• Sobota, 9 maja 2026

    imieniny: Grzegorza, Kareny, Beginy

In vitro realizacją programu politycznego

Środa, 11 marca 2015 (12:15)

To jest bardzo konsekwentna realizacja programu politycznego, która abstrahuje od bardzo poważnych problemów natury społecznej, etycznej, antropologicznej - powiedział ks. abp Henryk Hoser. Przewodniczący Zespołu KEP ds. Bioetycznych skomentował w ten sposób przyjęcie wczoraj przez rząd projektu ustawy o leczeniu niepłodności, który poświęcony jest głównie legalizacji procedury in vitro.

– To jest bardzo konsekwentna realizacja programu politycznego, która abstrahuje od bardzo poważnych problemów natury społecznej, etycznej, antropologicznej – stwierdził ks. abp Hoser.

– Ten program polityczny jest czymś uwarunkowany i stawiam teraz zagadkę, czym? Jakie są głębokie motywacje, by upierać się przy tak niedobrym projekcie? – zastanawiał się przewodniczący Zespołu KEP ds. Bioetycznych.

Przyjęty wczoraj przez Radę Ministrów dokument nazwał „jednym z gorszych wśród projektów, jakie zostały przyjęte przez inne kraje”.

- Rząd nie rozumuje długą perspektywą, ale kategoriami „od wyborów do wyborów” – podkreslił ks. abp Hoser.

Ksiądz arcybiskup zastanawia się też, dlaczego Polska do tej pory nie ratyfikowała Konwencji Bioetycznej z Oviedo z 1997 r.

– Jest to konwencja bazowa, powiedzmy niedoskonała, ale ona ustanawia główne punkty odniesienia dotyczące różnic między wartością człowieka w jego pierwszych fazach istnienia w stosunku do innych komórek i tkanek – powiedział ks. abp Hoser.

Jego zdaniem, z ustawą o in vitro wiąże się ogromna lista nieprzewidzianych do końca problemów, a społeczne i psychologiczne konsekwencje jej przyjęcia będą bardzo poważne.

– Dzieci, które są poczęte z in vitro, gdy dojdą do późniejszego wieku, będą dochodziły swojej genealogii, kto jest ojcem i matką, tym bardziej że ustawa dopuszcza zapłodnienie heterologiczne, a więc od dawców trzecich – przestrzegł ks. abp Hoser.

Jak zauważył  przewodniczący Zespołu KEP ds. Bioetycznych, proponowana przez rząd ustawa więcej problemów stwarza, niż rozwiązuje.

RS, KAI