwo. Przewodniczącemu Piechocie nie wystarczało okrojenie debaty.

Często przeszkadzał posłom opowiadającym się za prawem do narodzin niepełnosprawnych (choć sam jest niepełnosprawny), komplementował za to tych, którzy za możliwością zabijania niepełnosprawnych się opowiadali.

Mimo że przedstawiciele organizacji społecznych jeszcze na początku posiedzenia prosili o możliwość zabrania głosu, przewodniczący Piechota był nieugięty i nie dopuścił nas do głosu. Aborcyjny kłamca, poseł Katulski, został w nagrodę wyznaczony do zreferowania stanowiska komisji przed Sejmem.

Kierownictwu PO udało się zablokować debatę na forum komisji. Być może już dzisiaj na posiedzeniu plenarnym Sejm ostatecznie odrzuci projekt ustawy. Ale aborcjonistom nie uda się zablokować debaty społecznej.

Wystawy pokazujące prawdę o aborcji będą kontynuowane. Pikiety ilustrujące mordercze nastawienie konkretnych posłów będą organizowane w kolejnych miastach. Prawdy nie udało się ukryć nawet za czasów PRL, tym bardziej nie uda się jej ukryć dzisiaj.